Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 285 nowych potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce i o śmierci 27 osób. Łącznie zakażenie wykryto u 11 902 osób, z których 562 zmarły. Wyzdrowiało 2466 chorych.
Koronawirus w Polsce
W porannym komunikacie informowano o wykryciu 144 nowych przypadków i o 4 ofiarach śmiertelnych, a po południu o kolejnych 141 zakażeniach i o 23 osobach zmarłych. Łącznie w poniedziałek przybyło 285 chorych, a 27 zmarło.
W niedzielę dzienny bilans mówił o 344 nowych chorych i o 11 ofiarach śmiertelnych, w sobotę zanotowano 381 przypadków choroby i 30 zgonów.
Zgony zanotowano w poniedziałek w Tychach, Gliwicach, Łańcucie, Poznaniu, Wolicy, Raciborzu, Kędzierzynie-Koźlu, Krakowie, Gdańsku, Łańcucie, Biłgoraju, Bystrej, Warszawie, Siedlcach i w Radomiu. Resort zdrowia podał, że najmłodsza zmarła w poniedziałek osoba miała 46 lat, a najstarsza 95 lat.
Najwięcej zakażeń potwierdzono dotąd w województwach mazowieckim – 2376, śląskim – 1929 i w dolnośląskim – 1412. Najmniej przypadków zanotowano w województwach lubuskim – 87 i w warmińsko-mazurskim – 146. Najwięcej przypadków śmiertelnych zanotowano w województwie mazowieckim – 184, żadnego w województwie lubuskim.
W całym kraju od początku epidemii koronawirusa, z choroby tej wyzdrowiało prawie 2,5 tys. pacjentów. Wśród poniedziałkowych ozdrowieńców jest m.in. Stanisław Bigos - 100-letni pacjent Centralnego Szpitala Klinicznego w Warszawie. To były partyzant i strażak.
- Jeżeli rzeczywiście liczba zakażeń będzie się utrzymywała na tym samym poziomie, choćby notowanym w ubiegłym tygodniu, jest to rekomendacja do wprowadzania kolejnych poluzowań w obostrzeniach - zapowiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.
Wsparcie dla MŚP
"Poniedziałek kończymy kolejną pozytywną informacją z frontu walki z koronakryzysem: Polski rząd otrzymał zielone światło od Komisji Europejskiej w Polsce na uruchomienie głównego strumienia finansowego w ramach narodowej tarczy antykryzysowej" - napisał premier Mateusz Morawiecki na Facebooku.
Komisja Europejska zatwierdziła polski program wsparcia dla mikrofirm oraz małych i średnich przedsiębiorstw o wartości 16,6 mld euro. To równowartość około 75 mld zł.
Jak podkreślił, uruchomienie kolejnych elementów pakietu antykryzysowego, "to tylko kwestia czasu". - Robimy wszystko, by Polacy otrzymali niezbędną pomoc jak najszybciej - mówi szef rządu.
Polska zgłosiła wniosek do Komisji o akceptację na podstawie tymczasowych ram prawnych dotyczących pomocy publicznej. W ramach programu wsparcie przyjmie formę zaliczek zwrotnych. „Przy łącznym budżecie 16,6 mld euro program ten pozwoli Polsce wspierać mikroprzedsiębiorstwa oraz małe i średnie przedsiębiorstwa w zaspokajaniu ich bezpośrednich potrzeb w zakresie płynności, zmniejszając ich obciążenie finansowe z powodu wybuchu pandemii koronawirusa" - powiedziała wiceprzewodnicząca KE Margrethe Vestager, która odpowiedzialna jest za politykę konkurencji.
Program będzie otwarty dla mikroprzedsiębiorstw (z wyłączeniem osób prowadzących działalność na własny rachunek) oraz małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) borykających się z trudnościami finansowymi i brakami płynności z powodu pandemii.
Polecamy: Lepsze warunki kredytowe dla MŚP. Sprawdź, jak uzyskać pomoc
Koronawirus na świecie
Na całym świecie jest już w sumie ponad 3 mln zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2, odnotowano prawie 210 tys. zgonów. Poza Europą Zachodnią i USA epidemia Covid-19 szybko rozwija się w Europie Wschodniej, szczególnie w Rosji – wynika z najnowszych danych WHO. Odnotowano także ponad 880 tys. wyzdrowień. Oznacza to, że liczba aktywnych zakażeń sięga obecnie prawie 2 mln.
Pandemia wciąż najszybciej rozwija się w Europie Zachodniej oraz Stanach Zjednoczonych. W USA liczba zakażeń zbliża się do 990 tys. i wkrótce po raz pierwszy przekroczy 1 mln. Zmarło dotąd ponad 55 tys. Amerykanów. W Europie najwięcej infekcji jest w Hiszpanii (227 tys.), we Włoszech (około 200 tys.), Francji (ponad 162 tys.), Niemczech (ponad 157 tys.) i Wielkiej Brytanii (153 tys.).
Nadal zwiększa się liczba zgonów wywołanych przez Covid-19, choć już w mniejszym tempie, niż wcześniej. Najwięcej jest ich we Włoszech (27 tys.), Hiszpanii (ponad 23 tys.), Francji (23 tys.), Wielkiej Brytanii (21 tys.). W Niemczech w porównaniu do skali zakażeń - jest zaledwie 6 tys. zgonów. Więcej zgonów jest w Belgii, gdzie odnotowano ich ponad 7 tys., choć zakażonych jest tam ponad 46 tys. osób, czyli prawie trzykrotnie mniej, niż w Niemczech.
Epidemia w ostatnich dniach szybko postępuje w Europie Wschodniej. W Rosji zakażonych jest już prawie 90 tys. osób, więcej zatem niż w Chinach, gdzie od wybuchu epidemii w grudniu 2019 r. zarejestrowano około 83 tys. przypadków. W Rosji jedynie w ostatnich dwóch dniach liczba zakażeń wzrosła o 12 tys. (po 6 tys. każdej doby). Jednocześnie oficjalnie odnotowano tam zaledwie około 800 zgonów - mniej, niż w jakimkolwiek innym kraju europejskim przy tej skali epidemii.
Liczba zakażeń zwiększa się także w Turcji. Odnotowano tam ponad 110 tys. zakażeń oraz 2,8 tys. zgonów. W Iranie jest ponad 90 tys. infekcji i ponad 5,7 tys. zgonów. W tym kraju jest epicentrum choroby Covid-19 na Bliskim Wschodnie. W Arabii Saudyjskiej jest prawie 18 tys. zakażeń i 136 zgonów, a w Izraelu – odpowiednio 15,5 tys. i ponad 200.
Kolejnym kontynentem, na którym niepokojąco postępuje epidemia jest Ameryka Południowa. Najwięcej przypadków jest tam w Brazylii, gdzie zarejestrowano ponad 63 tys. infekcji koronawirusem SARS-CoV-2 oraz 4,3 tys. zgonów. W Peru jest prawie 28 tys. zakażeń i 728 zgonów. W Chile – odpowiednio 13,3 tys. i 189.
Brytyjski dziennik "Financial Times" prognozuje, że liczba zgonów z powodu koronawirusa na całym świecie może być nawet o 60 proc. wyższa niż wynika to z oficjalnych statystyk.
"FT" porównał liczbę zgonów z różnych przyczyn w marcu i kwietniu 2020 r. w 14 krajach ze średnią za ten sam okres w latach 2015-2019.
We wszystkich analizowanych krajach z wyjątkiem Danii łączna liczba zgonów w marcu i kwietniu tego roku jest znacznie wyższa niż we wcześniejszych latach, a tej różnicy nie tłumaczą oficjalne statystyki śmierci spowodowanych z powodu koronawirusa. Stąd wniosek, że wiele zgonów nastąpiło na skutek Covid-19, ale nie uwzględniono ich w statystykach poszczególnych krajów.
Według "FT", gdyby na całym świecie liczba zgonów byłaby zaniżona w takim samym stopniu, faktyczny globalny bilans epidemii wynosiłby 318 tys., zamiast obecnych ponad 200 tys.
Kiedy lek i szczepionka na Covid-19?
Hiszpański dziennik “El Mundo” szacuje, że najwcześniej na wiosnę 2021 r. należy spodziewać się pojawienia na rynku szczepionki przeciwko koronawirusowi. Nad szczepionką przeciwko infekcji SARS-CoV-2 pracuje obecnie na całym świecie ponad 70 zespołów naukowych.
El Mundo” odnotowuje, że dotychczas najbardziej zaawansowana w pracach nad szczepionką przeciwko zakażeniu SARS-CoV-2 jest ekipa z Chin. Zespół ten, jako jedyny, pozytywnie przeszedł już pierwszą fazę testów klinicznych.
Najwcześniej w połowie maja znane będą wyniki badań nad obiecującym lekiem na Covid-19, jakie w USA prowadzone są z inicjatywy Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych. Dotychczasowe badania kliniczne nie potwierdziły jego stuprocentowej skuteczności. Trzeba poznać wyniki większej liczby badań klinicznych, żeby ocenić jego przydatność. Wiele zależy też od tego, na jakim etapie choroby podawany jest ten lek. Podejrzewa, że się, że lepsze efekty uzyskuje się, gdy otrzymują go chorzy w początkowym stadium jej rozwoju.
Lek ten testowany jest też w Polsce. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu badania prowadzi prof. Krzysztof Simon. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że jeśli uzyskane wyniki będą korzystne, lek zaczną stosować inne szpitale: w Poznaniu, Warszawie i Łodzi.
Z kolei naukowcy z Instytutu Nenckiego PAN rozpoczęli prace nad protokołami umożliwiającymi testowanie grupowe w diagnostyce COVID-19. “Dzięki temu wydajność testów może się zwiększyć z 10 do 100 tysięcy próbek dziennie” - oceniają badacze.
W założeniu autorów projektu SONAR Anty-CoronaVirus można byłoby testować jednocześnie całe grupy osób szczególnie narażonych na COVID-19, np. pensjonariuszy domów opieki społecznej czy pracowników oddziałów szpitalnych.
“Testowanie grupowe nie było do tej pory stosowane w Polsce, ponieważ nie istniał protokół diagnostyczny, pozwalający to skutecznie robić. I na tym właśnie polega zadanie zespołu z Instytutu Nenckiego PAN: na stworzeniu procedur, które zagwarantują wiarygodne wyniki” - piszą przedstawiciele Nenckiego.
ja



Komentarze
Pokaż komentarze (6)