Haiti. Prezydent Moise zamordowany w swojej rezydencji

PAP/EPA/JEAN MARC HERVE ABELARD
PAP/EPA/JEAN MARC HERVE ABELARD
Prezydent Haiti Jovenel Moise został zamordowany w nocy z wtorku na środę w swej prywatnej rezydencji - poinformował w środę w oświadczeniu p.o. premiera Claude Joseph. Grupa niezidentyfikowanych napastników wtargnęła do rezydencji i zastrzeliła prezydenta.

W ataku ranna została pierwsza dama Martine Moise. Przewieziono ją do szpitala.

Polecamy:

Listkiewicz: Organizacja Euro w tak wielu miastach to krzywda wyrządzona głównie kibicom

Polak podejrzany o zamach na holenderskiego dziennikarza

Prezydent Haiti zamordowany

Joseph przekazał, że 53-letni "prezydent został zaatakowany przez cudzoziemców, którzy mówili po angielsku i hiszpańsku". Potępił ten "nienawistny, nieludzki i barbarzyński akt". Dodał, że obecnie "sytuacja bezpieczeństwa jest pod kontrolą". Wezwał ludność do zachowania spokoju, wskazując, że utrzymanie porządku publicznego zapewni policja i wojsko.

Do zabójstwa prezydenta doszło, gdy w tym zubożałym karaibskim kraju rośnie fala przemocy na tle politycznym. Jako że Haiti jest głęboko podzielone politycznie i stoi w obliczu narastającego kryzysu humanitarnego i niedoborów żywności, istnieje obawa przed powszechnym nieporządkiem – zwraca uwagę agencja Reutera.

– Podejmowane są wszelkie środki, aby zagwarantować ciągłość państwa i chronić naród – zapewniał Joseph.

Wzrost przemocy na Haiti

Reuters podaje, że w stolicy Port-au-Prince słychać było strzały. AP informuje, że w środę we wczesnych godzinach rannych ulice były opustoszałe.

W mieście od dłuższego czasu odnotowuje się wzrost przemocy w sytuacji, gdy gangi walczą między sobą i policją o kontrolę nad ulicami. Ta przemoc była napędzana wzrostem ubóstwa i niestabilności politycznej. Odkąd Moise objął urząd prezydenta w 2017 roku, spotkał się z zaciekłymi protestami, a opozycja oskarżyła go w tym roku o dążenie do ustanowienia dyktatury poprzez przedłużanie mandatu i stawanie się bardziej autorytarnym, czemu ten zaprzeczał - odnotowuje Reuters.

Konflikt wokół prezydentury Moise

Moise został wybrany na jesieni 2016 r., ale objął urząd w lutym 2017 r.; według opozycji powinien zakończyć kadencję w 2021 r.

AFP wskazuje, że najbiedniejszy na kontynencie amerykańskim kraj nękany jest brakiem bezpieczeństwa, zwłaszcza porwaniami dla okupu dokonywanymi przez praktycznie bezkarne gangi. Moise oskarżany był o bezczynność w obliczu kryzysu.

W obawie, że kraj zmierza ku anarchii, Rada Bezpieczeństwa ONZ, USA i UE wezwały do przeprowadzenia wolnych i przejrzystych wyborów parlamentarnych i prezydenckich do końca 2021 r. Jovenel Moise ogłosił w poniedziałek nominację nowego premiera, Ariela Henry'ego, z misją przeprowadzenia wyborów.

KW

Czytaj dalej:

Abonenci Canal+ w żałobie. Pożegnanie z Premier League

Nitras do Wąsika w Sejmie: Łobuzie jeden! Łobuzie!

Donald Tusk idzie na urlop po tygodniu pracy

Woś: Ręce precz od 500+

Kwarantanna dla zaszczepionych? „Nie ulegajmy fake newsom. A szczepić się trzeba”

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka