162 obserwujących
8903 notki
23550k odsłon
941 odsłon

Suski: Posłowie zostali "odwieszeni", bo skończyła się ich kara. PiS ma większość w Sejmie

Marek Suski przed posiedzeniem rządu, zdj. archiwalne KPRM
Marek Suski przed posiedzeniem rządu, zdj. archiwalne KPRM
Wykop Skomentuj74

Grupa 13 posłów PiS, zawieszonych po głosowaniu nad "piątką dla zwierząt", została odwieszona w prawach członka partii, bo kara dobiegła końca, a posłowie ci nie zrobili nic, by tę karę przedłużać - wyjaśnił wiceszef klubu PiS Marek Suski. Zapewnił, że PiS ma nadal większość w Sejmie.

Wiceszef klubu PiS Marek Suski był pytany w TVP Info o powody odwieszenia 13 spośród 15 posłów PiS zawieszonych w prawach członków partii po głosowaniu nad nowelą ustawy o ochronie zwierząt.

- Nadchodzą kolejne posiedzenia Sejmu, są ważne ustawy, będzie przyjmowany wkrótce budżet. Zawieszenie jest formą pewnego rodzaju ostrzeżenia, pewnej kary za złamanie dyscypliny, ale jak wiadomo kary mają swój czas - wyjaśniał Suski.

Ponieważ kara dobiegła końca, dodał, "posłowie zostali odwieszeni". - Nie wykonywali żadnych rzeczy takich, które by powodowały, że to zawieszenie (by) trwało - zaznaczył. Nie dotyczy Lecha Kołakowskiego i Jana Krzysztofa Ardanowskiego. - Jeden oświadczył, że występuje z Prawa i Sprawiedliwości, a drugi bardzo nas krytykuje, więc oni nie zostali odwieszeni - powiedział Suski.

- Ja się (z odwieszenia) cieszę, bo większość naszych kolegów była zaniepokojona tym, że możemy stracić większość i do władzy dojdą ideolodzy, którzy nam tu zaproponują piekło na ziemi - mówił Suski.

Jego zdaniem nie ma wątpliwości, że PiS ma obecnie większość w Sejmie. - Jestem przekonany, że nawet ci dwaj koledzy, którzy deklarują, że chcą iść nieco inną drogą, przecież nie przejdą na stronę opozycji - przekonywał. Zaznaczył, że rozmawiał z jednym z nich i ten miał powiedzieć, że z PiS dzieli go tylko ustawa o ochronie zwierząt, a we wszystkich innych sprawach popiera program rządu.

Marek Suski był też pytany o nowy projekt ustawy o ochronie zwierząt. Przyznał, że prace trwają, ale kiedy zostaną zakończone, trudno mu powiedzieć, bo nie jest w zespole, który pracuje nad nowym projektem.

Szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski poinformował wczoraj o przywróceniu w prawach członka partii 13 z 15 zawieszonych posłów. Posłowie zostali zawieszeni we wrześniu po tym jak zagłosowali, mimo dyscypliny partyjnej, przeciwko uchwaleniu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Nowela zakazuje m.in. hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenie uboju rytualnego.

Posłowie, którzy zostali przywróceni w prawach członków partii zadeklarowali pozostanie w klubie PiS.

Marek Wesoły, który jeszcze we wtorek rano nie wykluczył odejścia z klubu powiedział PAP, że czekał na decyzję władz partii w sprawie jego zawieszenia. - Partia przywróciła mnie w prawach członka, będę chciał aktywnie moje stanowisko i zdanie prezentować - zapowiedział.

Były szef Stałego Komitetu Rady Ministrów, poseł Henryk Kowalczyk również podkreślił, że pozostanie w klubie PiS. - Nigdy nie deklarowałem odejścia z klubu PiS i odchodzić nie zamierzam - powiedział Kowalczyk. - Pozostałych dwóch posłów, którzy nie zostali odwieszeni w prawach członka partii deklaruje, że wychodzą z klubu, więc trudno kogoś do tego zmuszać. Pozostali zostali odwieszeni i myślę, że przystępujemy do normalnej pracy - dodał Kowalczyk.

Pozostali posłowie: Bartłomiej Wróblewski, Zbigniew Dolata, Krzysztof Szulowski, Piotr Uściński czy Agnieszka Górska również deklarują, że nie widza potrzeby, by odchodzić z PiS.

Poseł Sławomir Zawiślak pytany o swoją przyszłość w klubie PiS, odpowiedział jedynie, że o decyzji w sprawie przywróceniu go w prawach członka partii dowiedział się na razie z mediów.

Wśród odwieszonych posłów nie ma Lecha Kołakowskiego i byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

Kołakowski oświadczył w radiu RMF FM, że odchodzi z Prawa i Sprawiedliwości, a powodem jego decyzji jest sprawa noweli ustawy o ochronie zwierząt, którą nazwał "bublem prawnym". Zapowiedział powstanie w Sejmie koła poselskiego. - Jest to grupa kilku osób. Rozmawiamy o nazwie koła - dodał.

Po ogłoszeniu decyzji przez Sobolewskiego poseł Kołakowski ocenił, że "przyszła refleksja u władz Prawa i Sprawiedliwości". Samą decyzję o odwieszeniu ocenił jako efekt jego porannego wtorkowego oświadczenia. O możliwości stworzenia w Sejmie koła mówił jakiś czas temu również b. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. By powstało koło sejmowe potrzeba minimum 3 posłów.

ja

Wykop Skomentuj74
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka