51 obserwujących
1134 notki
785k odsłon
680 odsłon

Brawo Polacy czyli reminiscencje po wyborach

Wykop Skomentuj22

image

To były ciekawe wybory, dla mnie w szczególności. Drgnięcie frekwencji - największa od bodajże 30 lat - było bardzo znaczącym sygnałem. Jakim sygnałem? Sygnałem, że Polakom się CHCIAŁO CHCIEĆ, pójść do urn. Zagłosować. To samo w sobie jest bardzo ciekawe i w sumie pozytywne. A teraz o wynikach.

Przedwyborcze nastroje były następujące: PiS zmiecie opozycje z wynikiem ponad 50%. Fanfary, szampan, niezależne rządy z możliwością zmiany konstytucji. PO poniesie sromą klęskę. SLD może się przeczołga. Konfederacja tępiona niemiłosiernie w TVP jak zwykle polegnie pod progiem wyborczy, zwłaszcza, że ma Korwina. Dla PSL to będą ostatnie wybory, bo nie przejdzie progu, bo na wsi wygryzł go PiS, a próba ucieczki do przodu to jest tworzenia przez PSL partii ogólno-narodowej a nie "wsiowej" poprzez koalicję z Kukizem i dokooptowanie części konserwatystów dawniej z PO jest już całkowitym nieporozumieniem i to "szpagat światopoglądowy".

Więc wyniki wyborów należy oceniać w kontekście tych oczekiwań właśnie. Można też oceniać w kontekście wyborów 2015, a także, a może w szczególności w kontekście wyborów do Europarlamentu z 2019 roku.

Czy PiS te wybory wygrał?

I tak i nie. Wygrał bo:

- ma 235 miejsc w Sejmie
- powiększył swój elektorat o ok 2 mln wyborców w porównaniu do stanu sprzed 4 lat
- powiększył udział procentowy zdobytych głosów o ok 7% w stos do 2015 r.

Nie wygrał, bo:

- stracił większość w Senacie
- swój elektorat powiększyły w podobnym stopniu WSZYSTKIE komitety wyborcze
- stracił ok 2 punkty procentowe w stosunku do niedawnych wyborów do Europarlamentu


Wypada dodać słów kilka na temat sytuacji i perspektyw przed wyborami, która była dla PiS zupełnie UNIKALNA. Otóż nigdy jeszcze w najnowszej historii Polski, rządzący nie użyli mediów publicznych w taki sposób, w jaki używa ich TVP, zwana przez niechętnych Kurwizją od nazwiska pana Kurskiego - szefa TVP. Kampania pogardy, szczucia, manipulacji i propagandy, którą stały się programy TVP budzi liczne sprzeciwy nawet wśród zwolenników PiS. Prowadzona profesjonalnie, ale jednocześnie bez żadnych cywilizowanych zahamowań, łamiąca kulturowe konwenanse w imię walki z opozycją, przekroczyła dokonania komunistów w tej dziedzinie i co najważniejsze - była SKUTECZNA.

Dodatkowym elementem unikalności sytuacji, był nigdy nie widziany przeprowadzony na masową skalę program rozdawnictwa dla pewnych, w miarę licznych, części społeczeństwa, prowadzony w ramach ścisłej politycznej narracji. Ilość osób i skala transferów nie miały odpowiedników w historii.

Ta niespotykana zupełnie, szeroka, agresywna i brutalna kampania mediów publicznych wraz z niewidzianym nigdy programem finansowych przelewów do szerokich mas wyborców zdawały się - dla większości obserwatorów - gwarancją wysokiego co najmniej 50% zwycięstwa partii rzadzącej. Dodatkową przesłanką było słuszne ulokowanie się PiS po konserwatywnej stronie sporu światopoglądowego dotyczącego kwestii obyczajowych, bo polskie społeczeństwo jest konserwatywne.

A jednak - zwycięstwo PiS należy określić jako skromne. Na tle sytuacji i użytych środków, jest to wynik bardzo, bardzo umiarkowany. Dlaczego?

Wydaje się, że przyczyną były dwie partie skazywane przed wyborami na polityczną śmierć. To one właśnie zebrały głosy, które de facto mogły paść na rządzących. Głosy akcentujące wartości konserwatywne, niepodległościowe, patriotyczne.

Niszczona medialnie Konfederacja, schowała przytomnie przed wyborami swoich najbardziej medialnych liderów - Janusza Korwina Mikke i Grzegorza Brauna. Mimo kolorytu związanego z obydwoma panami, są oni na tyle kontrowersyjni, że w realiach politycznych stanowią obciążenie dla wizerunku partii - więcej osób odstręczają niż zachęcają.

Konfederacja przedstawiła się jako partia wartości i ideałów. W czasach, gdy PiS doprowadził do pewnego obniżenia statusu Państwa Polskiego, gdy werbalnie i ze swadą przeciwstawiał się projektom zmian obyczajowych i jednocześnie fizycznie i z energią pałując ludzi protestujących przeciw tym zmianom, Konfederacja łatwo jawi się jako prawdziwa partia wartości, szczególnie na tle PiS, który wartości - w tym PRAWDĘ do której zbliżał się 99 razy w trakcie płomieniami oświetlanych miesięcznic, sprzedał za srebrniki rozdawane w nadziei uzyskania poparcia.

Konfederacja bez wątpienia odebrała PiSowi część wyborców. Wyborców stawiających na to, co było esencją przekazu PiS w czasach, gdy był on w opozycji. Stawiających na prawdę, na odwagę, na jasne stawiania spraw, na szacunek i godność Państwa Polskiego. Ci wyborcy jeszcze częściowo - także dzięki mechanizmom bezwładności - trwają przy PiS, ale jeśli Konfederacja nie popełni błędu współpracy z rządzącymi, przedstawiając się konsekwentnie jako jasna alternatywa żądająca jasnych i realnych ideałów, to może odessać z PiS dalszą część wyborców.

Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka