163 obserwujących
8678 notek
22906k odsłon
2795 odsłon

Kard. Dziwisz o pedofilii i sprawie bp. Janiaka: Zdarzyło się i w Polsce. Nie wiedziałem

Kard. Stanisław Dziwisz. Fot. episkopat.pl
Kard. Stanisław Dziwisz. Fot. episkopat.pl
Wykop Skomentuj92

Kard. Stanisław Dziwisz udzielił wywiadu TVN24, w którym odpowiadał m.in. na pytania dot. tuszowania przypadków pedofilii w polskim Kościele. Hierarcha podkreślił, że  "Kościół potrzebuje przejrzystości i oczyszczenia - i to nie tylko teraz, ale zawsze. Takim papieżem był Jan Paweł II".

Sprawa bpa Janiaka

Jednym z tematów poruszonych przez Piotra Kraśko był przypadek molestowania seksualnego przez księdza opisany w filmie "Zabawa w chowanego" braci Sekielskich. Dokument przedstawiał historię trzech chłopców – braci Bartłomieja i Jakuba oraz Andrzeja – wykorzystywanych przez tego samego księdza z diecezji kaliskiej – Arkadiusza H. W filmie ukazano, jak biskup kaliski Edward Janiak miał kryć przestępstwa seksualne podległych mu księży. W konsekwencji bp Janiak stracił stanowisko.

Pytany o sprawę bp Janiaka i decyzję o zdjęciu go z urzędu ordynariusza diecezji z powodu zarzutów o tuszowanie afer pedofilskich, kard. Dziwisz zwrócił uwagę, że tego rodzaju sytuacje miały już miejsce na świecie. Wspomniał o Stanach Zjednoczonych, czy Ameryce Południowej.

– Może to przełomowe wydarzenie w polskim Kościele, ale na świecie takich wypadków było więcej – stwierdził kard. Dziwisz. – W Stanach Zjednoczonych i w innych krajach, Ameryce Południowej. Zdarzyło się i w Polsce, że poproszono księdza biskupa Janiaka, żeby zrezygnował. Zrezygnował, odszedł – dodał. W ocenie kard. Dziwisza - decyzja o odejściu bp Janiaka z urzędu jest "nowym rozdziałem w historii Kościoła w Polsce".

Duchowny zaznaczył jednak, że nie zna dokumentu braci Sekielskich. - Nie widziałem tego filmu także nie mogę się wypowiadać, nie widziałem - powiedział.

Po opublikowaniu tego wywiadu Tomasz Sekielski zapowiedział, że w kolejnym dokumencie nad którym pracuje, kard. Dziwisz odegra bardzo ważną rolę.


Zwrócił jednocześnie uwagę, że walka z ukrywaniem pedofilii rozpoczęła się od Jana Pawła II, który powiedział "zero tolerancji" dla wykorzystywania seksualnego. Przypomniał, że papież wydał dokumenty, które miały pomóc biskupom, w rozwiązywaniu trudnych spraw. Wspomniał również, że papież Jan Paweł II domagał się opieki, szacunku i miejsce w Kościele dla ofiar pedofilii.


Sprawa Janusza Szymika

Pytany, czy przypomina sobie rozmowę z 2012 r. z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, podczas której miał dowiedzieć się o sprawie wykorzystywania Janusza Szymika przez ówczesnego proboszcza parafii w Międzybrodziu Bialskim Jana Wodniaka, kard. Dziwisz odpowiedział, że rozmowy na ten temat sobie nie przypomina. - Ta sprawa nie należała do mnie, ale do biskupa ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej - stwierdził.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że wówczas, kiedy te rzeczy się działy, był w Rzymie. - Będąc w Krakowie bardzo późno dowiedziałem się o tym i to dowiedziałem się z prasy. Ksiądz Wodniak był zresztą sądzony i ta sprawa była wtedy głośna - wyjaśnił kard. Dziwisz.

Pytany, czy w ogóle nie przypomina sobie listu ks. Isakowicza-Zaleskiego, powiedział, że "Isakowicz wziął w obronę tego pana, bo on szukał obrony".

W jego ocenie biskup bielski, "to biskup szlachetny i odpowiedzialny". - Nawiasem mówiąc, dzwoniłem do niego ostatnio w tej sprawie i pytałem go o to, ale odpowiedział, że szczegółów nie pamięta. No ma już swoje lata - już 83 rok, więc może nie pamiętać więcej szczegółów - powiedział kardynał.


Przecież mamy sumienia. Nie mogę wziąć na moje sumienie, że komuś nie pomogłem, a ktoś się starał i szukał u mnie wsparcia. To jest niemożliwe. Przecież każdy ksiądz ma sumienie. Biskup szczególnie ma odpowiedzialność i poczucie odpowiedzialności. Gdybym wiedział o wszystkich szczegółach, chociaż nie miałem prawa do tego, ale bym reagował


Pytany, czy reakcja przedstawicieli Kościoła na krzywdę Szymika - nie jest jakimś brakiem empatii, senior archidiecezji krakowskiej stwierdził, że "duchowni mają sumienia". - Gdybym wiedział o wszystkich szczegółach, to bym reagował, chociaż nie miałem do tego prawa - oświadczył kard. Dziwisz. Dodał - Ja nie mogę na ten temat dużo mówić, ponieważ to jest inna diecezja.

Chcą przerzucić na mnie odpowiedzialność, a ja tej odpowiedzialności wtedy nie miałem, bo nie miałem wiedzy


Hierarcha powiedział również, że ws. listu ks. Isakowicza-Zaleskiego o Januszu Szymiku zrobił kwerendę w kurii. - Nigdy listu Janusza nie widziałem - oświadczył kardynał. Zapowiedział jednocześnie, że ponownie w kurii krakowskiej poprosi o przeprowadzenie kwerendy. Wspomniał również, że planuje spotkać się z pokrzywdzonym. - Zdaje się, że do tej rozmowy dojdzie - powiedział.

Ksiądz Isakowicz-Zaleski utrzymuje, że w 2012 roku wręczył kard. Dziwiszowi do rąk własnych dokumenty, w których dokładnie opisano sprawę Szymika.

Wykop Skomentuj92
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo