Na Śląsku jedenaście wariantów koronawirusa. Raport: dzisiejsze zakażenia i zgony

Na Śląsku występuje 11 wariantów koronawirusa, w tym dwa alarmowe. Fot. PAP
Na Śląsku występuje 11 wariantów koronawirusa, w tym dwa alarmowe. Fot. PAP

Na Śląsku pojawił się wariant brazylijski koronawirusa.

Obecność 11 wariantów koronawirusa, w tym dwa uznawane obecnie za tzw. warianty alarmowe, stwierdzili w populacji województwa śląskiego naukowcy z Laboratorium Genetycznego Gyncentrum w Sosnowcu.

Zakażenia i zgony - 06 V 2021

Badania potwierdziły zakażenie koronawirusem u dalszych 6 431 osób. Zmarło 510 chorych z COVID-19 – przekazało w czwartek Ministerstwo Zdrowia. Od początku epidemii chorobę zdiagnozowano u ponad 2,8 mln osób, z których blisko 69 tys. zmarło.

Nowe zakażenia pochodzą z województw: śląskiego (1086), mazowieckiego (793), wielkopolskiego (753), dolnośląskiego (643), małopolskiego (481), łódzkiego (458), lubelskiego (354), pomorskiego (322), kujawsko-pomorskiego (321), zachodniopomorskiego (280), opolskiego (184), warmińsko-mazurskiego (180), świętokrzyskiego (172), lubuskiego (121), podkarpackiego (115), podlaskiego (112).

Resort przekazał, że w 56 informacjach o przypadkach zakażeń nie podano adresu. Dane te uzupełni inspekcja sanitarna.

Na COVID-19 zmarło 158 osób, a z powodu współistnienia tej choroby z innymi schorzeniami 352. Razem to 510 zgonów.

Od czasu wykrycia pierwszego przypadku COVID-19 w Polsce, czyli od 4 marca 2020 r., zdiagnozowano tę chorobę u 2 818 378 osób, z których 68 993 zmarły.

Wariant brazylijski na Śląsku

Obok najpopularniejszego obecnie w Polsce wariantu brytyjskiego B.1.1.7, w trzech przebadanych próbkach naukowcy stwierdzili obecność wariantu brazylijskiego (P.1). We wtorek Ministerstwo Zdrowia podało, że w Katowicach obecny jest także wariant indyjski, którym zakażone są zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości Matki Teresy z Kalkuty.

– Próbki, w których wykryliśmy wariant P.1, pochodzą z punktu przyszpitalnego oraz z jednego ze szpitali w województwie śląskim. Pojawianie się w populacji kolejnych odmian wirusa to następny argument za tym, by szczepić się tak szybko, jak to możliwe – powiedziała zastępczyni kierownika Laboratorium Genetycznego Gyncentrum Emilia Morawiec.

Eksperci tego laboratorium poddali już sekwencjonowaniu ponad 250 próbek pochodzących od pacjentów z województwa śląskiego, do końca czerwca ma to być w sumie 1500 próbek. Badania są częścią programu pt. Przeciwdziałanie rozprzestrzeniania się COVID-19 poprzez doposażenie laboratorium GYNCENTRUM Sp. z o.o. w specjalistyczny sprzęt do analizy sekwencyjnej wirusa. Wartość dofinansowania, jakie laboratorium otrzymało na ten cel, to ponad 4,5 mln zł. Środki na badania pochodzą m.in. z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. W projekcie uczestniczy także Śląski Uniwersytet Medyczny.

Warianty o zwiększonej zakaźności

– W pandemii, gdy liczba krążących wirusów jest ogromna, mogą powstać i zostać wyselekcjonowane warianty o zwiększonej zakaźności lub zdolne do ucieczki przed naciskiem naszego układu immunologicznego. I tak też się stało w przypadku wariantu z Kent (B.1.1.7) czyli tzw. brytyjskiego, dla którego charakterystycznych jest 9 mutacji w rejonie kodującym białko kolca wirusa, w tym mutacja N501Y, która wydaje się być związana ze zwiększoną zakaźnością – wyjaśnia kierownik Katedry i Zakładu Mikrobiologii i Wirusologii Wydziału Nauk Farmaceutycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach prof. Tomasz Wąsik.

Wariant ten nie niesie tak zwanych mutacji ucieczki, czyli E484Q i E484K, która powoduje bardziej radykalną zmianę w białku kolca wirusa. 

Wykryty przez Gyncentrum wariant brazylijski (P.1.) niesie zarówno mutację N501Y jak i E484K co sugeruje, że może on szerzyć się tak jak brytyjski i jednocześnie obecnie stosowane szczepionki mogą dawać przeciw niemu mniejszą ochronę. Z kolei potwierdzony w Katowicach wariant indyjski niesie zarówno mutację ucieczki E484Q i jak i L425R, co może sugerować jego większą zakaźność.

Brytyjska fala koronawirusa 

Badania przeprowadzone w Gyncentrum wskazują też jednoznacznie, że za trzecią falę koronawirusa w Polsce odpowiedzialny jest wariant brytyjski. – Pod koniec lutego wariant ten występował w niewielkim procencie, w marcu odpowiadał już nawet za 70 proc. zakażeń. Teraz jest obecny w 179 na 186 przebadanych próbek, co daje aż 92 proc. To pokazuje, jaką przewagę zyskały nowe warianty oznaczane przez naukowców jako VOC (variants of concern) oraz, że mogą mieć wpływ na przedłużenie pandemii – wskazuje Emilia Morawiec.

Do takich wariantów zaliczane są występujące na Śląsku odmiany brytyjska B 1.1.7 i brazylijska P.1, a także południowoafrykańska B.1.351 i kalifornijska B.1.427/ B.1.429.

– Uzyskane dane są dowodem na to, jak ważny jest stały monitoring wariantów koronawirusa. Województwo śląskie zostało mocno dotknięte trzecią falą pandemii. Prowadzony przez Laboratorium Genetyczne Gyncentrum projekt badawczy to szansa dla naszego regionu, by skuteczniej walczyć z SARS-CoV-2. Wykrycie obecności potencjalnie niebezpiecznych odmian jest jedynym sposobem, by możliwie szybko wdrożyć działania, które zapobiegną szerzeniu się tych wariantów w populacji – powiedział marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski. 

KW

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości