264 obserwujących
1292 notki
2238k odsłon
  282   5

Zero jeden, zgłoś się

Która opcja geostrategiczna dla Polski ma wartość 0, a która 1?

Nawiązując do wywiadu Mateusza Morawieckiego dla Die Welt, bloger o wyjątkowo trafnym nicku 'stado baranów' ma pretensje do premiera, że jest taki zero-jedynkowy, wszystko albo nic.


stado baranów
27 października 2022, 09:16

Morawiecki umacnia pozycję przywódcy zero-jedynkowego.Albo, jako koń trojański amerykańskiej administracji zdobędzie "Troję" , albo polegnie, bez szansy na dalsze reprezentowanie amerykańskich interesów w Ukrainie na forum europejskim. Wraz z nim polegnie obecna polityka PIS.  Czy to dobrze, czy niekoniecznie, - przekonamy się już wkrótce.


https://www.salon24.pl/newsroom/1260182,putin-byl-jak-diler-narkotykowy-morawiecki-ostro-w-bildzie-o-rosji-i-niemczech#comment-23443380

No, w istocie. Ale premier innym przywódcą niż 0-1 być nie może, bo bieżące opcje geopolityczne dla Polski są zero-jedynkowe. Polska klasa z przeproszeniem polityczna, w zasadzie niezależnie od formacji, pracowała przez dziesięciolecia swoją małością, głupotą i kunktatorstwem nad tym, żeby te opcje teraz takie były jakie są, a raczej nad tym, żeby innych nie było.



Polska może zostać amerykańskim koniem trojańskim (albo uprzejmiej: proamerykańskim i antyrosyjskim państwem frontowym w Europie), albo Polska może zostać ruską onucą.



W przeszłości, zwolennicy opcji onucy wysuwali pewne argumenty na jej korzyść: w bucie ciepło, praca prosta, i Rosjanie obiecają że będą myli nogi. Ale opcja onucy bardzo utraciła na atrakcyjności od czasu, kiedy Rosjanie przestali kryć, że ‚ruskij mir’ ma polegać na wyrżnięciu wszystkich, którzy się z Rosjanami nie zgadzają i gruntownej rusyfikacji wszystkich, którzy się z nimi zgadzają.



Ciężkie jest dziś życie rusofila, kiedy każdy może kilka razy dziennie obejrzeć na własnym ekranie zwycięski pochód wyższej cywilizacji rosyjskiej, i posłuchać rosyjskich gróźb, za kogo się Rosja zabierze, jak już skończy z Ukrainą. Argumentacja rusofili uległa zatem ewolucji. Propaganda rusofilska obraca się dziś dookoła przekonywania Polaków, że Polska zasługuje na więcej, niż niepewne fawory Ameryki.



Może i zasługuje. Ale kto miałby Polsce jakieś alternatywne fawory dostarczyć, to już nie rusofili głowa. Im płacą za obrzydzanie opcji amerykańskiej, a nie za opracowanie alternatyw. A alternatywy geostrategicznej pt. 'a ja sobie stoję w kole i wybieram kogo wolę' dla Polski nie ma i nigdy nie było.



W tej atmosferze dochodzi także do głosu mesjanizm, który opiera się na przekonaniu, że pewnego dnia otworzą się niebiosa i grzmiący głos powie: 'jam jest Pan twój i Bóg twój, a Polska, jako Chrystus Narodów, siedzi po mojej prawicy, więc słuchać jej macie, dranie!!!'


Od tej pory znikną wszystkie polskie problemy i nastanie era zbierania przez Polaków nagród i hołdów, oraz konsumpcji bitej śmietany i kawioru na koszt wszystkich pozostałych, jako reparacji za przeszłe cierpienia i upokorzenia.


Otóż ja obawiam się, że wszechświat tak nie działa. Naród żydowski czeka na Mesjasza od ponad 6000 lat, jak dotąd bezskutecznie. 

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale