136 obserwujących
6872 notki
17685k odsłon
2303 odsłony

Pogrzeb powstańców styczniowych w Wilnie. Prezydenci Polski i Litwy złożyli im hołd

Prezydenci Polski i Litwy w Katedrze Wileńskiej podczas uroczystości pogrzebowych powstańców styczniowych, fot. PAP/Piotr Nowak
Prezydenci Polski i Litwy w Katedrze Wileńskiej podczas uroczystości pogrzebowych powstańców styczniowych, fot. PAP/Piotr Nowak
Wykop Skomentuj45

Na Cmentarzu na Rossie w Wilnie pochowano 20 uczestników powstania styczniowego. Ich szczątki odnaleziono podczas prac archeologicznych. Prezydenci Polski Andrzej Duda i Litwy Gitanas Nauseda wygłosili przemówienia na cześć bohaterów tego niepodległościowego zrywu.


W południe w Katedrze Wileńskiej odprawiona została msza pogrzebowa pod przewodnictwem biskupów Litwy, Polski i Białorusi. Po jej zakończeniu prezydenci Litwy i Polski wygłosili przemówienia, po czym kondukt żałobny wyruszył w stronę centralnej kaplicy Cmentarza na Rossie, gdzie spoczęli powstańcy.

Uroczystości pogrzebowe były możliwe dzięki odnalezieniu szczątków 20 uczestników powstania - wśród nich przywódców zrywu, Wincentego Konstantego Kalinowskiego i Zygmunta Sierakowskiego - podczas prac archeologicznych na wileńskiej Górze Zamkowej.



Przywódca Litwy powiedział w przemówieniu, że podnoszone przez uczestników powstania "idee praw obywatelskich, wolności sumienia, praw, sprawiedliwości społecznej stanowiły znak otwartości naszych narodów na nowoczesność".

Podkreślił, że powstańcy styczniowi nie godzili się na zniewolenie swojej ojczyzny, a carska Rosja polowała na nich "jak na dzikiego zwierza". - Zwłoki uczestników powstania zostały ukryte, aby nie świeciły przykładem i nie inspirowały nowych pokoleń o walki o wolność. Nigdy jednak o nich nie zapomnieliśmy - mówił. Podkreślał, że identyfikację zwłok Sierakowskiego umożliwiło odnalezienie przez litewskich archeologów jego obrączki ślubnej.

- Powstanie styczniowe na Litwie przez długi czas było tematem skomplikowanym. Nie byliśmy pewni, jak nowoczesną Litwę połączyć z dziedzictwem Litwy historycznej. Pochówek szczątków powstańców pozwala nam na nowo przemyśleć XIX-wieczną historię Litwy i całego regionu, lepiej zrozumieć jej złożoność - powiedział Nauseda.

Litewski przywódca podkreślał, że obecnie można jeszcze usłyszeć opinie, że "godność człowieka i wolność nie są wiele warte", ale historia XX wieku pokazała, jak mogą upadać opresyjne reżimy.

- Trzeba tylko iskry, żeby rozgorzał potężny pożar. Trzeba tylko grupy odważnych ludzi", aby historia zmieniła swój bieg, "trzeba przychylnych okoliczności, aby beznadziejny, zdawałoby się, pomysł stał się rzeczywistością - powiedział.

Prezydent Litwy mówił, że "Litwini, Polacy, Białorusini, Ukraińcy i Łotysze - wszyscy doświadczyliśmy wielu nieszczęść". Zaznaczył, że wszystkie te narody podjęły liczne próby i ostatecznie były w stanie "odrodzić swą państwowość".



Prezydent Duda podkreślił z kolei, że w ramach uroczystości "my, współcześni, stajemy tu, aby uczcić heroizm i ofiarę naszych poprzedników" oraz "zamanifestować, że jednoczy nas ta sama, co ich wtedy, przed 156 laty, wspólnota pamięci i losów, wspólnota wartości i wspólnota dążeń". To wielkie i ważne wydarzenie, że "stajemy dzisiaj tutaj razem - Polacy, Litwini, Białorusini, Łotysze, Ukraińcy" - stwierdził.

- Jesteśmy tutaj jako przedstawiciele państw Europy Środkowej, ale jesteśmy tutaj także jako depozytariusze wielkiego dziedzictwa Rzeczypospolitej wielu narodów, którą nasi przodkowie kiedyś współtworzyli - mówił.

Duda wskazywał, że zryw z 1863 r. skierowany był przeciwko imperium carów, które niszczyło nasze wspólne państwo i zniewoliło nasze narody. Dodał, że powstanie styczniowe było "ostatnim akordem tej przepięknej symfonii różnych kultur, języków i wyznań, jaką niegdyś rozbrzmiewała dawna Rzeczpospolita".

Powstanie styczniowe nazwał "wspólnym bojem wielu narodów dawnej Rzeczypospolitej". Podkreślił, że jego bohaterowie otrzymują spóźniony godny pochówek, a w ich osobach składany jest hołd wszystkim uczestnikom tamtego zrywu.



W przemówieniu prezydent podkreślił, że przed blisko trzema laty archeolodzy odkryli szczątki bohaterów. - Bez trumien, ze związanymi z tyłu rękami, ich ciała wrzucono do jam grobowych i zasypano wapnem. Dobrze znamy ten charakterystyczny, barbarzyński obyczaj kontynuowany od białego do czerwonego caratu, wciąż przecież odnajdujemy bezimienne doły śmierci ze zwłokami ofiar żołnierzy partyzantki antysowieckiej zamordowanych przez czerwony reżim - mówił.



- Pamiętamy dzisiaj także o nich, o polskich Żołnierzach Wyklętych, o litewskich Leśnych Braciach i o innych, bo wszyscy oni (...) są dla naszych narodów bohaterami wolności. Wszystkich ich miał też spotkać taki sam los - potępienie, zhańbienie, zgładzenie, zapomnienie. Ale pielęgnowaliśmy pamięć o nich wbrew przemilczeniom, czciliśmy po cichu ich czyny w domach i na cmentarzach, a dzisiaj robimy to uroczyście - dodał Andrzej Duda.

Do Wilna na pogrzeb powstańców udała się też delegacja przedstawicieli rządu, Sejmu i Senatu. Byli obecni także reprezentanci władz Litwy, Ukrainy i Białorusi.


- Konstanty Kalinowski, Zygmunt Sierakowski byli przywódcami powstania styczniowego, symbolizują postaci największych bohaterów i Litwy, i Polski. Są też bohaterami łączącymi nasze narody - powiedział premier Mateusz Morawiecki po przybyciu do Wilna i złożeniu kwiatów w mauzoleum marszałka Józefa Piłsudskiego na wileńskim Cmentarzu na Rossie.

W ocenie premiera Polski pogrzeb powstańców jest „absolutnie wyjątkową uroczystością”. „Oddajemy hołd Polakom, obywatelom Rzeczpospolitej, która wtedy nie istniała, ale która była w sercach i dzięki której mogliśmy się cieszyć niepodległością, i dzięki której właściwie dzisiaj jesteśmy” - powiedział.

W Krakowie ok. 12.30 - z okazji odbywających się w Wilnie uroczystości pogrzebowych dzwonnicy wawelscy bili w Dzwon Zygmunt. O tej samej porze dzwony zabiły także w wileńskich kościołach.


W 2017 roku na Górze Zamkowej, zwanej też Górą Giedymina, rozpoczęto badania archeologiczne, w trakcie których znaleziono szczątki powstańców styczniowych straconych na Placu Łukiskim, a następnie pogrzebanych w tajemnicy przed rodziną i bliskimi. Źródła historyczne wskazują, że powieszono tam bądź rozstrzelano łącznie 21 osób, ale odnaleziono szczątki tylko 20.

ja

Wykop Skomentuj45
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka