37 obserwujących
699 notek
904k odsłony
613 odsłon

Teraz Anglia. Później my

Wykop Skomentuj34

Anglia wyszła nawet nie trzasnąwszy drzwiami. Europa przez chwilę osłupiała, bo wszyscy jak jeden mąż zakładali, że proces  wyjścia będzie się ciągnął długo i skutecznie; a tu prask i nie ma Anglików. Koniec balu panno Lalu.  Co nas zatem czeka?  Prawdopodobnie  to samo: pożegnanie z UE.  Nim się to jednak stanie warto spojrzeć na problem raz jeszcze, tym razem z Londynu. Artykuł jest wprawdzie długi, ale zachęcam, chociaż wiem że zdeklarowani unioniści zawsze znajdą jakiś powód aby ich pozycje nie uległy nadwątleniu. Zapraszam jednak do lektury.

"W piątek Wielka Brytania opuściła Unię Europejską. Od słynnego referendum 23 czerwca 2016 minęło ponad 3 lata zamętu politycznego, rokowań i intryg. Dlaczego Anglicy zagłosowali przeciw? Główne przyczyny to reakcja na naciski Brukseli, które skłoniły rząd Camerona do przeforsowania tzw. ”małżeństw jednopłciowych”, ograniczenia suwerenności, koszt członkostwa i kryzys imigracyjny.

Dla Anglików imigranci to nic nowego, już w latach 50 istniały dzielnice Londynu różnych nacji, na wschód od polskiej dzielnicy Ealing był Southall gdzie zadomowili się Hindusi, z dawnego imperium, anglojęzyczni, na północ w Golders Green mieszkali Żydzi. W tzw. Erze Rachmana ( lata 50-60) zdarzyło się że lokatorzy z Afryki zjedli właściciela – policja znalazła kciuk w szybkowarze – ale w zasadzie problemów nie było. Te się zaczęły po otwarciu bram Europy w 2015, dziś biali stanowią mniejszość mieszkańców Londynu (ok. 45%), a z niewiadomych powodów zamachy terrorystyczne mają miejsce podczas kampanii wyborczych, np. 2 zaraz przed wyborami w 2017- Manchester i Londyn, niedawno na moście wsławił się Polak.

Czy Polska powinna wyjść z Unii? Jakie kwestie określają Polexit? Początki odpowiedzi to gospodarka. Polska posiada bezcenne złoża naturalne, węgiel, złoto, rzadkie pierwiastki, które nie są eksploatowane. Istnieje poważne zagrożenie że te złoża mogą wpaść w obce ręce. 

Najliczniejsza grupa państw UE to Europa trzeciej kategorii zarobkowej. W 11 państwach średnia pensja nie przekracza 1000 euro na rękę. Najbliżej tej granicy są Czesi (948 euro) i Portugalczycy (925 euro). Polska w tej grupie znajduje się w środku stawki. Wyprzedzamy Litwę, Łotwę, Węgry, Rumunię i Bułgarię, ale to my mamy najniższą w całej Unii Europejskiej kwotę wolną od podatku. Wzrost gospodarczy w 2020 przewidywany jest na 3%. Czyli np. 100 zł. stanie się 103 zł., nie uwzględniając inflacji. Więc pozostajemy biednym krajem, z którego wyemigrowało „dla chleba” 2 do 4 milionów obywateli, zależnie od różnych źródeł.

Biurokracja rozrosła się niewspółmiernie od czasów PRL-u – około 2 miliona urzędników państwowych, co kosztuje ok. £90 mld. zł. Często podawanym przykładem jest że Warszawa ma więcej radnych niż Los Angeles, Nowy Jork, Paryż i Berlin razem wzięte. To ci radni będą decydować o wzbogaceniu kulturowym miasta przez tęczowe ławki.

Mimo, że dostajemy więcej dotacji unijnych niż płacimy składek, najwięcej środków przeznaczono na „Program Infrastruktura i Środowisko”. Priorytetami tego programu są: gospodarka niskoemisyjna, ochrona środowiska, rozwój infrastruktury technicznej kraju i bezpieczeństwo energetyczne, czyli „zrównoważony rozwój”- ten słowotwór określa ideologię, w której człowiek nie ma odrębnego bytu, będąc częścią masy lub ekosystemu, – jeśli żyjesz, szkodzisz ziemi, jeśli produkujesz, szkodzisz planecie. Są to cele ideologii politycznej. Natomiast gospodarka rolna, górnictwo, cukrownie, małe przedsiębiorstwa są w opłakanym stanie, kopalnie są zamykane a rolnicy dostają dotacje za nie-uprawniane pola i nie-hodowane krowy. Można te procesy nazwać feudalizmem ekonomicznym.

Państwo podlega prawu bezwładności, ma być jak jest, zmiany mają być znikome. W polityce wewnętrznej walczymy z uzurpacją suwerenności na wszystkich obszarach, od sądownictwa do przekopu Mierzei Wiślanej. Warto przypomnieć o nowelizacji IPN, której brak spowodował bezkarne szkalowanie Polski niedawno w Jerozolimie, jako narzędzie bezprawnych roszczeń mienia bezspadkowego, lub weto prezydenckie, którego skutki widać w ostatnim zamachu stanu kasty sędziów z PRL-u. Te ustępstwa, nazywane polityką na kolanach, miały miejsce pod naciskami z Brukseli, pod przywództwem Niemiec. W publicznym zasięgu są opisane mafijne układy na najwyższym szczeblu, lecz dotąd nie zostały rozliczone, bo jednak układ okrągłostołowy przetrwał zmianę rządu. W kwestii obyczajowej, unijne i zagraniczne fundusze zasilają promocję ideologii gender i niszczenie wiary.

W Anglii „ojcem brexitu” jest Nigel Farage. Dużo mniej znana jest książka „Samobójstwo Europy” (Suicide of Europe) wydana po angielsku przed referendum przez księżną profesor Ingrid Detter de Frankopan. Księżna Ingrid jest emerytowaną profesor prawa międzynarodowego Uniwersytetu w Oxfordzie, także w Sztokholmie, i włada 12 językami. Z wykształcenia jest prawniczką i specjalizuje się w dziedzinie publicznego i prywatnego prawa międzynarodowego, prawa Unii Europejskiej oraz prawa wojny. Posiada 3 doktoraty, była sędzią i przez 25 lat doradzała papieżowi Janowi Pawłowi II. W Anglii jest znana w kołach polskiej młodzieży patriotycznej, która zorganizowała anglojęzyczną debatę w hotelu Wesley w Londynie, z udziałem prof. Catherine Barnard z Cambridge (za pozostaniem w UE), adwokata James Dixon, posła Jacka Wilka i liderów młodej Polonii. Była tez zaproszona na wieczór autorski do Ogniska w Londynie przez inna grupę młodzieżową, ale zarząd w ostatniej chwili odwołał spotkanie, które przeniosło się do sali w pubie Hoop and Toy koło stacji South Kensington. 

Wykop Skomentuj34
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka