Donald Tusk po informacji w mediach w 2009 r., że Kamiński usłyszy zarzuty: Żadna władza nie powinna wykorzystywać służb ani prokuratury przeciwko konkurencji politycznej, tylko wobec negatywnych zjawisk.
Wojciech Wiza, adwokat Piotra R. i Andrzeja K., ws. afery gruntowej w 2009 r. w "Gazecie Wyborczej": Potwierdziło się to wszystko o co apelowaliśmy by sprawdził sąd od pierwszego dnia procesu Piotra Ryby w aferze gruntowej. Informacje przekazane przez prokuraturę w Rzeszowie potwierdziły że pułapka zastawiona na Piotra Rybę i Andrzeja K. była nielegalna.
Marek Biernacki (PO) po postawieniu zarzutów Kamińskiemu przez rzeszowską prokuraturę: Z zarzutów, które Mariuszowi Kamińskiemu przedstawiła rzeszowska prokuratura najcięższy dotyczy nielegalnego stosowania kontroli operacyjnej (podsłuchów). Jeżeli się potwierdzi to będzie świadczyło o tym, że działania CBA kierowane przez Kamińskiego godziły w podstawy demokratycznego państwa prawa.
Stefan Niesiołowski o Kamińskim w TVN24: Szef CBA Mariusz Kamiński powinien zostać natychmiast wyrzucony, bo jest niebezpieczny.
Ryszard Kalisz w rozmowie B. Wróblewskiego dla "GW" w 2009 r.: CBA zostało skażone grzechem urodzenia. Jest dzieckiem koncepcji Jarosława Kaczyńskiego, że gdzieś jest "układ", tylko trzeba go znaleźć. W CBA pokutuje ten sposób myślenia: jeśli będziemy wszystkich kontrolowali, a tych, których nie lubimy - najbardziej, to na pewno coś znajdziemy.
Monika Olejnik w "GW" w 2010 r.: Wąsik jest znany z tego, że jako wiceszef CBA uwielbiał słuchać osób rozpracowywanych przez CBA. W swoim gabinecie miał specjalny sprzęt, dzięki któremu mógł się rozkoszować podsłuchiwaniem. Czynił to 6 tys. razy w 2007 r. (pisał o tym Bogdan Wróblewski w "Gazecie Wyborczej"). A jego szef Mariusz Kamiński tylko kilka razy zainteresował się tym, co nagrywa CBA.
Wojciech Czuchnowski w "GW" w 2010 r.:Czy CBA fabrykowało dowody przeciwko b. szefowi MSWiA Januszowi Kaczmarkowi? Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.
Julia Pitera w "Rz" dziś, po decyzji sądu ws. zarzutów, jakie postawiła rzeszowska prokuratura: W tej sprawie powinien się wypowiedzieć premier. Ale mojej krytycznej oceny działań ówczesnego CBA nie zmieni żaden wyrok sądu.
To tylko mała garść opinii, wypowiadanych przez przeciwników politycznych i medialnych Mariusza Kamińskiego w czasie, gdy stawiała mu zarzuty prokuratura rzeszowska. Jak ujawnił Cezary Gmyz w "Rzeczpospolitej", sąd ostatecznie obalił bodaj wszystkie argumenty śledczych. Nie ma mowy o fałszowaniu dokumentacji, nielegalnych podsłuchach, prowokacji z naruszeniem prawa ws. afery gruntowej. Najkrócej mówiąc - przez 3 lata opiniię publiczną karmiono bajkami, przy użyciu "rozgrzanych" prokuratorów. Rzeszów był najwytrwalszym bastionem antypisowskim w organach ścigania. I zawiódł.
Donald Tusk dostał w 2009 r. pretekst, by odwołać Kamińskiego po aferze hazardowej. Niemal natychmiast po jej wybuchu, zdymisjonował z naruszeniem ustawy o CBA jej szefa. Dzisiaj nic nie stoi na przeszkodzie, by polityk PiS wrócił na stare miejsce, które zajął Paweł Wojtunik.
Chyba, że politycy PO się czegoś boją?



Komentarze
Pokaż komentarze (57)