Zygmunt Jan Prusiński
POTAJEMNIE PRZY OGNISKU UCZYMY SIĘ PATRIOTYZMU
Motto: Zapraszam Zbigniewa Herberta.
Przybądź Zbyszku, ognisko płonie, kartofle upieczemy
prosto z pola Stefana ze Starowoli.
Nie zmuszajmy się milczeć, są rzeczy do odrobienia,
piszczy w butelce echo wspomnień…
Rozpieszczasz nas wiosną, ona pęka w objęciach,
sad tańczy i ogrody leśne na polanach.
O twojej Polsce a szczególnie o twoim Lwowie,
piszę wstydliwie w listach, ostatnio wczoraj.
Nigdy tam nie byłem, to już o tym pisałem w Wiedniu,
a wiersz ma tytuł: „To wschodnie miasto”.
Poeta z Paryża Adam Zagajewski napisał książkę,
„Jadę do Lwowa” – i nie dojechał.
Miasto poetów, ciche westchnienie, i matki łzy
przyklejone do szyby – zostają tylko słowa.
Przybądź Zbyszku, chociaż na chwilę, ognisko woła
do wszystkich poetów – martwych i żywych.
Usiądziemy wygodnie pod osłoną nocy, ucałujemy
starą sosnę rosnącą na pagórku.
31.05.2008 – Ustka



Komentarze
Pokaż komentarze