17 obserwujących
16 notek
572k odsłony
33438 odsłon

Afera pedofilska Sadowskiego: „Nazywał mnie Wisienką!”

zdjęcie chrześniaka Krzysztofa Sadowskiego, który też był przez niego molestowany
zdjęcie chrześniaka Krzysztofa Sadowskiego, który też był przez niego molestowany
Wykop Skomentuj134

Niemal wszystkie media podały już informację o podejrzeniach pedofilii Krzysztofa Sadowskiego, oświadczenie wydała też jego córka. To jednak wciąż dopiero początek afery, która sięga znacznie głębiej, niż ktokolwiek przypuszcza. Część jej wątków wstrząśnie wkrótce całą Polską.


Kolejne osoby zgłaszają się do mnie informując o czynach Krzysztofa Sadowskiego, wieloletniego szefa Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego, znanego muzyka, współtwórcy programów telewizyjnych, znajomego wielu wpływowych osób ze świata polityki, artystycznego i biznesowego. Wkrótce ujawnię całość zebranej i zweryfikowanej dokumentacji.

Jak to się zaczęło?

Pierwsze doniesienia o molestowaniu nieletnich mam z końca lat 60-tych. Według moich informatorek, Krzysztof Sadowski nie krył się ze swoimi „preferencjami” i uwodził nastolatki niemal oficjalnie, nie przejmując się nawet obecnością przy tym żony, Liliany Urbańskiej.

- Miałam 15 lat, on 34. Był bardzo miły, subtelny, działał z ogromną cierpliwością i delikatnością, nazywał mnie Wisienką. Pisał do mnie długie listy, interesowały go dziewczyny, które nie miały jeszcze partnerów seksualnych, chciał je „rozdziewiczyć”. Przede mną był z córką dyplomaty, także nieletnią. Moi rodzice byli rozwiedzeni, więc zastępował mi trochę ojca, potrzebowałam takiego przyjaciela. Nie mam po tym traumy fizycznej, choć wiem, że byłabym inną osobą, gdyby to się nie stało. Utrzymywaliśmy kontakty przez dwa lata. Gdy dowiedziała się o tym moja mama zrobiła awanturę Lilianie. Ona o wszystkim wiedziała. Krzysztof z niczym się nie krył


– opowiada dziś 64-letnia Anna (imię zmienione).
Anna twierdzi, że Krzysztof Sadowski nie zabezpieczał się podczas seksu, a potem wyznał jej, że jest bezpłodny (jest to istotny szczegół dla śledztwa ze względu na zeznania innych kobiet, w których to się powtarza). Brak zainteresowania jego postępowaniem ze strony żony tłumaczył, że ona ma swoje życie uczuciowe.
Liliana Urbańska utrzymuje, że nigdy nie zauważyła nic niepokojącego w zachowaniach męża. W rozmowie ze mną stanowczo zaprzeczała zarzutom.
Tymczasem zgłosiła do się do mnie córka brata męża siostry Krzysztofa Sadowskiego. Potwierdza słowa Anny, że Liliana musiała wiedzieć o „dysfunkcji” męża już na początku lat 70-tych.
-

Moi rodzice byli bardzo blisko zaprzyjaźnieni z Lilianą i Krzysztofem, często się odwiedzali, byli rodziną. Pewnego dnia Krzysztof zaczepił mnie i wręczył manuskrypt „Pamiętników Fanny Hill” mówiąc, żebym poznała, jak to jest być kobietą i że potem możemy o tym porozmawiać. Miałam trzynaście lat. Przekazałam to tacie, który zrobił awanturę Krzysztofowi i Lilianie, po czym zerwaliśmy praktycznie kontakty rodzinne – mówi moja rozmówczyni (znam imię i nazwisko, zweryfikowałem związki rodzinne).

Zgłosiła się też do mnie córka jednego z muzyków grających przed laty m.in. w zespole Krzysztofa Komedy, która twierdzi, że Krzysztof Sadowski próbował molestować ją, gdy miała 15 lat i działo się to na przyjęciu, na którym była też Liliana Urbańska.

- To było na działce. Oni przyjechali tam razem z Lilianą, ja miałam piętnaście lat. Odeszłam na bok i wtedy koło mnie usiadł Krzysztof. Objął mnie i coś próbował, ale ja zaczęłam się wyrywać, potem krzyczeć. Przybiegli inni i zaczęli mnie uspokajać. Była przy tym Liliana

– mówi.

Matka i córka

Niezwykle wstrząsającą relację przekazała mi córka jednego z najsławniejszych polskich jazzmanów, prosząc o nieujawnianie nazwiska ze względu na dobro taty.

„Miałam 12-13 lat. Przyszedł w nocy, spałam w pokoju z Marysią i jeszcze jedną koleżanką. On przyszedł powiedzieć „dobranoc”,  Marysi wtedy nie było. Zaczął mnie łaskotać. Włożył ręce tam gdzie nie powinien i ja mu powiedziałam: "Nie. Przestań." Przestał, ale przesiadł się na łóżko do tej drugiej dziewczynki, włożył jej ręce pod kołdrę i robił to aż do chwili, gdy ona zaczęła płakać. Wtedy wstał i wyszedł. Ja powiedziałam tacie. Tata dorwał go w jakimś pomieszczeniu, przygwoździł i o mało nie pobił, wtedy weszłam do tego pomieszczenia i słyszałam, że jeszcze raz, to się źle skończy. Tata by mu nie darował, gdyby dotknął mnie jeszcze raz, więc tego nie robił. Potem wiele razy słyszałam, że Krzysiek Sadowski to stary pedryl, zboczeniec. Wszyscy dziwnie patrzyli, że się pokazywał wszędzie z młodymi dziewczynami. Dużo później mama przyznała mi się, że próbował się dobrać także do niej, dużo wcześniej, na jakimś wyjeździe, na którym byli razem z Lilianą. Ona mu nie pozwoliła na nic, on się zdziwił i powiedział: "No myślałem, że my tu będziemy tak razem jak w wielkiej rodzinie." Mama powiedziała o tym Lilianie, a ona na to: "No, przykro."”


- opowiada moja rozmówczyni.
Mam jeszcze kilka doniesień o sytuacjach, w których Krzysztof Sadowski zachowywał się niestosownie wobec młodych kobiet w obecności swojej żony. Dlaczego zatem Liliana Urbańska pozwoliła, by człowiek o takich zachowaniach pracował z dziećmi? Dlaczego pozwalała spać dzieciom w domu, zamykała je w piwnicy? Dlaczego nie reagowała, gdy Krzysztof chodził do nich w nocy, sadzał na kolana w autobusach, głaskał i łaskotał? Dlaczego pozwoliła, by ich wspólny dom stał się dla części dzieci piekłem? Trudno to wszystko pojąć. Gdy zadzwoniłem do niej przed pierwszym tekstem, długo rozmawialiśmy i myślałem, że Pani Liliana o niczym nie wiedziała, bardzo jej współczułem, że musi w tym wieku zmierzyć się z takim skandalem. Pani Liliana powiedziała mi, żebym więcej jej nie wypytywał, żebym pisał co chcę, ona nie będzie się wypowiadać. Pani Liliano, nie będę Pani nagabywał, ale apeluję o zabranie głosu i powiedzenie całej prawdy. O Krzysztofie i waszych tajemnicach, bo one są tu niezwykle istotne. Proszę, niech Pani to zrobi dla skrzywdzonych przez męża dzieci. Trzeba je przeprosić. Trzeba oddać im sprawiedliwość i powiedzieć teraz prawdę. To niezwykle ważne.

Wykop Skomentuj134
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo