31 obserwujących
532 notki
670k odsłon
2603 odsłony

Do czego potrzebna jest nam Unia Europejska?

Wykop Skomentuj252

Jeszcze nie dostałem nowego rachunku za prąd. Mam jednak spore obawy mimo ustawy sejmowej i zapewnień premiera, że może być on jednak mimo obietnic wyższy. Doszły mnie bowiem medialne słuchy że na Pomorzu podwyższone rachunki już do firm dotarły. Jeśli firmom wystawiono,  to dlaczego elektrownia ma nie wystawiać zwykłemu Kowalskiemu? UE też zapowiada złośliwie, że swojej strony przyjrzy się wnikliwie działaniom polskiego rządu  obniżającemu akcyzę na energię elektryczną.

Znając życie wspólnotowe, Bruksela zapewne uzna, że rząd - a dalej Sejm - złamali prawo unijne, gdyż postanowili oszczędzić własnych rodaków przed ogromnymi kosztami w jakie wmanewrował wcześniej Polskę Donald Tusk z swoimi niemieckimi mocodawcami, albowiem  prawo unijne jak wiadomo, to prawo niemieckie, które w sposób bezwzględny panuje w Europie ponad wszystkim.

Skoro tak, to zadaję sobie pytanie czy nasz rząd ma jeszcze siłę oporu i  jakieś pole manewru. Czy jedynym ratunkiem nie będzie rzeczywiście tak niechciany w tej sytuacji przez Polaków Polexit. Jeżeli bowiem Bruksela  przyczepi się teraz do naszej wewnętrznej ustawy prądowej, to PiS, a co za tym idzie dalej rząd może nieoczekiwanie ulec euro naciskom, i tak jak w poprzednich trudnych sytuacjach będzie udawać że to jedynie niegroźny deszcz  na polskie twarze pada. Tylko kto wtedy w to uwierzy?

Pan minister Sasin np. bronił ostatnio na łamach Wirtualnej Polski nowego wiceministra cyfryzacji, ale w pewnym momencie przyznał szczerze, że zarówno wspomniany pan Andruszkiewicz jak również i pan Trzaskowski nie mieli przygotowania do tego aby zostać ministrami. Czyżby nie była to kolejna aluzyjna zapowiedź chowania głowy w piasek w sytuacji kryzysowej? Podobnie może być też z zatwierdzoną przez Sejm ustawą prądową. Bruksela jak wspomniałem na początku już zapowiada wnikliwe przyjrzenie się temu co sobie uchwaliliśmy. Jeśli się przyczepią, a  mamy to niemal jak w Deutsche Banku, to przed rządem i partią stanie ogromny mur, który trudno będzie im samodzielnie rozbić albo przeskoczyć. Oddanie władzy opozycji mija się także z celem, gdyż później o odzyskaniu władzy PiS będzie mógł spokojnie zapomnieć jako ten co to miał w ręku złoty róg. Nie wiem więc czy w tej sytuacji Jarosław Kaczyński nie wychodzi problemowi naprzeciw przez  stworzenie podwalin pod jakąś nową tyle że mini UE,  w 100% niezależną koalicję państw, które będą wolne prawnie i gospodarczo od nacisków Paryża i Berlina.

Czy temu nie służy aby przyjazd do Warszawy premiera Salviniego i jego rozmowy z prezesem Kaczyńskim? Nie wiem, bo i sami Niemcy zaczynają coś przebąkiwać o Dexitcie, ale opowiada o tym na razie wyłącznie opozycyjna AfD mająca ledwie 14% poparcia, więc takie zapowiedzi to na dzień dzisiejszy  jedynie szum strumyka. 

Wydaje mi się jednak, że w pewnym momencie rząd premiera Morawieckiego  będzie musiał się postawić okoniem aby nie przegrać z kretesem powiedzieć: dość.

Poza tym, to nie Unia jest nam potrzebna do życia ale my Unii. Więcej wpłacamy do Brukseli niż od niej dostajemy. Umowę z Brukselą w każdej chwili możemy również swobodnie zerwać, przed czym  przestrzegają ze strachem opozycyjni dziennikarze i politolodzy. Tak, to prawda, niepotrzebne jest do tego celu kosztowne referendum. Rząd  przyparty do muru świńskimi zagrywkami może wypowiedzieć Brukseli umowę stowarzyszeniową z dnia na dzień. Ostatecznie nie do takiej UE wstępowaliśmy i nie takiej jak obecna oczekiwaliśmy. 

Wykop Skomentuj252
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka