47 obserwujących
1107 notek
756k odsłon
132 odsłony

"TeKaCyw" czyli Tektoniczna Katastrofa Cywilizacji - #1 - Przełom

Wykop Skomentuj7

image

Tekacyw jest jak tsunami, wywołane podziemnymi ruchami sił, które trudno sobie właściwie wyobrazić. Nie potrafimy sięgnąć, pod powierzchnię społecznych i kulturowych żywiołów, zanurkować w odmęty emocji i szaleństwa, w ocean informacji, przebić się przez prądy targających nami uczuć i namiętności. A tam na dnie płyty istnienia ludzi szorują po sobie pchane nieznanymi i nieokiełznanymi siłami i wszystko staje na głowie i zmiata świat - jaki ludzie znali, samą pamięć o nim - zmiata.

Tekacyw zaczął się dawno i niedawno. Jest w jakimś sensie powtarzalnym mechanizmem natury, która tworzy i niszczy, i znów tworzy. Kiedyś w wyniku jej działalności (są tacy co podejrzewają jej związek z rozumnym jakimś działaniem) przywołała do istnienia dinozaury, które "zaludniły ziemię" na miliony lat. I to był stan wszechistniejący, mający być, jedynie słuszny.

Drobne wtrącenie natury w postaci nowej wersji włochatych stałocieplnych stworzeń, zdawało się nieszkodliwą anomalią, bo przecież świat nadal był taki, jaki był "zawsze", od 10 tysięcy, od 100 tysięcy, od milionów lat. Świat nowy, świat wspaniały, świat w którym królowały na morzu, na ziemi i w powietrzu - dinozaury.

Ale natura się zmienia, chyba nawet rozwija - to stwierdzenie z naszego punktu widzenia, którzy chcemy widzieć siebie, jako ostateczne ukoronowanie "rozwoju" natury. Nie stoi w miejscu. Niszczy i tworzy. Tak zniszczyła dinozaury. "Naukowcy", dzisiaj wypada pisać ten rzeczownik w cudzysłowie, tworzą obiektywne "hipotezy". Może kamień z kosmosu, może coś tam. Ważne - to jest prawda wiary, wyznania religijnego, które nie może być podważone - żeby koniec dinozaurów nie był "chciany" i "intencjonalny". Ważne, żeby był przypadkowy, ku temu idzie tworzenie przepowieści, ku pokrzepieniu serc. Przepowieści, że wszystko jest przypadkiem, a my koroną tego przypadku.

Ale dinozaury stały się naturze niepotrzebne, a małe włochate stworzenia dostały promocję do następnego etapu, więc... po prostu, trwający miliony lat stan "zaludnienia" ziemi został szybko i bezboleśnie zmieniony. "Coś" się zmieniło. Coś w strukturze życia. W jego organizacji. Efekt? Piorunujący i dewastujący - zmiana życia na Ziemi.

Teraz też obserwujemy zmiany, w sferze cywilizacyjnej albo może głębiej, w sferze tożsamości i sposobu istnienia człowieka. To może być naturalny proces zmiany, jak przytoczona wymiana dinozaurów, a może być proces naturalny w tym sensie w jakim siłą natury stają się sami nieliczni ludzie, kierowani instynktami, popychani emocjami, których nie rozumieją, ale za którymi idą, stają się - wbrew własnemu oglądowi - narzędziami procesu niszczenia, który może w końcu, objąć ich samych.

Obecna faza Tekacywu rozpoczęła się z wiekiem XX, owszem i wcześniej występowały ostrzegawcze wstrząsy, ewidentne erupcje silnie destruktywnych zjawisk i tendencji, czasem całkiem drobnych jak ustawa uchwalona w parlamencie brytyjskim w 1839 roku. Zadawnione napięcia: chciwości, obrzydliwego egoizmu, traktowania ludzi jak przedmiotów w procesie bogacenia się, nabrzmiewały przy braku możliwości rozładowania. Merkantylizm, kolonie, rzeź jezuickich "redukcji", czy ostatecznie szaleńczy czyn popełniony przez syna Leopolda I, który - zadziwiający zbieg okoliczności - był osobistym bliskim znajomym pani, która doprowadziła parlament brytyjski do uchwalenia wzmiankowanej ustawy 1839 roku.

Więc wszystko zmierzało do wieku XX i u jego bram staliśmy już z bagażem zarówno rozsuwania się struktur kultury i cywilizacji, jak i pożarem stosowanego na masową skalę ludobójstwa, wszystko (jak zwykle?) z takiej czy innej chciwości, żeby mieć, żeby panować, żeby posiadać. 

Wiek XX był przełomem, full scale blown (czy to tak się pisze?). Pierwsza wojna światowa to 10 milionów zabitych bezpośrednio, 20 milionów kalek i rannych. Młodych chłopców. Pełnych nadziei społeczeństw. Wiodącej cywilizacji świata. Natura, która się temu przyglądała albo może za pomocą szaleńczych planów szaleńczych przywódców powodowała, nie stała z założonymi rękami, proces burzenia dotychczasowego porządku ruszał z pełną prędkością, więc dołożyła epidemię hiszpanki, obdarzając nią, oczywiście?, na początek żołnierzy. W latach 1918-1919 zachorowała 1/3 populacji świata, zmarło ok 50-100 milionów osób. Już nic, nie miało być takie samo.

I nie było. 1/6 zamieszkałej powierzchni kuli ziemskiej dostała się pod władanie NOWEJ władzy. Rzezie i ludobójstwo, w tym to z głodu na Ukrainie, stały się sposobem pracy tej władzy z "materiałem ludzkim". Dziesiątki milionów ludzkich istnień wyciekały przez materię rwącej się dotychczasowej rzeczywistości w otchłań śmierci. Dwadzieścia lat i czkawka, tym razem jeszcze potworniejsza. Dogrywka w postaci drugiej wojny światowej to już ok 60 milionów zabitych. Tych okaleczonych nie sposób policzyć. Tego się nie da przeżyć, zasymilować, zarejestwać w świadomości. Na Zachodzie to wyparto, ale system i gleba cywilizacji była już wypalona. Optymizm i wiara w człowieka i jego dobro się skończyły. Na Wschodzie Chiny weszły w "rewolucję kulturalną". Dobra nazwa. 65 milionów do piachu, budowa nowego człowieka wg nowych pomysłów.

Wiek XX złamał kręgosłup tradycji, unieważnił wizje świata i człowieka, postawił przed ludźmi pytanie: co dalej. Dalej TeKaCyw ruszył z pełną prędkością. Tym razem w sferze przemiany kultury, cywilizacji i samych ludzi, ukierunkowując swoje działanie na destrukcję myślenia i osobowości człowieka. Ma podłoże podmiotowe i mechanizmy w sferze idei, zmierza do destrukcji racjonalności i tożsamości człowieka, oraz do upośledzenia społeczeństw w zakresie ich zdolności do działania i samoorganizacji. W sumie do rozpadu. Ale o tym innym razem.

------------------------------------------------------------------------

Disclaimer
Powyższy tekst jest żartem.

Nie należy go traktować poważnie.

------------------------------------------------------------------------


Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości