Blog
Polityka jest misją
Grzegorz Wszołek - gw1990
Grzegorz Wszołek - gw1990 gw29ster@gmail.com
282 obserwujących 1281 notek 3957777 odsłon
Grzegorz Wszołek - gw1990, 18 lipca 2017 r.

Ważna inicjatywa PAD ws. sądów. A teraz wieszajcie na nim psy

3860 159 0 A A A

Inicjatywa prezydenta, by sędziów KRS wybierał Sejm większością 3/5 głosów, jest kompromisem. Oznaczałaby, że nie będzie o władzy sądowniczej decydowała jedna partia lub koalicja, ani też środowisko sędziowskie. A teraz z jednej strony Andrzej Duda zmaga się z ostrą krytyką prawicy w sieci, totalna opozycja natomiast zapomniała o inwektywach pod adresem głowy państwa.

Umówmy się - żaden ustrój sądów nie będzie idealny, tak, jak żadna ordynacja wyborcza nie satysfakcjonuje w pełni chyba żadnej strony politycznej. Reforma sądownictwa po 28 latach od przemian ustrojowych jest jednak potrzebna. I dostrzega go większość - to moje wrażenie, ale ugruntowane badaniami opinii społecznej - kto zetknął się z wymiarem sprawiedliwości. PiS od dawna, z pewnością dłużej, niż od 2014 roku, zapowiadał gruntowną reformę. Właśnie - reformę, a nie rewolucję, polegającą na nowym rozdaniu w sądownictwie, o którym będzie decydować minister sprawiedliwości lub, jak głosi poprawka, zwyczajna większość sejmowa.

Sędziowie, wybrani jedynie głosami PiS, byliby stygmatyzowani. Każde, dosłownie każde orzeczenie Sądu Najwyższego - o jego składzie najpewniej zadecyduje KRS - byłoby kwestionowane przez opozycję, która urządzałaby protesty przy byle okazji. Władza nieograniczona, która ma wpływ również na sądownictwo, demoralizuje znacznie bardziej. Większość 3/5 jest wentylem bezpieczeństwa nie tylko obecnie, ale w przyszłości. Od ponad roku mało kto na prawicy nie zdaje sobie sprawy, że PiS kiedyś straci władzę. Żaden rząd nie trwa wiecznie, a preferencje wyborców - co pokazuje historia III RP - zmieniają się. Za dwa, sześć lub dziesięć lat może objąć władzę demokratycznym mandatem koalicja, nazwijmy ją, liberalna. Pogrobowiec PO i Nowoczesnej. Jak elektorat PiS zareagowałby na awanse sędziów Igora Tulei, Ryszarda Milewskiego czy Wojciecha Łączewskiego? Czy to aż tak nieprawdopodobny scenariusz, jeśli do władzy kiedyś doszedłby twór złożony z PO i Nowoczesnej?

Za dwie dekady pewnie zastąpi PiS jakaś inna partia, uformowana ze współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Ani prezes, ani jego partia nie będą istnieć wiecznie. 3/5 to istotny wentyl na przyszłość, który nie pozwoli na samowolkę. Oczywiście i zmiana projektu prezydenta, o ile PiS uzna za stosowne go przyjąć za własny, jest możliwa, ale koalicjanci to w naszej rzeczywistości hamulcowi. Wymiana partii rządzącej na drodze najbliższych wyborów jest mało realna, choć sytuacja na scenie politycznej zawsze może się zmienić.

Reforma sądownictwa powinna trwać nie dwa, ale przynajmniej kilka lat. Inaczej będzie to rewolucja, przeprowadzana na kolanie, którą ktoś kiedyś odwróci z niekorzyścią dla wszystkich. Owszem, istnieje obawa, że opozycja doprowadzi w tej kadencji do przystopowania zmian w polskich sądach, jeśli propozycja prezydenta przetrwa próbę czasu. Będzie to działało na niekorzyść Grzegorza Schetyny i Ryszarda Petru, gdy obiorą taktykę "zamachów na demokrację", a PiS zacznie zbierać profity - poszliśmy na rękę, pokazaliśmy, że chcemy ponadpartyjnego konsensusu, a opozycja nie zgadza się na żadną propozycję zgłaszanych sędziów.

Czy sędziowie, wybierani przez 3/5 głosów w Sejmie, będą upolitycznieni? Tak, ale nie zależni od jednej partii, a przynajmniej 276 głosów, wybranych przez ogromną część biorących udział w wyborach. System, w którym sędziowie wybierani są przez znaczącą reprezentację parlamentarną lub polityków z olbrzymim mandatem społecznym, sprawdza się w Niemczech czy w USA. Są to bardziej ugruntowane demokracje, ale nikt, przynajmniej  w Polsce, nie krytykuje wymienionych wyżej systemów w sposób, w jaki robi to rodzima opozycja parlamentarna odnośnie jakiejkolwiek kontroli politycznej. Dotychczas sędziowie byli zależni tylko od samych siebie. A i tak potrafili nie robić sobie nic z przysięgi na konstytucję, poczuciem elementarnej sprawiedliwości i przyzwoitości. Sędzia na telefon, złodzieje, uczestniczący w zmowach - Amber Gold i reprywatyzacja to przykład globalny, ale w wyłudzeniach i praniu brudnych pieniędzy uczestniczyli przecież prominentni krakowscy sędziowie.

KRS też ma wiele na sumieniu. To szerzej nieznany przykład, opisany przez "Wprost" w 2009 roku, jak to sędziowie poczuli się nadzwyczajną kastą i nielegalnie odrzucili kandydaturę jednej sędzi, aplikującej do Sądu Okręgowego w Gdańsku. Robi wrażenie.

"Najbardziej bulwersujące w całej sprawie jest jednak sfałszowanie przez KRS uzasadnienia do uchwały o odrzuceniu kandydatury mecenas Ewy T. Po pierwsze podano w nim nieprawdziwą informację, jakoby adwokat otrzymała z egzaminu sędziowskiego ocenę dobrą, bo zdała ten egzamin na piątkę. Nie dość tego, w uzasadnieniu do uchwały napisano, że głosowaniu wzięło udział 16 osób, z czego 10 głosowało przeciwko kandydaturze mecenas. Jako że Rada podejmuje decyzję bezwzględną większością głosów, która w tym przypadku wynosiła 9, oznaczało to, że zgodnie z prawem kandydatura została odrzucona. Tymczasem protokół z posiedzenia, na którym zapadła uchwała zawiera zupełnie inne dane. Zgodnie z nim, w posiedzeniu KRS wzięło udział 18 osób, z których 8 zagłosowało za kandydaturą mecenas, a 7 przeciw niej. Jako że bezwzględna większość wynosiła w tym przypadku 10 głosów, pani mecenas nie otrzymała poparcia pozwalającego na przyjęcie jej kandydatury, ale jednocześnie nie została ona również odrzucona bezwzględną większością" - czytamy w artykule pt. "Zmowa sędziów".

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.

image Grzegorz Wszołek
image
Utwórz swoją wizytówkę

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Dziękuję! Pozdrawiam
  • Z grubsza podzielam Pański pogląd :) Ale jeśli czytałby Pan Twittera, nabrałby Pan...
  • Nie chodzi o Brukselkę i dziennikarza, tylko to, że nagminnie pani obraża i bawi się w...

Tematy w dziale Polityka