59 obserwujących
1029 notek
1190k odsłon
  219   5

Zostać antyszczepionkowym terrorystą brzmi dumnie

Zostać "terrorystą antyszczepionkowym" brzmi dumnie, szczególnie w ustach kogoś takiego jak dr Tomasz Sobierajski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, gdyż to on jest autorem poniżej przytoczonych słów dla Radia TOK FM

"Antyszczepionkowcy doszli do stosowania quasi terrorystycznych metod. To oznacza, że są wyjątkowo słabi i nie mają już żadnych innych argumentów, poza siłą i przemocą. Antyszczepionkowcy od zawsze byli agresywni, krzykliwi i chamscy. Teraz próbują znaleźć sobie przestrzeń, żeby zaistnieć i zdobyć kapitał społeczny.  Było napadanie na lekarzy, niszczenie ich mienia czy zastraszanie i podchodzenie pod domy. Tylko szczepieniami się nikt nie interesował i o tym się nie mówiło.  To są słabi ludzie, którzy nie rozumieją, jak funkcjonuje świat, nie mają podstawowej wiedzy. A badania pokazują, że szczepienia przeciw COVID-19 – zresztą jak każde inne – po prostu działają. Nie udaje im się przekonywać w internecie, więc wychodzą na ulicę i próbują się bronić. Stosowanie przez nich tych quasi terrorystycznych metod oznacza, że są wyjątkowo słabi i nie mają już żadnych innych argumentów, poza siłą i przemocą."

Dostało się od pana doktora również i Dobrej Zmianie co pozwala wysnuć wniosek, że dr Sobierajski jest klasycznym produktem Lewicy, gdyż stwierdził:

"Ta władza od dawna wręcz przytula się do antyszczepionkowców. Gdyby było tak, że ministra zdrowia zagłuszałyby kobiety albo matki niepełnosprawnych dzieci, to byłoby to rozpędzone i wleczone po asfalcie. A z antyszczepionkowcami się tego nie robi, żeby nie tracić elektoratu. To po prostu szkodzenie społeczeństwu. Władza powinna wyznaczyć im granice, bo inaczej ludzie np. z punktów szczepień zaczną się bać. Powinno się reagować sankcjami, np. puszkując te chamskie i głupie osoby."

Uff, Reichstag też podpalili słabi, a przy tym tchórzliwi nienawistnicy, którzy nie szanowali wizji pro niemieckiej NSDAP i  jej dobrego wodza Adolfa Hitlera. Odnoszę więc wrażenie, że pan dr Sobierajski tak się zna na socjologii jak na antropologii znał się Alfred Rosenberg  inżynier z Moskwy oraz architekt z Rygi, hitlerowski specjalista-rasista od wyższości rasy niemieckiej nad innymi rasami.

Do czego zmierzam. Otóż zbliża się jesień, czyli sezon zachorowań na grypę. Postarano się wprawdzie za sprawą wcześniejszych różnorakich eksperymentów wspomnianą grypę uruchomić w okresie dla niej niedostępnym, a więc w szczycie sezonu letniego, co pozwala wysnuć podejrzenie, że gospodarczo-biologiczny plan zniszczenia się wyznaczony naszemu krajowi, i nie tylko naszemu, przez globalistów wyraźnie przyspieszył. Media co raz częściej informują bowiem o nieoczekiwanych zgonach. Sezon na misia można uznać więc generalnie za rozpoczęty, chociaż niektórzy nadal nie chcą tego dostrzec i w to uwierzyć.

Z tego tytułu przypomina mi się zabawny, poczciwy miś Yogi, który wsadzając chyłkiem głowę do wnętrza przyczepy kempingowej w nadziei ukradzenia ciasta zostaje  nieoczekiwanie zaatakowany patelnią przez rozzłoszczoną właścicielkę, która wymierzając mu solidne ciosy w głowę wrzaskliwie krzyczy: "Znowu te cholerne, natrętne ptaki!"


Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale