288 obserwujących
1332 notki
4205k odsłon
3992 odsłony

Nałęcz w oparach absurdu. Atakuje Dudę za Blidę

Wykop Skomentuj84

Jeden z doradców prezydenta Komorowskiego, Tomasz Nałęcz, chyba na poważnie przejął się wystąpieniem Andrzeja Dudy i ocenami, jakie wystawili konwencji PiS specjaliści ds. marketingu i dziennikarze - niezależnie od wyznawanych przez nich poglądów. Mimo fantastycznych dla głowy państwa notowań, mimo tego, że na dzień dzisiejszy jedynym pytaniem jest: czy dojdzie do drugiej tury, otoczenie Komorowskiego chwyta się rozpaczliwych prób dyskredytowania Dudy. Nałęcz wyciągnął z kapelusza po latach sprawę Blidy.

Były aparatczyk PZPR-u - w której to partii zasiadał do końca jej istnienia - stwierdził, że widzi za Dudą "cień Blidy". Był wiceministrem sprawiedliwości u pana Ziobry, murem stał za swoim szefem. Skoro chce być przyjacielem każdego człowieka to dlaczego nie był przyjacielem Barbary Blidy?

Może wkleję ten cytat jeszcze kilkanaście razy? Może wtedy zacznę rozumieć, o co chodzi profesorowi i historykowi? Idąc tokiem myślenia Nałęcza, to Duda powinien wziąć pod pachę Lecha Kaczyńskiego i wparować do domu Blidy jeszcze przed wizytą agentów ABW, zabrać jej broń i najlepiej obezwładnić. Dawny współtowarzysz śląskiej posłanki nie może najwyraźniej do dzisiaj pojąć, że - chociaż służby na miejscu zdarzenia mogły popełnić błędy - ofiara strzeliła do siebie w łazience, a funkcjonariusze mieli prawo przeszukać jej dom.

Wyciąganie tragicznej śmierci Blidy po udanej konwencji kontrkandydata świadczy o pewnej nerwowości otoczenia Komorowskiego, a i chyba samego prezydenta. To dziwne, zważywszy przecież na rekordowe słupki poparcia i zaufania publicznego.

Gdybym na miejscu dziennikarza wysłuchiwał nałęczowskich andronów, zapytałbym przewrotnie, dlaczego Nałęcz przez bite 20 lat nie był przyjacielem opozycji demokratycznej, a legitymizował komunistyczną władzę w Polsce. Skoro doradca prezydenta wykorzystuje tragiczną śmierć byłej posłanki SLD sprzed lat akurat po udanej konwencji rywala, by w niego uderzyć, uprawnione jest pytanie o przeszłość samego Nałęcza. Ale ostatnimi czasy "dziennikarze" wolą pytać, czy publicyści - i tak krytyczni wobec PiS - są opłacani przez sztab Dudy.

Wykop Skomentuj84
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale