Są strukturalne powody w istnieniu postkomunistycznej tzw. III RP, które sprawiają, że pewne środowiska PIS nie znoszą, bo nie pozwalał im doić państwa i rodaków.
Czy taki cwaniak z platformy możę lubić PIS ? Poczytajcie:
https://wpolityce.pl/polityka/762658-lekarz-radny-ko-i-milioner-w-2023-krzyczal-ze-jest-bieda
Ale są też powody psychologiczne, jako że ludzie nie lubią, gdy ktoś inny okazuje się madrzejszy. PIS bowiem, a w nim Kaczyński, to żywy dowód, że można rzeczywistość rozpoznać i do niej się merytoryczne ustosunkować. A im się nie udało, a co gorsza, dali się uwieść naciągaczom i wyszli na frajerów.
To problem podobny do problemu prymusa, którego nikt w klasie nie lubi, bo świadczy, że jednak można się postarać lepiej. A kto lubi dowód, że okazał się gorszy ?
A na polskiej, i europejskiej scenie, szczególnie na tle tych liberalnych idiotów, Kaczyński był i jest niewątpliwie prymusem.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)