34 obserwujących
629 notek
793k odsłony
2625 odsłon

"Szczęść Boże Brauna jest jak Matka Boska w klapie Wałęsy"

Wykop Skomentuj176

Niechęć ministra Macierewicza do Grzegorza Brauna jest nieprawdopodobna. Ze wzajemnością zresztą. obaj panowie nie szczędzą sobie nieprzyjemności pod kątem uprawianej polityki.

Zaiskrzyło ponownie za sprawą Radia Poznań, dla którego minister Macierewicz udzielił blisko godzinnego wywiadu, zaś sam wywiad dotyczył tematu ostatnio przez ministra lubianego czyli pro rosyjskiej Konfederacji. 

Przyznam, że dla kogoś kto nie słuchał pogadanek lub nie oglądał filmów reżysera, a dzisiaj posła Konfederacji Grzegorza Brauna, słowa ministra mogą wprawić widza oraz słuchacza w osłupienie, a nawet zasiać w nim ziarno wątpliwości, że Konfederacja to...no właśnie.

I tutaj poczyna się zagęszczanie i urabianie tematu, czyli pisowska hagadda.

Otóż minister Macierewicz wcale nie uważa Konfederacji za twór "prorosyjski", wręcz przeciwnie. Podobnie nie twierdzi że Roman Dmowski to szpicel sowiecki. Pro rosyjskości w obozie narodowym zdaniem Macierewicza nie ma. Prorosyjskimi według ministra są jednak osoby kierujące Konfederacją, wywodzące się z kręgów zbliżonych do polityki Romana Giertycha i jego ojca Macieja,  przede wszystkim Korwin-Mikke oraz Grzegorz Braun, w tle zaś Bossak, Winnicki i Wilk. To oni są zdaniem ministra głównymi plenipotentami myśli sowieckiej, która usiłuje zdominować Ruch Narodowy od środka,  ruch który w ocenie ministra PiS jest chroniony przez partię Jarosława Kaczyńskiego jak nigdy przed. Co ciekawe w pewnym momencie minister posuwa się nawet do groźby pod adresem posłow mówiąc, "że czas z tym skończyć", nie bacząc  iż ludzie ci zostali wybrani do Sejmu w demokratycznych wyborach.

Co do Korwina-Mikke  pełna zgoda. Niektórzy posłowie z  formacji Mikkego w imię szeroko pojmowanej wolności swego szefa idą "o jeden most za daleko".  Znany jest też założyciel odłamu Konfederacji  ze swojej jawnej pro rosyjskości. Jakże by miało być inaczej, skoro stwierdził nie tak dawno publicznie, że ma korzenie niemieckie, co jak wiadomo z historii może mieć istotne podstawy do takich a nie innych wyborów.  Poza tym do tej pory w mojej ocenie niejasna jest nadal rola posła Mikkego w powstaniu słynnej "Nocnej Zmiany", której to nadchodzące efekty śp. premier Jan Olszewski skomentował następującymi słowami:

„Chciałbym mianowicie, wtedy, kiedy ten gmach opuszczę, kiedy skończy się dla mnie ten – nie ukrywam – strasznie dolegliwy czas, kiedy po ulicach mojego miasta mogę się poruszać tylko samochodem albo w towarzystwie torującej mi drogę i chroniącej mnie od kontaktu z ludźmi eskorty, że wtedy, kiedy się to wreszcie skończy – będę mógł wyjść na ulice tego miasta, wyjść i popatrzeć ludziom w oczy. I tego wam – Panie Posłanki i Panowie Posłowie – życzę po tym głosowaniu”.

Jeżeli zaś chodzi o Grzegorza Brauna, na jego tle minister wypada b. słabo. Nie pomoże mu w tym nawet szlagwort,  że "Szczęść Boże Brauna jest jak Matka Boska w klapie Wałęsy".  To zbyt mało. Macierewicz  zapomina że zrejterował przed spotkaniem "oko w oko" z Braunem w zeszłym roku w ramach "ringu przedwyborczego", chociaż RN go do tego namawiał.

Minister ma mimo wszystko wielki żal do Brauna i celuje ku niemu ulubionym zestawem czyli ruską rakietą, że ten jest przeciwny powstaniu WOT, ze udziela wywiadów "Sputnikowi", że jest przeciwko stacjonowaniu obcych wojsk w Polsce. Tymczasem Braun określił, ze wywiadu można udzielić każdemu, że żadne wojska, to dokładnie żadne wojska, a co do WOT to tę formację określił mianem Orląt będących "mięsem armatnim" na użytek władz. Macierewicz oskarża dalej, że Braun nie chce aby WOT istniał, by się rozwijał. Bzdura, minister powinien wziąć pod uwagę, że sam nie zlikwidował WSI, co daje pewność że  Rosjanie mający u nas wtyczki, zapewne już potworzyli listy proskrypcyjne tych wszystkich gorących patriotów zaciągających się pod sztandar wojsk ochrony terytorialnej.

Na koniec minister potraktował wypowiedź posła Brauna o WOT jako swego rodzaju bełkotanie. Gdyby minister w internecie udzielał się sam we własnej osobie jak to czyni od bardzo długiego czasu Grzegorz Braun, a nie przez Edmunda Jannigera, mógłbym od biedy jakoś, coś zrozumieć, ale nagonka na Konfederatów, bo jest tam pro rosyjski Korwin-Mikke, to jak widzenie słomki w oku bliźniego, a niezauważanie  belki w osobie Jonnego Danielsa, który szwęda się po gabinetach rządowych. Wywiad z ministrem na koniec jest o tyle ciekawy, że widać w nim jak bardzo czynione są na Nowogrodzkiej starania  do przechwycenia Konfederacji i jej zagospodarowania na użytek własny z okazji zbliżających się wyborów, podczas których Konfederaci mogą z racji niewydolności PiS z sejmowego koła przeistoczyć się w klub poselski zwiększając swój stan posiadania. Zdanie jednak, kto ma rację, a kto jej nie ma pozostawiam innym.

tutaj link do wywiadu w Radio Poznań:

https://dzienniknarodowy.pl/macierewicz-szczesc-bze-grzegorza-brana-jest-jak-matka-boska-w-klapie-walesy-wideo/walesy-wideo/

Wykop Skomentuj176
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka