18 obserwujących
19 notek
609k odsłon
28263 odsłony

Kto się boi sprawy Krzysztofa Sadowskiego? Lista 40 ofiar!

reportaż z Gazety Sądowej
reportaż z Gazety Sądowej
Wykop Skomentuj21

Na liście ofiar działań znanego muzyka mam już ponad 40 osób. Ta afera pedofilska jest zdecydowanie największym skandalem w historii polskiego show-biznesu. Mimo to śledztwo było prowadzone skandalicznie nieudolnie. Czy dlatego, że Sadowski występował na specjalnych przyjęciach dla prokuratorów i sędziów? Czy chronią go służby? Czy próbuje się tę sprawę przemilczeć do wyborów? Jakie znaczenie ma tu wieloletnia współpraca Sadowskiego z Martyną Wojciechowską, zaufaną prezesa Narodowego Banku Polskiego, o której głośno było, gdy ujawniono poziom astronomicznych zarobków w tej instytucji? Równie ciekawe są wątki polityczne i finansowe.

Gdyby afera Krzysztofa Sadowskiego wydarzyła się w Anglii lub USA, śledczy błyskawicznie ustaliliby prawdę i doprowadzili do procesu, a telewizje informowały o faktach na czerwonych paskach, bo jest o czym. U nas media co prawda poinformowały o sprawie (z dużym opóźnieniem i skupiając się na jednym wątku), ale interesują się nią zaskakująco mało mimo jej wagi, wielowątkowości i skali. Jakim cudem poniższe ustalenia musi ujawniać jakiś... bloger :)?

Prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że ta megaafera jest niewygodna dla obu stron politycznego sporu. Może wywrócić narracje przedwyborcze i nie wiadomo w kogo jeszcze uderzy. A może rzeczywiście w Polsce działa lobby pedofilskie, które blokuje wyjaśnienie sprawy i zainteresowanie mediów? Jestem daleki od snucia teorii spisku, jednak moje śledztwo rozrasta się z dnia na dzień i dotyczy już wielu innych znanych postaci: aktorów, reżyserów, innych muzyków, profesorów uniwersyteckich, artystów, biznesmenów. Wszystko skrupulatnie sprawdzam; wnioski ujawnię w filmie, który przygotowuję. Obiecuję, że będzie to wyjątkowo wstrząsający materiał, całkowicie bezkompromisowy i bez żadnej taryfy ulgowej dla sław i wpływowych osób.

Jeśli chcesz wspomóc produkcję filmu, zachęcam do udziału w zbiórce:

https://zrzutka.pl/pkw6ys

https://paypal.me/pools/c/8hVeZEbuME

Służby wiedziały?


W przypadku Krzysztofa Sadowskiego są dwa istotne wątki, które cały czas badam: według wielu doniesień był chroniony przez służby specjalne co najmniej od lat 80. Jedna z ofiar (córka muzyka z zespołu Krzysztofa Komedy) wyznała, że Sadowski próbował ją molestować pod koniec lat 70. na działce znanego sportowca, medalisty olimpijskiego. Mimo że protestowała, sprawę zamieciono pod dywan, tak jak późniejsze gwałty na 14-letniej Justynie (imię zmienione) oraz oskarżenie z 1992 r. Trudno uwierzyć, by służby specjalne nie miały o tym wiedzy. Mam wiele informacji o występach Sadowskiego dla komunistycznych władz, w jednostkach milicji i wojska, choć „oficjalnie” krytykował „komunę”, występował też w kościołach. Muzyk wyjeżdżał bez trudu na wiele tourne zagranicznych zarówno do krajów komunistycznych, jak i na Zachód. To oczywiście jeszcze nie przesądza o niczym, ale w połączeniu z innymi faktami musi skłaniać do rozważań. W sierpniu zgłosił się do mnie informator, z którym korespondowałem przez kilka tygodni i który twierdził, że od prawie 40 lat zna Sadowskiego i jest w posiadaniu dokumentów świadczących o tym, że muzyk był chroniony przez SB. Informator znał wiele nieznanych publicznie faktów z życia Sadowskiego. Niestety nagle przestał się odzywać, nie przyszedł na spotkanie, nie odpowiada na maile. Próbuję ustalić, czy coś mu się stało, czy po prostu zmienił zdanie co do rozmowy ze mną.

Na jednym z wyjazdów w Syrii (prawdopodobnie w 1983 r.) Sadowski spotkał Bogdana Sitnickiego, także artysty grającego na organach Hammonda, który twierdzi, że został zadenuncjowany (uważa, że przez muzyka) władzom syryjskim jako izraelski szpieg.

- Oczywiście szpiegiem nie byłem. Próbowałem to potem wyjaśnić w MSW ale mi powiedziano, że mam się Sadowskim nie interesować, bo on jest pod ochroną i narobię sobie problemów. Występowałem z nim w Syrii, ja go tam zarekomendowałem do grania w hotelu w Damaszku. Zaprosił mnie na kolację i w jego pokoju, przy żonie, rzucił się na moją partnerkę. Odciągnąłem go od niej, a kila dni później mnie aresztowano, wsadzono do celi na sześć dni, torturowano, polewano wodą, wywieziono na pustynię i przykładano broń do głowy. Myślałem że to koniec, ale nie zabili mnie tylko odstawili na lotnisko i deportowali do Polski. Na lotnisku wtedy, w środku nocy czekał na mnie Krzysztof Sadowski blady z nienawiści. Patrzył na mnie w taki sposób, że byłem pewien, że jest w to wszystko zamieszany – opowiada Bogdan Sitnicki.

Mariusz Adamiak, legendarny animator, twórca festiwali jazzowych i szef klubu Akwarium, przez lata był w wielu sporach z Krzysztofem Sadowskim i innymi członkami zarządu Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego (PSJ).
- O zachowaniu Krzysztofa Sadowskiego w stosunku do młodych dziewczyn wiedziało całe środowisko. Przychodził z nimi do klubów, wszyscy o tym plotkowali, no ale nikt z tym nic nie robił. Jednak to tylko jeden z problemów, jakie Sadowski załatwił środowisku jazzowemu. On zniszczył stowarzyszenie, które kiedyś było jedną z najprężniejszych organizacji twórców w Polsce, z ogromnymi tradycjami. Równie ważne są wątki finansowe i jego zachowania lobbingowe – mówi Adamiak.

Wspomina, że musiał wiele razy reagować na „bezczelne” zachowania prezesa.

- Miał niebywały tupet. Na jednej z komisji, która decydowała o dofinansowaniu środowisk twórczych Sadowski nagle podszedł do mikrofonu i powiedział, że chciałby przedstawić wyniki głosowania, a tego głosowania wcale jeszcze nie było. Czyli ustalił sobie wyniki sam ze sobą i chciał je zaprotokołować. Gdyby mnie nie było na sali, pewnie nikt by nie zaoponował – wspomina Adamiak.

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo