5 obserwujących
146 notek
65k odsłon
  359   1

Ostatni numer z Auschwitz

Potem trafiła na Kalendarz Wydarzeń w KL Auschwitz-Birkenau, książkę polskiej historyczki Danuty Czech. Na stronie 969 jest mowa o przyjeździe M. "Otrzymuje on numer 202499, który jest ostatnim numerem wydanym więźniowi w KL Auschwitz". Do tego zdania jest przypis. "Więzień ten zostaje przeniesiony do KL Auschwitz w celu włączenia go do SS Sondereinheit Dirlewanger.

Kim był Dirlewanger i jakim dowodził oddziałem w Polsce dobrze wiemy. Nie wiedziała tego autorka reportażu. Dowiedziała się więc, że dowódca tego oddziału, Oskar Dirlewanger był doradcą podatkowym. Skazany za molestowanie dzieci, utworzył w 1940 roku oddział, składający się z kryminalistów, który popełnił najgorsze zbrodnie wojenne. Zapisał też zbrodniczą kartę podczas tłumienia Powstania Warszawskiego . Jednostka ta była tak brutalna, że skarżyły się na nią nawet inne jednostki SS, choć nie składały się one z pacyfistycznych aniołków.

Oskar Dirlewanger i jego podwładny Engelbert M. dostali się do francuskiej niewoli przebrani w mundury Wehrmachtu, by ukryć przynależność do SS. Dirlewangera rozpoznali jednak współwięźniowie. Zmarł pobity przez nieustalonych sprawców.

M. został zwolniony z niewoli po kilku miesiącach. Wrócił do domu i prowadził nienaganne życie dożywając późnej starości. Ożenił się dwukrotnie, miał dwoje dzieci, pracował w hucie. W wiosce M. prawdopodobnie nikt nie wie o jego obozowej przeszłości. Podobno nigdy nie wspominał o Auschwitz czy Dirlewangerze. Ze wstydu? Poczucia winy? Nie wiadomo. Jego krewni nie chcą rozmawiać, zasłaniając się troską o spokój zmarłego.

Gdy autorka ujawnia te fakty Galowi, ten, po długiej ciszy, stwierdza „Teraz wiem, dlaczego nie chciałem wiedzieć czyj to był numer”. Po wyjściu Alexandry zapada w wielogodzinne odrętwienie.

Następnego dnia dzwoni do autorki. "On również był ofiarą" - mówi Wertman. "Do obozu koncentracyjnego trafił niewinnie. Może wstąpił do SS tylko po to, by uciec z Auschwitz". Gal mówi, że chce zachować numer. Naziści odebrali mu rodzinę, teraz on nie pozwoli im odbierać tatuażu. Tatuażu, którym upamiętnia nie tylko zamordowanych Żydów, ale wszystkie ofiary wojny.


Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura