Polscy kibice w Petersburgu "Gramy u siebie"

Polscy kibice witają zawodników reprezentacji przed hotelem w Pwtersburgu.
Polscy kibice witają zawodników reprezentacji przed hotelem w Pwtersburgu.
Już za chwilę w Petersburgu reprezentacja Polski zagra z reprezentacją Słowacji pierwszy mecz podczas ME 2021. Początek spotkania o 18.00.

Boją się polskich kibiców

Agencja TASS podała, że ponad 2500 kibiców z Polski kupiło bilety na mecze Euro 2020, organizowane w Petersburgu. Dziennikarze agencji napisali, że polscy fani futbolu mogą zorganizować jakąś prowokację i przypomnieli o bójkach między kibicami, do których doszło w Warszawie w trakcie Euro 2012. Kolumna ok. 5 tysięcy Rosjan zmierzających w Warszawie na mecz swojej reprezentacji została zaatakowana. Dziesiątki kibiców zostało wtedy rannych. setki osób aresztowano. Polskie służby przyznały, że sprawcami byli w większości chuligani.

Zajrzyj tu:  Mecz Polska - Słowacja już dziś! Jesteście przygotowani?

W sieci pojawił się filmik, jak kibice na ul. Artura Rubinsteina wykrzykują z piłkarskim zaśpiewem "Gramy u siebie" oraz "Puchar jest nasz, sialalala".

Kibicom z Polski towarzyszą polscy policjanci, którzy wspólnie z ich rosyjskimi odpowiednikami patrolują ulice miasta. Wczoraj Wczoraj polscy kibice zostali na wszelki wypadek otoczeni pod pomnikiem pisarza Siergieja Dowłatowa przez OMON.

 – Głównie wyjaśniamy kibicom, jak mają przestrzegać rosyjskiego prawa, na przykład, żeby nie byli za głośni. Ale zasadniczo to nasi kibice zachowują się normalnie. Agresywni polscy kibole do Rosji nie przyjechali, wystraszyli się rosyjskiego prawa. Tutaj przepisy są dużo sroższe, niż w większości krajów europejskich, kibice boją się trafić do więzienia. No i może boją się rosyjskich chuliganów - powiedział jeden z policjantów w rozmowie z belsat.eu.

Powitanie Biało-Czerwonych

Wczoraj przed hotelem, w którym nocują Biało-Czerwoni zebrał się spory tłumek, by powitać zawodników.

"Panowie, głowy do góry, damy radę" - dopingowali piłkarzy kibice (materiał x-news).


Polecamy:

Ambasador na meczu

Na trybunach stadionu w Petersburgu zasiądzie także ambasador Polski w Rosji Krzysztof Krajewski. - Mam nadzieję, że ten mecz zakończy się naszym sukcesem. Co prawda gramy z przyjaciółmi, gramy z naszymi sąsiadami, ale oczywiście kibicujemy naszej drużynie, dlatego tutaj jestem i trzymam mocno kciuki - powiedział dyplomata na kilka godzin przed meczem.

Jak mówił ambasador, na ulicach Petersburga polscy kibice są widoczni. - Oni dominują wśród tych, którzy są tutaj w tym mieście - ocenił. Podkreślił, że kiedy spacerował po ulicach Petersburga spotkał się z pozytywnymi reakcjami mieszkańców na język polski. - Reakcje były przyjemne i pozytywne, nawet zwracano się do nas prostymi słowami języka polskiego: "dzień dobry", "dziękujemy", "jak się masz?". Myślę, że tutaj spotka nas życzliwe przyjęcie - opowiadał.

Mam nadzieję, że te 2,5 tysiąca pomnożone przez silne głosy da silny doping polskiej drużynie - podsumował polski ambasador.


Maseczki w strefie kibica

Na stadionie w Sankt Petersburgu kibice - w związku z restrykcjami w czasie pandemii - mogą zająć połowę miejsc.

Okazuje się, że coraz częściej kibice lekceważą wymogi sanitarne. W Strefie Kibica w Sankt Petersburgu, gdzie odbędzie się mecz piłkarskich mistrzostw Europy Polska - Słowacja, wzmocniono kontrolę przestrzegania wymogów sanitarnych. Rosyjscy wolontariusze będą rozdawać maseczki ochronne tym gościom, którzy nie mają ich ze sobą. Co 10 minut gościom powtarzane będą w Strefie Kibica na Placu Koniuszennym komunikaty z głośników o konieczności zakładania maseczek.

Władze Sankt Petersburga zabroniły od 17 czerwca działalności punktów gastronomicznych w Strefach Kibica.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport