Ciekawy i wartościowy tekst.
1. Symetryzacja przyczyn stanu rzeczy wydaje się być zabiegiem marketingowym. To kobiety i feminizm są siłą główną napędową i sprawczą obserwowanych zmian.
2. To męskie elity, ów feminizm uczyniły siłą, bo np... za czyje pieniądze powstał pierwszy narodowy periodyk feministyczny w imperium Zachodu?
3. Spadek dzietności to decyzja kobiet. One "nie lubią dzieci", nie lubią być w ciąży. Chcą "korzystać z życia". Chęć "korzystania z życia" jest podzielana przez mężczyzn i stanowi główny wyznacznik postaw w obecnym zbiorze ludzi.
4. Patriarchat nie był systemem panowania mężczyzn nad kobietami, ale szefów rodów nad rodami, stąd - Patriarcha.
5. Obserwowane zmiany są indukowane w ludziach przez zamierzone działania, taktyki, strategie najsilniejszych podmiotów współczesności. Ktoś gdzieś podejmuje decyzje, że allokuje środki finansowe na badania Kinseya, Moneya, na czasopisma, na szereg programów mających na celu kształtowanie ludzi. Ktoś ustala parametry ESG, tak, że jeśli wytwórca medialny typu Disney chce mieć finansowanie w bankach, a współczesny biznes bez tego nie istnieje, to musi spełniać zapisane kryteria w swoich produkcjach, ergo przemysł rozrywkowy stał się edukacyjny i formacyjny.
6. Propagandzie feministycznej uległy takie bastiony męskiego myślenia jak religie i kościoły. To co wyprawiał w swoich naukach np. o. Adam Szustak to kwintesencja tego przechyłu, choć zdarzają się, ale to nieznaczący nurt, próby innego podejścia. https://blog.zbyszeks.pl/919/919/
7. Nie sposób wskazać "jak powinno być". Za to można wskazać, jak nie powinno być.
a) spomiędzy relacji mężczyzny i kobiety powinno zostać usunięte państwo, z jego aparatem. Stronie niezadowolonej ze związku przysługiwać powinno uwolnienie się od tegoż, ale już nie jakiekolwiek "reparacje". Stad - wchodzisz w związek na wyłącznie swoje ryzyko. Zły wybór = złe konsekwencje => konieczność preferencji dobrych wyborów => zwiększenie szans osób gwarantujących coś więcej niż chwilową ekscytację.
b) warto wprowadzić rozdzielność państwa od biznesu. Gdy te sfery są wymieszane, nie wiadomo, kto kim rządzi. Wszelkie oddziaływania formujące ludzie powinne być jawne i zastrzeżone dla instytucji państwa oraz związków religijnych, ale dla chętnych. Gdy miesza się w to wszystko biznes ze swoimi reklamami to mamy chaos.
Niech kobiety i mężczyźni bez ingerencji państwa i biznesu (a ta jest nieustanna) sami wypracują relacje między sobą. Tak naprawdę zawsze tak było i feministyczne baśni o gnębieniu kobiet przez mężczyzn są kłamliwymi narracjami nakierowanymi na rozwalenie tkanki społecznej poprzez uwiedzenie kobiet resentymentem i pragnieniem dominacji.
Mężczyźni z kolei muszą sobie zadać pytanie: Czy żyję, żeby doświadczać przyjemności - w tym ze współżycia z kobietami - czy też żyję po coś więcej?
Sumując, aktualny świat znajduje się na trajektorii zaplanowanej, wymyślonej i stworzonej - owszem przy udziale naturalnych instynktów (głównie kobiet, ale i mężczyzn) - przez władców tego świata, którzy przecież nieustannie ogłaszali, że "ludzi jest za dużo", tylko, że ludzie nie brali tych enuncjacji na serio. Może ta trajektoria zaczęła się od powszechnej, sprawnej aborcji oraz rewolucji seksualnej? Czy mężczyźni mogli odrzucić ofertę? Chyba nie. Czy kobiety mogły, też chyba nie. Depopulacja staje się faktem. Ale, co ważniejsze, ATOMIZAJCA staje się faktem, a to znaczy masowe osamotnienie i pozbawienie głębszych relacji.
Jak świat walnie w dno - to jeszcze trochę - to się odbije. A w międzyczasie wszyscy pracujemy na to, co jest, bo przecież najkorzystniej dać swoją kasę w zarządzanie firmie...
Inne tematy w dziale Społeczeństwo