Dlaczego warto z umiarem sięgać po piwo

Piwo uchodzi za najstarszy wyrób alkoholowy. Spożywanie go w umiarkowanej ilości niesie ze sobą szereg korzyści prozdrowotnych. Jest niskokaloryczne i wbrew obiegowej opinii, nie powoduje otyłości.

Piwo ma w składzie około 93% wody. Duża zawartość wody sprawia, że producenci często korzystają z ujęć głębinowych, co zwykle przekłada się jej właściwości mineralne. Dodatkowo, z łusek jęczmienia używanego do produkcji piwa, do napoju przedostaje się duża ilość krzemu. Jest on łatwo przyswajalny i przeciwdziała rozwojowi osteoporozy. Jęczmień dostarcza również cennego błonnika, mającego dobroczynny wpływ na nasz układ trawienny.

W procesie warzenia piwa wykorzystuje się różne rodzaje zbóż oraz drożdże, które wzbogacają jego skład o witaminy z grupy B, głównie B2, B6, kwas pantotenowy, kwas foliowy, witaminę PP. Warto przy tym pamiętać, że w piwie zawierającym naturalny osad, stężenie witamin jest dużo większe. W większości dostępnych w sprzedaży piw jasnych, zawartość witamin jest niewielka i nie ma ona znaczenia dla naszej diety.

Wbrew powszechnej opinii, piwa nie są źródłem witaminy B12. W napoju znajduje się jedynie jej analog strukturalny. Jest on nieprzyswajalny dla człowieka, a jednocześnie może wypaczać wyniki badań krwi, pod kątem zawartości kobalaminy.

Co ciekawe, w litrze piwa mogą znajdować się blisko 4 gramy wszystkich niezbędnych człowiekowi aminokwasów. Ich obecność bierze się ze słodu jęczmiennego. Warto jednak pamiętać, że w kuflu będzie ich znacznie mniej, jeśli piwowar zawczasu skorzystał z różnych dodatków, jak cukier, kukurydza lub ryż.

Zawarty w piwie ksanthohumol, który przedostaje się doń z szyszek chmielu, jest cennym flawonoidem, skutecznie chroniącym korzystny dla nas cholesterol LDL przed utlenieniem. Dodatkowo hamuje działalność niektórych enzymów rakotwórczych i pomaga chronić komórki nerwowe przed zmianami typowymi dla choroby Parkinsona czy Alzheimera. Niestety, w piwie jasnym jest go bardzo niewiele.

Badania naukowe wykazały, że osoby regularnie spożywające umiarkowane ilości piwa, zwykle 1-2 kufle dziennie, są o 19% mniej narażone na zgon, niż osoby, które go unikają. Jednocześnie, obecność tego napoju w diecie, a szczególnie piw wysokoprocentowych, ma korzystny wpływ na florę bakteryjną naszych jelit. Pod warunkiem, że nie jemy tzw. śmieciowego jedzenia.

Mimo obiegowej opinii, piwo nie jest napojem wysokolarycznym i nie powoduje otyłości. Nie ma też naukowych dowodów na to, że odpowiada za duży brzuch - tzw. mięsień piwny. W praktyce, nawet ciemne piwo zawiera w sobie mniej kalorii niż większość soków owocowych lub choćby odtłuszczone mleko. Ponadto, picie 1 piwa dziennie znacznie obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 i zaćmę. Co więcej, aż o 40% obniża prawdopodobieństwo pojawienia się kamieni nerkowych. W niewielkim stopniu może również przeciwdziałać nadciśnieniu. Wykazano, że panie wypijające 1 piwo w ciągu dnia utrzymują lepszą kondycję umysłową. Obok kreatywności, trunek ten świetnie poprawia nastrój.

(WA)

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości