Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej. Fot. PAP/EPA
Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej. Fot. PAP/EPA

Zła wiadomość od von der Leyen. Nowe warianty COVID-19 mogą być odporne na szczepionki

Redakcja Redakcja Koronawirus Obserwuj temat Obserwuj notkę 143

Nowe mutacje zarazy mogą sprawić, że skuteczność szczepionek na koronawirusa spadnie - potwierdziła dziś Ursula von der Leyen. 

Od kilku tygodni trwa dyskusja, czy akcja szczepień przeciwko COVID-19 zostanie storpedowana z powodu pojawienia się nowych mutacji koronawirusa. Wirusolodzy badają trzy warianty SARS-CoV-2: brytyjski, południowoafrykański i brazylijski. Dotychczasowe wnioski skłaniają ich do opinii o większej zaraźliwości wirusów, co niekoniecznie przełoży się na większą śmiertelność z powodu zakażeń. 

Przeczytaj: Trzy nowe warianty koronawirusa. Czy są odporne na szczepionki?

- Sytuacja się rozwija. Dostrzegamy wzrost liczby przypadków związanych z nowymi wariantami koronawirusa. Nowe warianty pojawiają się w Europie i na świecie. Dotychczas wydaje się, że szczepionki, które zostały autoryzowane w Unii Europejskiej, są skuteczne przeciwko nowym wariantom, natomiast te warianty są bardziej zakaźne. Oznacza to jeszcze więcej infekcji, co przełoży się z kolei na więcej wariantów. I one mogą być bardziej odporne na istniejące szczepionki - potwierdziła wątpliwości szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. 

Jeśli okaże się, że szczepionki okażą się mniej skuteczne w zwalczaniu nowych mutacji, to Unia Europejska nie wyklucza renegocjacji zawartych umów. - Zakładamy, że będziemy musieli udoskonalać szczepionki, polepszać je, żeby mogły skutecznie walczyć z kolejnymi wariantami koronawirusa. Potrzebujemy zatem nowych kontraktów - oświadczyła von der Leyen. 

KE zatwierdziła też drugi kontrakt z firmą Moderna na dostawę 300 mln preparatów na bazie mRNA. Do krajów unijnych sprowadzono dotychczas łącznie 33 mln dawek szczepionek wszystkich producentów - 22 mln chętnych zaszczepiono przynajmniej jedną dawką, 7 mln - dwiema. Zdaniem von der Leyen, należy zwiększyć tempo akcji szczepień. 

- Musimy i przyspieszymy szczepienie w nadchodzących tygodniach. Dostawy trzech szczepionek, które zostały autoryzowane, zwiększą się. Przyjdą nowe szczepionki w najbliższym czasie po tym, gdy zostaną zaakceptowane przez Europejską Agencję Leków - stwierdziła przewodnicząca Komisji Europejskiej. 

Nie ma pewności, że koncerny farmaceutyczne łatwo przystaną na warunki zaproponowane przez instytucje unijne. Ursula von der Leyen jest jednak optymistką.

- Z jednej strony, inwestycja przed produkcją jest ważna, żeby zwiększyć moce produkcyjne. Ale dla firm jeszcze ważniejsza jest pewność, że jest zagwarantowana liczba dawek, które odbieramy. Jeśli spojrzymy na istniejące kontrakty podpisane z sześcioma firmami farmaceutycznymi, to wydaliśmy 3 mld euro plus 1 mld euro na badania. Tymczasem wolumen wszystkich zakontraktowanych szczepionek to 33 mld euro. Wychodząc z tego punktu, będziemy negocjować z przedsiębiorstwami - argumentowała. 

Minimum 75 mln euro KE zamierza wydać na opracowanie nowoczesnych testów w kierunku wykrycia nowych mutacji. Kolejne 150 mln euro zaplanowano przeznaczyć na prowadzenie badań nad różnymi wariantami zakażeń wirusem SARS-CoV-2. Von der Leyen wyraziła nadzieję, że żadne państwo członkowskie nie prowadzi negocjacji z koncernami farmaceutycznymi poza wiedzą Komisji Europejskiej. 

- Kraje członkowskie nie powinny prowadzić bilateralnych negocjacji z firmami farmaceutycznymi. Gdyby takie negocjacje były prowadzone, musiałyby nas poinformować - przekazała. Podczas konferencji prasowej poruszono też temat rosyjskiej szczepionki Sputnik V, która czeka na autoryzację Europejskiej Agencji Leków (EMA). Von der Leyen niczego nie wykluczyła, ale jednocześnie wyraziła zdziwienie, dlaczego tak wielu Rosjan nie otrzymała preparatu, skoro jest tak skuteczna. 

GW


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj143 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (143)

Inne tematy w dziale Rozmaitości