31 obserwujących
532 notki
684k odsłony
398 odsłon

Siła polskiej tradycji

Wykop Skomentuj13

Naszpikował się ostatnio Salon na stronie głównej notkami o spaleniu kukły Judasza za sprawą Żydów i filosemitów, którym ów fakt się mocno  nie spodobał. Rozumiem ich, przecież owe niezadowolenie nie wynika z tego, że jakieś głupie błędy popełniamy, lecz z tego że wspomniana polska chrześcijańska tradycja może  gruntownie przeszkadzać w przyszłości nad temperowaniem polskich nastrojów oraz polskiej wiary, bo dzisiaj będzie zakaz palenia kukły zdrajcy Chrystusa a jutro zakaz procesji wielkanocnych i Bożego Ciała. Wiedzą bowiem dobrze Żydzi coż znaczy dla  nich i  Polaka słowo "Tradycja". Nie bez powodu śpiewał o niej Żyd Tewje Mleczarz w "Skrzypku na dachu". Nie bez powodu węglarz w "Misiu" Stanisława Bareji tak chciał właśnie nazwać swoją córkę: Tradycja, bo z tradycją równie trudno walczyć jak z legendą opowiadającą o wolności. Żeby zniknęły trzeba je więc niejako zabić przez zohydzenie je w głowach polskich,  przedstawiając  początkowo jako wrogą państwu oraz...antysemityzm. Oczywiście, co wolno wojewodzie żydowskiemu,  tego polskiemu gojowi nie wolno. Cieszyliby się jednak zapewne Zydzi, gdyby Polacy stali się ich wiernymi prozelitami i wraz z nimi wieszali w szkołach na pamiątkę nie Krzyż,  nie Judasza, lecz w żydowskie święto Purim kukłę Persa Hamana.

Przez wieki żyliśmy z narodem żydowskim razem a jednocześnie osobno, gdyż przygarnęliśmy dość niefrasobliwie w ciepły polski kąt naród żydowski, niczym litujący się  chłop nad znalezioną w chruśniaku  zmrożoną  żmiją, co tak opisał zgrabnie nasz narodowy wieszcz Adam Mickiewicz w bajce pt. "Chłop i żmija", w której to można odnaleźć dość łatwo aluzję do dzisiejszych i dawniejszych relacji polsko-żydowskich.  

Nie mogło być bowiem nic innego, kiedy to przy Okrągłym Stole na 55 uczestników zaledwie 8 miało polskie korzenie, reszta zaś żydowskie, o czym napisał bez ogródek  na kartach swojej książki "Byłem Marszałkiem Sejmu kontraktowego" Mikołaj Kozakiewicz. Dzięki temu żydowscy politycy w Izraelu bardzo się wówczas chwalili , że Izrael jest jedynym państwem na świecie, które ma dwóch ministrów MSZ (chodziło im o żydowskiego agenta STASI na tym stanowisku Bronisława Geremka). Dzisiaj chwalą się, że premierem Polski jest były bankier o korzeniach żydowskich. Katolicka premier RP mająca w dodatku syna księdza przez gardło im jakoś nie przechodziła. Potrzebna więc była rekonstrukcja rządu.

Cóż więc robić? Walczyć zbrojnie? Absolutnie nie. Skoro wierzymy w Boga, a Ten nas nie zawodzi, choć bardzo byśmy chcieli Jego boskiej pomocy "na już i teraz", to jednak bądźmy ufni i cierpliwi, zdając się na Niego całym naszym sercem, nie obawiając się sądu ludzkiego, tym bardziej żydowskiego, skoro nasze sumienie podpowiada nam, że w tej rozprawie z Żydami jesteśmy prawi i czyści. Znosić osądy ludzkie to dobra i błogosławiona cnota, nietrudna w osiąganiu dla narodu ufającego bardziej Bogu niż sobie. Wielu mówi źle o nas i  dużo, dlatego z tego powodu nie należy im wierzyć. Nawet św. Paweł, który starał się być każdemu  sługą i bratem, to jednak i on niewiele sobie robił z tego, kiedy był sądzony przez ludzi z osobna, czy też prowadzony przed ludzkie sądy i trybunały. Zawierzał po prostu  Bogu, który wie wszystko co się ma stać. Jednakże jednak i św. Paweł odpowiadał kiedy była ku temu potrzeba, aby jego milczenie nie stało się aby powodem do zgorszenia oraz zguby dla słabych i  mało rozumiejących. Dlatego  wierzmy, a kiedy trzeba też odpowiadajmy, gdyż w Bogu, prawdzie historycznej oraz w polskiej chrześcijańskiej tradycji tkwi nasze ostateczne zwycięstwo nad tymi, którzy usiłują nas dzisiaj ostatecznie zniewolić. 

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka