Paweł Łęski Paweł Łęski
646
BLOG

Co by było gdyby Napoleon zatrzymał się na Smoleńsku w 1812 roku?

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 11

Co by było gdyby Napoleon zatrzymał się na Smoleńsku w 1812 roku?


To nie jest fantazja, to był realny plan, który proponował Napoleonowi marszałek Davout, gen. Jomini i większość Polaków w sztabie.


Nazywano go Planem Polskim: dojść do linii Dźwina - Dniepr - Smoleńsk, tam przezimować, odbudować Polskę i dopiero w 1813 roku dokończyć wojnę z Rosją.


Napoleon sam nazwał 1812 rok "Deuxième Guerre de Pologne".


Co by wcielił?


Historycznie Rosja zabrała w trzech rozbiorach ok. 462 000 km² ziemie dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego.


W wariancie smoleńskim Napoleon wciela:

• Litwę właściwą, Żmudź, Białoruś, Polesie, Wołyń, Podole, Bracławszczyznę i Kijowszczyznę - czyli cały zabór rosyjski • plus sam Smoleńsk jako twierdzę graniczną 

Księstwo Warszawskie rośnie z 155 000 km² i 4,3 mln ludzi do ok. 610 000 km² i 10-11 mln ludzi. Z efemerydy staje się drugim co do wielkości państwem w systemie napoleońskim. Stolica dalej w Warszawie, ale Wilno staje się drugą stolicą.


Już 1 lipca 1812 powstała Komisja Rządu Tymczasowego WKL w Wilnie. W tym scenariuszu nie jest tymczasowa, tylko od razu wprowadza Kodeks Napoleona, likwidację pańszczyzny i administrację departamentową na wschodzie.

Konsekwencje militarne - tu wszystko się zmienia

W rzeczywistości po bitwie o Smoleńsk 16-18 sierpnia Grande Armée miała jeszcze ok. 180 000 zdolnych do walki żołnierzy. Do Moskwy poszło ok. 135 000. Wróciło 10 000.


Gdyby stanął w Smoleńsku:

Armia jest uratowana. Napoleon ma 180-200 tys. weteranów na linii Wilno - Mińsk - Smoleńsk, plus 50 tys. w garnizonach. Zamiast katastrofy logistycznej na 900 km od bazy, ma linię zaopatrzenia 300 km krótszą, opartą o Niemen i magazyny w Kownie i Wilnie. Zimuje w miastach, a nie w spalonych wsiach pod Możajskiem.


Rosjanie? Armie Barclaya i Bagrationa po Smoleńsku były rozbite, liczyły razem może 120 000 ludzi. Kutuzow nie ma czasu na odbudowę. Nie ma też mitycznego zwycięstwa spod Borodino.

1. Dla Polski - największy zysk i największy problem

Zysk: Po raz pierwszy od 1795 roku wszystkie ziemie zaboru rosyjskiego są wolne. Powstaje Polska. Dla Polaków to spełnienie marzeń. Szlachta litewska, która w 1812 wahała się, masowo popiera Napoleona, bo widzi realne państwo, a nie tylko przemarsz wojsk. Polska wystawia w 1813 nie 30 000, a 80-100 000 żołnierza.


Problem: Co z tą Polską zrobić?

• Magnateria na Litwie i Wołyniu jest częściowo zruszczeniona i prawosławna ludność chłopska niekoniecznie chce Pana z Warszawy. Wprowadzenie Kodeksu i uwłaszczenia wywołuje bunt konserwatywnej szlachty. • Napoleon nigdy nie chciał całej Polski, bo bał się sprowokować Austrię i Prusy, które miały Galicję i Wielkopolskę. W tym scenariuszu jest sprytny plan: zabiera TYLKO ziemie rosyjskie. Nie rusza zaboru pruskiego i austriackiego, więc Wiedeń i Berlin nie mają powodu do paniki. Wręcz przeciwnie. 

Polska staje się silnym buforem, ale uzależnionym od Francji w 100%.

2. Dla Rosji - upokorzenie bez zagłady

To jest kluczowe. Car Aleksander I w rzeczywistości mógł grać na czas, bo Napoleon sam wszedł w pułapkę. Tutaj Napoleon nie popełnia błędu.


Rosja traci Wilno, Mińsk, całą "Zachodnią Rosję", ale zachowuje rdzeń, Moskwę i armię. Car jest upokorzony, bo traci ziemie zdobyte przez Katarzynę Wielką, ale nie jest śmiertelnie zagrożony.


Co robi Aleksander? Prawdopodobnie nie podpisuje pokoju od razu. Rosyjska duma i klika dworska nie pozwala. Wojna zamarza na linii Smoleńsk - Briańsk na zimę 1812/13.


Ale wiosną 1813 Napoleon rusza z 250 000 świeżych żołnierzy z Polski, a nie z 30 000 maruderów z Niemiec. Rosja musi prosić o pokój w stylu tylżyckiego. Prawdopodobny traktat: Rosja uznaje powiększone Księstwo, wraca do blokady kontynentalnej, traci wpływy na Bałkanach.


Nie ma spalenia Moskwy, więc nie ma mitu niezwyciężonej Rosji, który w 1813 poderwał Niemcy.

3. Dla Prus - zostają wasalem

Prusy Fryderyka Wilhelma III w 1812 musiały dać Napoleonowi 20 000 korpus pod dowództwem Yorcka. Czekały tylko na klęskę Napoleona, by się zbuntować.


Gdyby Napoleon zatrzymał się w Smoleńsku i zachował armię, konwencja w Taurogi 30 grudnia 1812 nigdy by nie nastąpiła. Yorck nie zdradza. Nie ma powstania w Prusach, nie ma "Befreiungskrieg".


Prusy widzą: Napoleon jest powściągliwy, karze tylko Rosję, nie rusza ich ziem polskich. Zostają lojalnym satelitą do końca. Być może nawet dostają nagrodę - kawałek Inflant za pomoc.

4. Dla Austrii - triumf Metternicha

To dla Austrii scenariusz idealny. Kanclerz Metternich marzył o równowadze, gdzie Napoleon jest silny, ale nie szalony.


Austria dała Napoleonowi 30 000 korpus Schwarzenberga. Gdyby Napoleon stanął w Smoleńsku:

• Austria nie traci Galicji. Ma pewność, że Polska odtworzona kosztem Rosji nie upomni się o Lwów. • Rosja jest osłabiona, co jest głównym celem Austrii na wschodzie. • Metternich może mediować pokój francusko-rosyjski w 1813 i wyjść na architekta Europy. 

Austria nie przechodzi do VI koalicji w 1813. Zostaje zbrojnym mediatorem, a w praktyce sojusznikiem Francji.

5. Dla Europy - Napoleon przeżywa

To jest największa zmiana.


Bez katastrofy 1812 nie ma kampanii 1813 w Niemczech, nie ma bitwy pod Lipskiem, nie ma wejścia koalicji do Paryża w 1814. System napoleoński trwa.

• Wielka Brytania jest w kropce. Jej cała strategia opierała się na tym, że kontynent się wykrwawi. Tutaj Napoleon kontroluje kontynent od Lizbony po Smoleńsk i ma zasoby Polski. Blokada kontynentalna zaczyna naprawdę działać. • Hiszpania: Mając zachowaną armię, Napoleon może w 1813 wysłać 100 000 weteranów do Hiszpanii i zdławić powstanie. • Kongres wiedeński nigdy się nie odbywa w znanej formie. Zamiast restauracji Burbonów mamy Europę z hegemonem francuskim i wielką Polską jako jego wschodnim filarem. Czy to by się udało na dłuższą metę?

Tu jest haczyk. Dlaczego Napoleon tego nie zrobił? Nie tylko z ambicji.

1. Logistyka myślenia: Napoleon wierzył, że jednym ciosem w Moskwę zmusi cara do kapitulacji, jak w 1807 w Tylży. Nie rozumiał, że Rosja to nie Prusy, że przestrzeń jest bronią. 2. Psychologia: Zatrzymać się po Smoleńsku znaczyło przyznać, że wojna nie jest wygrana. Dla Napoleona to było nie do przyjęcia. 

Nawet w wariancie smoleńskim, Polska jest wielka, ale nienaturalna. Gdyby Napoleon w końcu upadł, np. 10 lat później, bo Anglii nigdy nie pokona, to na kongresie pokojowym ta wielka Polska byłaby nie do utrzymania. Rosja, Prusy i Austria podzieliłyby ją ponownie, może zostawiając małe Królestwo Polskie jako bufor.


Paradoksalnie więc, zatrzymanie się w Smoleńsku ratuje Napoleona na lata 1813-1820 i daje Polakom 8-10 lat prawdziwej państwowości, z Kodeksem, uniwersytetami w Wilnie i Krzemieńcu, z armią. To tworzy elitę, której w realnej historii zabrakło. Nawet po kolejnym rozbiorze, idea Polski od Smoleńska do Odry jest już nie do wykorzenienia.


Krótko mówiąc: Smoleńsk to był moment, w którym Napoleon mógł zamienić wojnę totalną na wojnę polityczną i wygrać ją. Poszedł na Moskwę i zamienił ją na mit, który go zniszczył

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj11 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Kultura