Blog
W Temacie Maci
Stary Wiarus
Stary Wiarus Nie posiadam konta Facebook
227 obserwujących 887 notek 1743164 odsłony
Stary Wiarus, 27 listopada 2018 r.

Głęboki oddech i szklanka zimnej wody

2396 125 0 A A A

https://wpolityce.pl/polityka/422203-czy-ambasador-usa-ostrzega-przed-atakiem-na-wolnosc-mediow

Głęboki oddech i szklankę zimnej wody proponuję osobom wytrząsającym się nad ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher, domagającym się jej wydalenia, linczu i wytarzania w smole i pierzu, niekoniecznie w takiej kolejności.  

Na naciski amb. Mosbacher jest całkowicie niepodatna.

–    Nie jest kadrowym urzędnikiem służby zagranicznej, ale politycznym nominatem prez. Trumpa, przez co wie doskonale, że jej kariera dyplomatyczna kończy się automatycznie ostatniego dnia drugiej kadencji Trumpa. Tym samym ma głęboko gdzieś swoje ewentualne straty wizerunkowe w kołach dyplomacji amerykańskiej (i każdej innej).

–    Amb. Mosbacher posiada środki, by żyć w luksusie do końca swoich dni, więc tak samo i z tego samego powodu co prezydent Trump, jest całkowicie niewrażliwa na naciski finansowe. Pensję ambasadora może przeznaczać na waciki.

–    Amb. Mosbacher nie doszła tam, gdzie jest, przez bycie miłą dla każdego. Przeciwnie, nawet pobieżna lektura jej biografii i książek które napisała, nie pozostawiają wątpliwości, że amb. Mosbacher, wywodząca się ze skromnych sfer społecznych, nigdy nie wahała się nie tylko zdecydowanie i twardo uchwycić w garść gonady swoich kolejnych trzech mężów, ale także w razie potrzeby zawiązać na tychże supeł i nie puszczać, bez względu na jęki i wycia, aż do otrzymania stosownej oferty.

Krótko mówiąc, amb. Mosbacher jest osobiście twardzielem, a tym samym całkowitym przeciwieństwem polskich polityków cierpiących na syndrom DPD (Dobrotliwa Polaczkowata Dupowatość), który uniemożliwia w Polsce rozliczanie kogokolwiek z czegokolwiek, oraz stawianie i egzekwowanie jakichkolwiek rzeczywistych wymagań indywidualnych. Tym samym, ambasador Mosbacher jest w Warszawie właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Spróbujcie patrzeć na nią jako importowanego doradcę do spraw transplantacji kręgosłupa.


Kamieniem obrazy staje się obecnie, że amb. Mosbacher uprasza Polaków, żeby nie dłubali przy mediach, bo Kongres tego nie zrozumie, a opozycja wykorzysta. Ambasador ma 100% racji. Kongres USA jest zafiksowany raz na zawsze Pierwszą Poprawką do Konstytucji USA, która zakazuje stanowienia prawa ograniczającego wolność słowa, i nie widzi powodu, żeby gdzie indziej miało być inaczej. 


Szansa na to, że mądrzy Polacy wytłumaczą głupim Amerykanom, że Ojcowie Założyciele Stanów Zjednoczonych nie wiedzieli co robią, jest żadna.


Gwarantuję, że Amerykanom też nie podoba się linia programowa Russia Today, ale dopóki RT nie łamie prawa amerykańskiego, ma pełne prawo funkcjonować w USA.


 Co więcej, amb. Mosbacher sugeruje w swojej wypowiedzi, gdzie może leżeć rozwiązanie problemu wrogich mediów głownego nurtu - w internecie i mediach społecznościowych. O czym najlepiej wie prez. Trump, po którym lewicowo-liberalne media amerykańskie jeżdżą jak po łysej kobyle, a pomimo to nikt nie proponuje systematycznego wzięcia tych mediów za mordę, zaś taki portal Breitbart na przykład walczy z nimi jak równy z równym.


Rozwiązanie problemu politycznego działalności wywrotowej prowadzonej przez będące własnością zagraniczną media, którego Amerykanie w żaden sposób nie będą mogli zakwestionować, leży także, moim zdaniem, w skopiowaniu – toczka w toczkę, every dot and comma – amerykańskiej ustawy FARA (Foreign Agents Registration Act) z 1938 roku, i pilnowaniu przestrzegania takiej ustawy w Polsce w zgodzie z jej ścisłą literą, czyli ostrzej, niż czynią to u siebie sami Amerykanie.

Przypominam, że ustawa FARA skutecznie ukręciła łeb propagandzie nazistowskiej w USA przed II wojną światową. Niezmiernie wątpię, czy w razie wykazania przez Polskę wystarczającej woli politycznej do wprowadzenia i egzekwowania takiej ustawy mogłyby się jej oprzeć niemieckie koncerny medialne. 

FARA nie narusza wolności słowa (a tym samym ani ducha, ani litery  I Poprawki do Konstytucji USA), ale wymusza publiczne potwierdzenie zaangażowania obcego mocodawcy. 

https://www.salon24.pl/u/wtemaciemaci/814053,problem-wplywu-niemieckiego-nie-jest-nowy


Spróbujcie to omówić na najbliższej herbatce w ambasadzie USA, zamiast szaleć i wyć "my jej pokażem!!!" Nic jej nie pokażecie. Ona wykonuje instrukcje prezydenta, który nie wie i nie chce wiedzieć kto to Gowin.






Opublikowano: 27.11.2018 14:11. Ostatnia aktualizacja: 27.11.2018 14:27.
Autor: Stary Wiarus
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image
BACKUP: http://staryw.blogspot.com
NIE POSIADAM
KONTA FACEBOOK
"Powojenne pojednanie historyczne Francji i Niemiec utorowało drogę do powstania Unii Europejskiej. Z kolei mądrość i wspaniałomyślność narodów rosyjskiego i niemieckiego oraz przezorność działaczy państwowych obu krajów pozwoliły uczynić zdecydowany krok w kierunku budowy Wielkiej Europy. Partnerstwo Rosji i Niemiec stało się przykładem wychodzenia sobie naprzeciw, patrzenia w przyszłość przy zachowaniu troskliwego stosunku do pamięci o przeszłości. I dzisiaj rosyjsko-niemiecka współpraca odgrywa wielce ważną, pozytywną rolę w polityce międzynarodowej i europejskiej." Władimir Władimirowicz Putin, 31.08.2009 Anglia kosztuje sprzedawcę jabłek na lokalnym rynku i fryzjerkę z obwoźnego salonu fryzjerskiego circa £50 na miesiąc, i w pakiecie dostaje się dwór, królową, broń atomową, coroczne „trooping the colour”, wyścigi w Ascot, BBC1, BBC2, BBC3, BBC4 plus kilka kanałów tematycznych i Borisa Johnsona (to tak z grubsza), w czasie gdy ich polskie odpowiedniki muszą wybecalować £250 (sic!) na likwidację armii, niemoc policji, opieszałość sądów, wszechobecną korupcję, kolesiostwo na uczelniach, słabość kapitałową polskich firm, powódź, Bronka z jego potomstwem, przyjaciół Putina i kuzynów Angeli, likwidację mediów publicznych, a na deser Palikota, twarz polskiego „liberalizmu”, szefa wiekopomnej komisji „Przyjazne Chamstwo”. Pięć razy więcej za wschodnią podróbkę państwa. Dużo. Rolex, 14.06.2010 POLONIA  BEZ  CENZURY   STARY  WIARUS  BACKUP               free counters

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @dim...  Dokładnie. Dobrotliwa Polaczkowata Dupowatość (DPD) zakazuje dyskusji...
  • @echo24  Pan jest sedymentologiem, a nie inżynierem, co sprawia, że ewidentnie nie widzi pan...
  • @ Autor "Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało" – tym klasycznym cytatem można odprawiać...

Tematy w dziale Polityka