Zbyszek Zbyszek
145
BLOG

Komentarz do notki "Parę słów o wolności słowa"

Zbyszek Zbyszek Społeczeństwo Obserwuj notkę 5

Dobra refleksja o konflikcie interesów pomiędzy "ludem", a "nadbudową".


Z jednej strony wolność słowa jest ogromnym skarbem ludzi, z drugiej strony siły zwrócone przeciwko niej są wyjątkowo inteligentne i zdeterminowane.


Ale. Czym jest wolność słowa? Jest wolnością mówienia i pisania, co człowiek chce - chciałoby się odpowiedzieć. Tylko, że to NIEPRAWDA.


Wolność słowa to MOŻLIWOŚĆ SWOBODNEJ KOMUNIKACJI MIĘDZY LUDŹMI.


I tę możliwość ludzie trochę oddali, z niej trochę rezygnują, bo przenieśli komunikowanie się ze sobą do miejsc, które są ściślej lub mniej ściśle - kontrolowane, niekoniecznie w ich interesie.


Tu kłania się postulat Autora. Ale on natrafia na atrofię jednostek i rozkład tkanki społecznej. Nawet sam postulat jest trochę typu, weźmy się i zróbcie. Bo... co stoi na przeszkodzie? Sami ludzie, którzy chcieli by mieć, tę wolność?


Ale. Cenzura jest jednak prymitywnym i starodawnym sposobem wpływania na komunikowanie się między ludźmi. Znacznie efektywniejsze sposoby stosuje się dzisiaj. Co zrobić aby ukryć drzewo? Zasadzić las! Zatem kontrolowaną przez siebie przestrzeń napełnia się do takiego stopnia przekazami, że praktycznie każdy odbiorca jest WYPEŁNIONY i nie stać go na racjonalny odbiór nowych, a już w ogóle głębszych treści.

Do tego dochodzi kształtowanie emocjonalne odbiorców, nad czym pracują nieustannie algorytmy sieci, zarówno poprzez podpowiadanie treści, tworzenie "kontekstu", jak i poprzez nawiązywanie intencjonalnych i spreparowanych relacji, typu atak, oskarżenia, pomówienia, to znowu pochwała i docena i tak dalej, przy użyciu pracowników, troli, botów itd.


Właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, aby ludzie:

a) zakładali przestrzenie wolności słowa

b) komunikowali się ze sobą w sposób wolny


Tylko, że ich emocjonalnie, socjalnie, mentalnie już na to nie stać. "Szczekają" resztkami agresywnych emocji, nurzają się w negatywizmie i poczuciu braku wpływu na cokolwiek, zastępujac go nieustannymi dawkami dopaminy, a to z utarczek, wyłarowań emocjonalnych, a to z pseudupolityczno-religijnego zaangażowania.


Taka sytuacja jest na życzenie ludzi. To oni sami są jej autorami. Konsumując syf. Wykazując brak aktywności i zdecydowania. Wąsko egoistycznie starając się przetrwać, bo inne działania penalizowane są przez innych ludzi, podraznionych, egoistycznych, sterowanych odpowiednio :)


Nie ma z kim, nie ma z czym, nie ma po co - ktoś kiedyś powiedział. Internet stał sie w większości szambem. W pozostałej rzeczywistości może niektóre sprawy w domu jeszcze bywają prawdziwe, a pozostałe, publiczne, to jedna wielka ściema. No ale, może to nieprawda. Trzeba 20 ludzi gotowych zaangażować jakieś środki i zgodnej współpracy w długim okresie czasu :)


Ale po co? Dla kogo? Takie próby już były. Pani Janke konsumuje konfitury w Brazyli. Jej małżonek klepie bieda kanał na youTubie. Tutaj? Tutaj jest pole do wyżycia dla frustratów, którzy mogą się "załatwić" pod notkami innych, dla troli, którzy "kształtują narrację" i dla hobbystów, którzy lubią coś napisać, jak im nie zniknie.

Zbyszek
O mnie Zbyszek

http://camino.zbyszeks.pl/  Kopia twoich tekstów: http://blog.zbyszeks.pl/2068/kopia-bezpieczenstwa-salon24-pl/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo