164 obserwujących
9143 notki
24151k odsłon
  3167   0

Zmiana polityki USA wobec Tajwanu. Wojskowa odpowiedź Chin

Lotniskowiec USS Theodore Roosevelt, fot. Wikipedia
Lotniskowiec USS Theodore Roosevelt, fot. Wikipedia

Drugi dzień z rzędu armia Chińskiej Republiki Ludowej wysyła ogromną liczbę samolotów w bliską odległość od Tajwanu. To reakcja na działania USA, które wysłały w te rejony grupę statków marynarki wojennej pod wodzą lotniskowca USS Theodore Roosevelt.

15 chińskich samolotów wojskowych naruszyło w niedzielę od południowego zachodu strefę identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu (ADIZ) - poinformował tajwański resort obrony.

Wśród 15 samolotów ChRL znalazły się cztery myśliwce Shenyang J-16, trzy samoloty Shaanxi Y-8, dwa wielozadaniowe samoloty bojowe SU-30, sześć myśliwców Chengdu J-10. Chociaż w ostatnich miesiącach naruszanie przez chińskie wojsko strefy ADIZ Tajwanu stało się normą, jest to drugi dzień z rzędu, kiedy tak duża liczba samolotów narusza strefę.

Zobacz także: Polityka zagraniczna Trumpa wobec Tajwanu

Manewry wojska chińskiego mogą być związane z obecnością marynarki wojennej USA na Morzu Południowochińskim. W sobotę Waszyngton wysłał w te rejony grupę statków marynarki wojennej pod wodzą lotniskowca USS Theodore Roosevelt. Towarzyszą mu niszczyciele rakietowe USA klasy Arleigh Burke USS Russell i USS John Finn oraz krążownik rakietowy typu Ticonderoga USS Bunker Hill. Marynarka wojenna USA wskazała, że wysłanie lotniskowca ma na celu promowanie "wolności mórz" w regionie.

W sobotę Departament Stanu USA zapewnił również o zaangażowaniu na rzecz Tajwanu, w tym we wspieraniu jego zdolności obronnych. "Nasze zaangażowanie na rzecz Tajwanu jest stałe i przyczynia się do utrzymania pokoju i stabilności w całej Cieśninie Tajwańskiej oraz w regionie (Indo-Pacyfiku)" - wskazano w oświadczeniu Departamentu Stanu USA.

W odpowiedzi na swoim Twitterze resort spraw zagranicznych Tajwanu podziękował za okazane wsparcie oraz podkreślił gotowość do dalszej współpracy z USA w utrzymaniu pokoju i stabilności w regionie Indo-Pacyfiku.

"Wzywamy Pekin do zaprzestania wojskowych, dyplomatycznych i ekonomicznych nacisków wobec Tajwanu oraz do podjęcia konstruktywnego dialogu z demokratycznie wybranymi przedstawicielami Tajwanu" - zaapelował Departament Stanu, wyrażając zaniepokojenie ostatnimi działaniami ChRL w regionie Indo-Pacyfiku.

"Będziemy stać ramię w ramię z naszymi przyjaciółmi i sojusznikami tak, by wspierać nasz wspólny dobrobyt, bezpieczeństwo i wartości w regionie Indo-Pacyfiku, co obejmuje pogłębianie naszych więzi z demokratycznym Tajwanem" - stwierdzono w oświadczeniu Departamentu Stanu. Czytamy w nim również: "Stany Zjednoczone będą nadal wspierać pokojowe rozwiązanie problemów w Cieśninie (Tajwańskiej), zgodnie z życzeniami i najlepiej pojętymi interesami mieszkańców Tajwanu."

W oświadczeniu wskazano również, że USA nadal będą wspierały Tajwan w utrzymywaniu jego zdolności obronnych. W ubiegłym roku administracja Donalda Trumpa zatwierdziła sześciokrotnie sprzedaż broni dla Tajwanu. Podczas całej kadencji zaaprobowano 11 takich transz - najwięcej od czasu zerwania oficjalnych stosunków dyplomatycznych pomiędzy krajami.

Jest to pierwsze podczas prezydentury Joe Bidena oficjalne oświadczenie Departamentu Stanu, w którym wyrażono wsparcie dla Tajwanu. Wybór Bidena na prezydenta wywołał niepewność wśród Tajwańczyków, którzy uważali kadencję Trumpa za najlepszą w historii kontaktów pomiędzy USA i Tajwanem od czasów zerwania relacji pomiędzy krajami.

Nie jest to jednak pierwszy przyjacielski gest, okazany Tajwanowi przez administrację Bidena. Przedstawicielka Tajwanu w USA Hsiao Bi-khim została oficjalnie zaproszona na ceremonię inauguracji nowego prezydenta USA Joe Bidena. Władze w Tajpej przekazały, że przedstawiciel Tajwanu był na zaprzysiężeniu prezydenta USA po raz pierwszy od 1979 r.

ja

Lubię to! Skomentuj78 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka