zetjot zetjot
254
BLOG

Jak demoliberałowie demontowali cywilizację Zachodu

zetjot zetjot Socjologia Obserwuj temat Obserwuj notkę 25

Uprzednio zajmowałem się kwestiami obecnej, demoliberalnej dekadencji, nawiązując do dekadencji w okreśie upadku Rzymu. Potraktowałem temat od strony formalnej, od kwestii mechanizmów napędzających dekadencję. Mechanizmem tym okazuje się indywidulizacja, odspołecznienie, utrwalane, od strony instytucjonalnej, przez gospodarkę konsumpcjonistyczną i jej mechanizmy. Mamy więc mechanizm gospodarczy i towarzyszącą mu ideologię demoliberaną uzasadniającą konsumpcjonizm i rozpowszechniającą idee mu służące.

Ale to jest kwestia widziana od strony formalnej - mechanizmów, które te zjawiska napędzają. Co z treścią ?  

Otóż jeżeli weźmiemy pod uwagę systemowy zakres gospodarki konsumcjonistycznej, to mechanizm musi być jak najbardziej powszechny, obejmujący wszystkich ludzi. Trzeba więc poszukać wspólnego dla wszystkich ludzi mianownika w ich naturze, i tu problemu nie mamy, bo wspólną wszystkim ludziom sferą jest sfera biologii, a przede wszystkim seksualności.To jest najniższy wspólny mianownik i dla wszystkich bardzo atrakcyjny i pokupny. 

Bardzo interesujące refleksje w tej materii przedstawił red. Pośpieszalski w tygodniku "Sieci". Przypomniał on strategię Sowietów, którzy analizując mechanizmy sukcesu Zachodu, stwierdzili, że rozpędzonej lokomotywy rozwoju Zachodu nie da się powstrzymać, o ile nie znajdzie się w tej maszynie wrazliwego elementu, który można będzie wykorzystać do demontażu Zachodu. I ustalili, że elementem tym jest ropa, i opartą na strategii zablokowania Zachodowi dostępu do ropy próbowali prowadzić politykę mędzynarodową, a ropa jak wiadomo występuje najobficiej na Bliskim Wschodzie. 

Podobnie, zdaniem Pośpieszlskiego, rozmontowano cywilizację Zachodu poczynając od rozluźnienia moralności, a przysłowiową śrubką, od której zaczął się demontaż okazała się pigułka antykoncepcyjna, udostępniona w r. 1954, która jak tsunami dokonała zmian zarówno w obyczajowości jak i powszechnej ideologii. Seksualizacja wszystkich dziedzin życia okazała się mechanizmem, prowadzacym do dekadencji. Dupa is the king ? Okazało się, że tylko na krótką metę. Król okazał się jak najdosłowniej nagi. Nagość bez kulturowej szaty przestaje być aktrakcyjna. 

Pogrzebmy przy demoliberalnym seksie jeszcze trochę i spojrzyjmy na jego aspekt zwązany z pedofilią. Zwróćmy uwagę na założenia jakie są podstawą stosunku demoliberałów do kwestii seksualności. Dominuje tu teza o wolności wyboru. Jedyny wyjątek, tak twierdzą demoliberałowie, stanowi pedofilia. Czyżby naprawdę był tu jakiś wyjątek? Totalitaryzm przecież żadnych wyjątków nie dopuszcza. W wersji oficjalnej, prawnej, pedofilia jest przestępstwem. Faktycznie, w praktyce, pedofilia jest na porządku dziennym. Powszechnie obowiązujący permisywizm popiera promowanie doznań seksualnych całkiem niezależnie od wieku - masturbation can be fun. Masturbacja jest nawet uważana za niezbędny objaw dziecięcej seksualności. Dalej, idzie za tym zgoda na jak najwcześniejsze rozpoczynanie inicjacji seksualnej. Do szkoły wprowadza się edukację seksualną, która przecież nie jest niczym innym jak publicznym molestowaniem nieletnich. 

No więc cóż z tą pedofilią ? Czyżby tu był demoliberalizm niekonsekwentny ? Jak widzimy, w praktyce pedofilia demoliberałom nie przeszkadza, uważają ją za objaw naturalny, więc skąd owo formalne potępienie ? Sprawa jest prosta - pedofilia jest przestępstwem, pod warunkiem, że popełniają je duchowni. Dlatego została zachowana w katalogu demoliberalnych przestępstw jako propagandowy bat na chrześcijan. 


zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo