158 obserwujących
8352 notki
21977k odsłon
1477 odsłon

Jest przełom w śledztwie ws. zabójstwa Adamowicza. Biegli wydali opinię nt. Stefana W.

Paweł Adamowicz był prezydentem Gdańska od 1998 roku. fot. Wikipedia
Paweł Adamowicz był prezydentem Gdańska od 1998 roku. fot. Wikipedia
Wykop Skomentuj57

Zabójca Pawła Adamowicza nie był w pełni niepoczytalny - ocenili biegli. Oznacza to, że Stefan W. może nie tylko odpowiadać przed sądem, ale i odbyć karę więzienia.

Od listopada minionego roku Stefan W. był badany przez zespół biegłych złożony z 4 psychiatrów i 2 psychologów - ekspertów z Warszawy oraz Starogardu Gdańskiego. Jak podaje RMF FM, prokuratura dysponuje obecnie dwiema opiniami, które są ze sobą sprzeczne. O pierwszej, sporządzonej w 2019 roku wiadomo nieoficjalnie, że stwierdza niepoczytalność Stefana W.

Ponieważ pełnomocnik rodziny Adamowiczów oraz sama prokuratura mieli spore wątpliwości odnośnie treści opinii, powołano kolejny zespół biegłych. Z informacji RMF FM wynika, że nie można mówić o całkowitej niezdolności podejrzanego do pokierowania postępowaniem i rozpoznania znaczenia jego działania. Tym samym morderca Pawła Adamowicza będzie mógł nie tylko normalnie brać udział w procesie karnym, ale również odbywać karę pozbawienia wolności.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk wyjaśniła, że stworzona przez zespół biegłych opinia zawierająca ocenę stanu zdrowia psychicznego Stefana W. i jego poczytalności w momencie popełnienia zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza wciąż jest przedmiotem analiz śledczych. - We wnioskach biegli wskazali, że w chwili czynu podejrzany miał ograniczoną poczytalność - oznajmiła prokurator Wawryniuk.

W październiku ubiegłego roku prokuratura otrzymała już jedną opinię dotyczącą stanu zdrowia psychicznego Stefana W. Sporządzono ją po kilkutygodniowej obserwacji mężczyzny. Po zapoznaniu się z analizą prokuratorzy uznali jednak, że jest ona niekompletna i niejasna. Wątpliwości nie rozwiały dodatkowe wyjaśnienia udzielone ustnie przez biegłych.

W grudniu prokuratura powołała więc drugi zespół biegłych, który przeprowadził kolejną kilkutygodniową obserwację Stefana W. W skład zespołu wchodził m.in. psycholog śledczy, którego zadaniem było zbadanie motywów, jakimi kierował się Stefan W.

Ten ekspert sporządził swoją opinię, a prokuratura dostarczyła ją psychiatrom przygotowującym analizę stanu zdrowia psychicznego Stefana W. i jego poczytalności. To właśnie ta opinia psychiatryczna dotarła w sierpniu do gdańskiej prokuratury i jest obecnie przedmiotem analiz.

Atak na prezydenta Gdańska

Do ataku na Pawła Adamowicza doszło na scenie zorganizowanej na Targu Węglowym w Gdańsku, 13 stycznia tuż po godzinie 20.00 podczas „Światełka do nieba”. Stefan W. wtargnął na scenę i zaatakował nożem prezydenta Adamowicza. Na nagraniach pokazujących zdarzenie widać jak napastnik przebiega przez scenę, podbiega do prezydenta Gdańska i uderza go nożem. Później, chodząc po scenie, podnosi w górę ręce w geście zwycięstwa. "Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz" – krzyczał ze sceny, zanim został obezwładniony – wynika z filmów, na których zarejestrowano zdarzenie.

Jeszcze w nocy ugodzony kilkukrotnie nożem Adamowicz przeszedł w szpitalu pięciogodzinną operację. Następnego dnia zmarł. Sekcja zwłok wykazała na jego ciele m.in. trzy głębokie rany – jedną zadaną w okolicy serca i dwie w brzuch.

Stefan W. został zatrzymany tuż po ataku na samorządowca. Postawiono mu zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Czyn ten jest zagrożony karą co najmniej 12 lat więzienia, 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocia. Stefan W. nie przyznał się do jego popełnienia. W chwili zdarzenia był trzeźwy, nie był także pod wpływem środków odurzających ani leków.

Wcześniej Stefan W. był karany za napady z bronią w ręku na placówki bankowe. W tej sprawie zatrzymano go w czerwcu 2013 r., a rok później sąd skazał go na 5,5 roku więzienia. Odbywanie kary skazany skończył 8 grudnia 2018 r.

KJ

Wykop Skomentuj57
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo