2 obserwujących
28 notek
12k odsłon
  184   0

Żarówka , czyli „oświaty kaganiec”. Część pierwsza.

Rzadko się zdarza, żeby tak nieświadoma swojego celu i tak amatorsko przygotowana kampania jaką niewątpliwie jest kampania „żarówkowa” bytu kryjącego się pierwotnie za kryptonimem „polskich elektrowni” , który ostatecznie okazał się emanacją Towarzystwa Gospodarczego Polskie Elektrownie stała się zaczynem tak i ciekawych gorących dyskusji.

Nie wiem co kierowało autorami kryjącymi nazywającymi się „polskimi elektrowniami”. Nie można wykluczyć, że naprawdę zależało im tylko na „poinformowaniu społeczeństwa, jaka jest struktura kosztów produkcji prądu w Polsce oraz jaki wpływ na podwyżki cen energii ma polityka klimatyczna Unii Europejskiej”.

Warto zobaczyć czy i jak ten cel udało się zrealizować oceniając przekaz bazowy jak też reakcje, które wywołał.

Zaczynając od „twardych” liczb nie można zaprzeczyć, że pokazany w materiałach „polskich elektrowni” https://polskieelektrownie.com.pl/  wynik dzielenia średniego kosztu zakupu pozwoleń na emisję CO2 do średniej ceny hurtowej energii elektrycznej w pierwszych 11 miesiącach 2021 roku wyniósł, dla rynku polskiego, ok. 60% .

W toku rozwijających się polemik MKiŚ przedstawiło dane liczbowe, które posłużyły do wykonania odpowiedniego wyliczenia, więc każdy może dokonać sprawdzenia.

Wszystkim, których bulwersuje sama publikacja „60%” można przypomnieć, że idea informowania o udziale kosztów emisji pojawiła się na jesieni 2021 i zmaterializowała się w postaci zapisów nowelizujących rozporządzenie taryfowe dla energii elektrycznej w styczniu 2022 roku.

W efekcie już niedługo, nawet bez specjalnej kampanii promocyjnej, wszyscy taryfowi odbiorcy energii elektrycznej otrzymają na swoich fakturach odpowiednie informacje nt wskaźnika kosztu emisji CO2 w hurtowej cenie energii.

Czy będzie to nadal 60%, czy może wyliczona wartość będzie inna, przekonamy się wkrótce.

O ile samego procentowego udziału nikt do tej pory wyraźnie nie zakwestionował, że to jednak sam przekaz jaki można z niego wysnuć wywołał gwałtowne reakcje.

Na pierwszą linię frontu walki z „60%” wystąpił think-tank Forum Energii.

https://www.forum-energii.eu/pl/blog/ceny-energii-koszt-co2

Nie odnosząc się wprost do bazowego wyliczenia „polskich elektrowni” przedstawił swoją własną wersję, która udowodniła (niektórzy twierdzą, że nie po raz pierwszy) , że podzielenie tego samego licznika przez inny mianownik daje także inny wynik.

W obliczeniach Forum Energii koszt emisji CO2 zamiast to kosztu wytworzenia energii w elektrowni węglowej został odniesiony do pełnego kosztu dostawy energii elektrycznej dla odbiorcy taryfowego. Przy niezmienionym liczniku powiększenie mianownika o koszty dystrybucji i systemów wsparcia pozwoliło zbudować przekaz w którym 60% został zastąpione wartością prawie 3-krotnie mniejszą, wynoszącą tylko ok. 23%.

Oprócz ćwiczenia z obliczania ułamków Forum Energii podzieliło się z czytelnikami swoimi przemyśleniami nt korzyści z funkcjonowania systemu ETS, który, w efekcie aukcyjnej sprzedaży uprawnień z puli krajowej, spowodował zasilenie budżetu Polski kwotami sięgającymi ok 50 mld PLN, w latach 2019-2021.

Kwota robi wrażenie i oceniając ją Forum Energii przedstawiło dalej pogląd, że „ System ETS generuje przychody, które dają możliwość zredukowania innych obciążeń nakładanych na cenę energii elektrycznej. Stawka VAT została obniżona z 23% do 5% i akcyzy z 5 do 0 zł/MWh. Rosnący dochód z CO2 zastępuje inne wpływy budżetowe i daje możliwości kształtowania cen dla gospodarstw domowych, wsparcia ubogich energetycznie oraz inwestowania w redukowanie emisji”.

W dalszym fragmencie pojawiły się też zapisy sugerujące pozytywną ocenę samego systemu ETS, który obciążając dodatkowymi kosztami spalanie paliw kopalnych wprowadza sprawiedliwą zasadę, że „zanieczyszczający płaci”

W konkluzjach swojego materiału Forum Energii stwierdziło dodatkowo , że:

„…Krajowa energetyka unikała trudnych decyzji inwestycyjnych, koszt emisji dwutlenku węgla był nieduży. Czerpaliśmy korzyści z eksploatacji starych elektrowni węglowych, choć wiadomo, że bez inwestycji i modernizacji każda branża traci konkurencyjność. Teraz nałożyło się kilka czynników – lata zaniedbań i globalny kryzys energetyczny. Gwałtowna zmiana warunków zewnętrznych poskutkowała wyciągnięciem niepoprawnych wniosków – które przynoszą prawdopodobnie krótkotrwałe korzyści polityczne. Tworzy się wrażenie, że w związku z sytuacją możemy się nie transformować i wrócić do starego modelu energetyki. To jest droga, która donikąd nie prowadzi. Tylko nowoczesna, konkurencyjna i niskoemisyjna energetyka pomoże Polsce ograniczyć koszty energii. Brak transformacji, a nie polityka klimatyczna będzie windować ceny energii.”

Jeśli nawet same wyliczenia Forum redukujące z 60% do 23% udział kosztów CO2 może nie być uważane za przełomowe to jednak znalezienie 50 mld PLN może już pobudzać wyobraźnię.

W tym kontekście jest zrozumiałe, że tropem pieniędzy poszedł kolejny think-tank- Instrat.

https://instrat.pl/wp-content/uploads/2022/02/Instrat-Policy-Note-01_2022-4-miliardy-w-jeden-miesi%C4%85c.pdf

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale