Mały chłopiec ukrywa się w psiej budzie i słucha rozmów dorosłych. Przy stole padają nazwy kolejnych miejscowości. Mówi się o płonących wsiach, zabitych sąsiadach i niebezpieczeństwie, które może nadejść w każdej chwili. Dziecko nie rozumie jeszcze historii, ale doskonale rozpoznaje strach.
Ten chłopiec to Stanisław Srokowski. Pisarz wraca do kresowego dzieciństwa w książce „Święcenie noży. Nowe opowiadania kresowe”. Nie tworzy chłodnej rekonstrukcji ani podręcznikowego wykładu. Opowiada o świecie zapamiętanym przez dziecko: o głosach bliskich, atmosferze zagrożenia i przemocy, która rozdarła lokalne wspólnoty.
Zbrodnie dokonane na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej należą do najtragiczniejszych rozdziałów historii Kresów. Przez dziesięciolecia pamięć o nich nie mogła swobodnie wybrzmieć w debacie publicznej. Dziś, gdy odchodzą ostatni świadkowie, zapis ich doświadczeń nabiera szczególnej wartości.
Zamów książkę „Święcenie noży. Nowe opowiadania kresowe”.
W rodzinnym domu Srokowskiego spotykała się — jak ją nazywa — Rada Starszych. Dziadkowie Piotr i Ignacy oraz wujowie Marian i Tośko przekazywali sobie wiadomości docierające z okolicy. Chłopiec słuchał tych rozmów i zachowywał w pamięci obrazy, które po latach stały się tworzywem literatury.
Tytułowe „święcenie noży” przywołuje jeden z najbardziej wstrząsających motywów obecnych w opowieściach o zbrodniach na Kresach: próbę nadania przemocy religijnego usprawiedliwienia. Srokowski nie opisuje tego z dystansu badacza. Pokazuje, jak ideologia i nienawiść wdzierały się w codzienność, język oraz relacje między ludźmi.
Szczególnie przejmujący jest motyw scyzoryka i dziecięcej znajomości naznaczonej rodzącą się przemocą. W tym świecie zagrożenie nie zawsze przychodziło z daleka. Mogło mieć twarz znajomego lub sąsiada. Właśnie ta bliskość sprawia, że opowiadania Srokowskiego nie pozwalają zamknąć tragedii w liczbach i historycznych formułach.
Zamów książkę „Święcenie noży. Nowe opowiadania kresowe”.
Srokowski nie pisze dla dyplomatów ani nie próbuje rozstrzygać wszystkich sporów historyków. Interesuje go konkretne, ludzkie doświadczenie: dziecko słuchające szeptów przy stole, rodzina próbująca rozpoznać nadchodzące zagrożenie, wieś, której dotychczasowy porządek rozpada się pod naporem przemocy.
Podobne obrazy trafiły później do zbiorowej wyobraźni między innymi za sprawą filmu „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego. Literatura daje jednak czytelnikowi coś innego niż kino: czas na zatrzymanie się przy szczególe, głosie i pojedynczym losie. Dzięki temu za wielkimi liczbami ponownie pojawiają się konkretni ludzie.

Zamów książkę „Święcenie noży. Nowe opowiadania kresowe”.
Autor wyraźnie sprzeciwia się pojednaniu budowanemu kosztem pamięci. Jego stanowisko jest ostre, ale wyrasta z osobistego doświadczenia. Przypomina, że rozmowa o współczesnych relacjach polsko-ukraińskich nie musi oznaczać rezygnacji z nazywania zbrodni i oddawania głosu ich ofiarom.
Dojrzałe pojednanie nie wymaga zapomnienia. Potrzebuje prawdy, odpowiedzialności i gotowości do wysłuchania także tych świadectw, które są bolesne dla obu stron. „Święcenie noży” wpisuje się w tak rozumianą pracę pamięci: nie zastępuje badań historycznych, ale ocala doświadczenie człowieka, który zapamiętał rozpad kresowego świata.
Świadkowie odchodzą. Dlatego każde zapisane wspomnienie ma dziś podwójną wagę — jako literatura i jako ślad przeżytego doświadczenia. Książka Srokowskiego stawia czytelnika przed prostym pytaniem: czy potrafimy wysłuchać tego głosu uważnie, bez wykorzystywania cudzej tragedii do doraźnego sporu?




Komentarze
Pokaż komentarze