2 obserwujących
28 notek
12k odsłon
  192   1

Żarówka, czyli „oświaty kaganiec”. Część druga, czyli na pewno energetyka!

Mamy prawo oczekiwać, że nowe regulacje unijnej polityki energetyczno- klimatycznej nie będą nas dzisiaj pozbawiały środków na inwestycje.

W poprzednim swoim materiale, który trudnym do zrozumienia zrządzeniem losu nie trafił do zakładki „Energetyka”, starałem się zidentyfikować i zrelacjonować pełną gamę reakcji na kampanię „polskich elektrowni” dotyczącą skutków europejskiej polityki klimatycznej.

Dzisiaj kiedy tuż za naszą wschodnią granica toczy się krwawa wojna dalsze opisywanie polemiki pomiędzy krajowymi kontestatorami europejskiej polityki energetyczno-klimatycznej i jej bezkrytycznymi zwolennikami wydaje się nieważne i może nawet nie na miejscu.

Jeśli jednak zdecydowałem się na opublikowanie ciągu dalszego poprzedniej notki  https://www.salon24.pl/u/zainteresowany/1207035,zarowka-czyli-oswiaty-kaganiec-czesc-pierwsza  to, z jednej strony, dlatego, że wypada zakończyć ten projekt w zakresie w jakim był zaplanowany, a z drugiej strony dlatego, że, podobnie jak były wiceprezydent US John Kerry  https://biznesalert.pl/usa-przekonuja-ze-nie-nalezy-zapominac-o-klimacie-pomimo-wydarzen-na-ukrainie/, zwolennicy bezwzględnej walki ze zmianami klimatycznymi nie zaprzestaną swoich działań za względu na „huk dział”.

W tym kontekście po zrelacjonowaniu w poprzednim tekście pełnej palety poglądów za i przeciw kampanii żarówkowej jest pora na bliższe przyjrzenie się wybranym argumentom.

Poza samymi inicjatorami kampanii niemal wszyscy pozostali uczestnicy dyskusji wskazywali na jej niestosowność lub wręcz szkodliwość.

Niestety reakcja na europejską politykę nie będzie mogła zakończyć się w świecie publikacji.

Istniejące i przyszłe regulacje unijne to nie tylko sprawa retoryki, ale realny i bardzo silny wpływ na nasze życie.

Cytowany przeze mnie w poprzednim odcinku prof. Świrski problem widzi następująco: albo zgodzimy się z unijnymi propozycjami , nawet jeśli skrajnie pogarszają naszą sytuację gospodarczą, albo musimy się gotować na „Polexit”. Innej możliwości nie ma, a Unia nie odpuści.

Chciałbym wierzyć, że opcji jest nieco więcej, ale tak czy inaczej musimy przygotować się na podjęcie kluczowych decyzji w gronie znacznie szerszym niż wąskie kręgi „branżystów”.

Być może będziemy musieli za pomocą naszego głosu potwierdzić decyzje, które będą nas bolały ekonomicznie.

Jednak zanim do tego dojdzie, krótkie przypomnienie dlaczego dyskutując o energetyce w sposób oczywisty przechodzimy do rozmowy o klimacie, emisji gazów cieplarnianych i wynikających z tego skutkach.

Trochę wiary lub dobra wizualizacja

Najsilniejsze argumenty dotyczące szkodliwości emisji gazów cieplarnianych wynikają oczywiście z prac Intergovernmental Panel on Climate Change (IPCC) .

O ile nie wykluczam, że istnieje także w Polsce grono osób mogących się odnieść do wykorzystanych danych i zastosowanych modeli w sposób kompetentny https://www.ipcc.ch/report/sixth-assessment-report-cycle/  to jednak w moje ocenie jest to grono bardzo nieliczne.

Większość zwolenników polityki klimatycznej buduje swoje podejście nie na analizie materiałów ze stron IPCC, ale raczej na opiniach ludzi, którym wierzą.

Pewną alternatywą dla wiary w zapewnienia autorytetów naukowych są różne uproszczone wizualizacje skutków zmian klimatu.

Jedną z najbardziej popularnych jest „koncepcja wanny”, która porównuje nasycanie atmosfery gazami cieplarnianymi do stopniowego napełniania zakorkowanej wanny. W przypadku wanny, nawet najdrobniejsze, ale stale skapujące kropelki muszą kiedyś tą wannę napełnić i kiedy to nastąpi „katastrofa”:- woda wyleje się z wanny i „zaleje mieszkanie”. W przypadku emisji gazów cieplarnianych ma być podobnie.

Nawet niewielkie dodatkowe emisje do atmosfery kiedyś przekroczą punkt krytyczny i spowodują klimatyczną „powódź”: stopniałe lody Arktyki i Antarktydy przestaną odbijać promienie słoneczne, zwiększona temperatura oceanów zwiększy udział pary wodnej w atmosferze co razem z uwolnieniem metanu z hydratów zalegających oceany doprowadzi do szybkiego i nieodwracalnego ogrzania atmosfery o kilka stopni.

W przypadku wykorzystania koncepcji wanny ciekawym uzupełnieniem może być choćby pobieżne zapoznanie się z opisami jakościowymi mechanizmu cieplarnianego np. na podstawie Wikipedii  https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_cieplarniany .

Niezależnie od tego , czy przyjmiemy argumentację opartą na analizie skomplikowanych modeli, czy poprzestaniemy na analogiach wannowych, sam fakt zanieczyszczania naszej atmosfery np. poprzez spalanie paliw kopalnych może być traktowany jako prawdopodobny w sposób graniczący z pewnością.

W tej sytuacji nie ma pytania, czy, ale raczej co i w jakim tempie musimy zrobić, żeby zapobiec katastrofie.

Tutaj role wydają się już obsadzone.

Cała Unia jest za jak najszybszym zrealizowaniem dekarbonizacji gospodarki, w tym energetyki. Cała Unia, ale za wyjątkiem Polski, która ciągle zgłasza wątpliwości. Ostatnio w formie żarówki.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka