Morawiecki: Nigdy nie pozwolimy na zakłamanie tej strasznej i ważnej części dziejów

Apilek, CC BY-SA 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0>, via Wikimedia Commons
Apilek, CC BY-SA 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0>, via Wikimedia Commons
Dziś Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa poświęcone pamięci rzezi wołyńskiej. "Nigdy nie zapomnimy o męczeńskiej śmierci wielu dziesiątek tysięcy Polaków, jak też o bohaterstwie tych, którzy stawali w ich obronie; nigdy też nie pozwolimy na wymazanie z pamięci czy zakłamanie tej strasznej i ważnej części dziejów" - pisał z tej okazji Mateusz Morawiecki.

Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa poświęcone pamięci rzezi wołyńskiej dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów 78 lat temu.

Rzeź wołyńska

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej to święto, które obchodzimy 11 lipca. Upamiętnia ono ofiary rzezi wołyńskiej i zostało ustanowione na mocy uchwały Sejmu RP z 22 lipca 2016 r.

Z tej okazji premier Mateusz Morawiecki zamieścił na swoim profilu na Facebooku post upamiętniający krwawe wydarzenia z 1943-1944 roku.

Szef rządu ocenił, że zbrodnia wołyńska to jedna z największych tragedii w dziejach narodu polskiego i zarazem jeden z najbardziej przerażających aktów ludobójstwa.

"Zbrodnia Wołyńska to jedna z największych tragedii w dziajech narodu polskiego i zarazem jeden z najbardziej przerażających aktów ludobójstwa.

Zaplanowana i z niewysłowionym okrucieństwem realizowana przez OUN - UPA w piekło cierpienia zamieniła nie tylko Wołyń, ale też liczne wioski Podola, Pokucia czy Małopolski Wschodniej" - pisze szef rządu i zaznacza, że w czasach PRL-u ta zbrodnia należała do tematów zakazanych, choć w jego rodzinnym mieście, Wrocławiu, "o tej straszliwej rzezi opowiadano w domach, w kościołach odprawiano msze święte w intencji pomordowanych".

Zobacz także:

Nigdy też nie pozwolimy na wymazanie z pamięci czy zakłamanie tej strasznej i ważnej części dziejów

"Z wielkim bólem i trudem o wydarzeniach tych opowiadała mi moja Mama, która urodziła się i mieszkała w Stanisławowie. Od września 1939 w mieście tym szalał terror oprawców sowieckich a od lata 1941 niemieckich. W tych czasach, w których nikt nie był pewien, czy dożyje następnego dnia, na kresowych wioskach, zwłaszcza od 1942 r., najbardziej obawiano się jednak śmierci z rąk morderców ukraińskich, praktykujących dziesiątki sposobów mordu bestialskiego i krańcowo okrutnego" - pisze premier i dodaje, że "ofiarą straszliwej rzezi padały też osoby niepolskiej narodowości, w tym także Ukraińcy nie chcący brać udziału w potwornej zbrodni i udzielający pomocy Polakom".

Premier zapewnia, że "nigdy nie zapomnimy o męczeńskiej śmierci wielu dziesiątek tysięcy Polaków, jak też o bohaterstwie tych, którzy stawali w ich obronie. Nigdy też nie pozwolimy na wymazanie z pamięci czy zakłamanie tej strasznej i ważnej części dziejów".

" target="_blank">

Wolna Polska składa dziś hołd swoim zabitym córkom i synom

Pamięć ofiar wołyńskich uczcił również prezydent Andrzej Duda. 

"Czcimy pamięć naszych przodków, krewnych, sąsiadów, których kilkadziesiąt tysięcy poniosło śmierć, a ponad ćwierć miliona musiało ratować się ucieczką, na zawsze opuszczając rodzinne wsie i miasteczka. Zbrodnie te wymierzone były w Polaków, a ich celem była czystka etniczna na ziemiach południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej: Wołyniu, Podolu i Małopolsce aż po linię Sanu. Ale zabijano również każdego, niezależnie od jego pochodzenia, kto prześladowanym niósł pomoc lub ich ukrywał" - napisał prezydent w przesłaniu zamieszczonym na stronie internetowej KPRP i dodał, że dzisiejsze święto jest dniem zadumy nad zamordowanymi rodakami i sprawiedliwych, którzy zginęli za wierność chrześcijańskiemu przykazaniu miłosierdzia wobec bliźnich i w imię międzyludzkiej solidarności.

"Wspominamy więc ich życie w latach pokoju, kiedy Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Ormianie i liczni przybysze innych narodowości, pokojowo współistniejąc, razem zagospodarowywali żyzne kresowe ziemie, przez wieki tworząc barwną wieloetniczną społeczność. I jednocześnie wspominamy straszny los ofiar rzezi, często okrutnie, bestialsko zgładzonych. Wspominamy też miejsca, gdzie nasi rodacy zostali pogrzebani – bezimienne mogiły ukryte wśród łąk i lasów wyrosłych na zgliszczach domostw, gdzie spoczywają kości tych, którzy tam dawniej mieszkali i pracowali. Wreszcie, wspominamy czasy, kiedy o ich martyrologii nie mówiono głośno, a pamięć przechowywały kresowe rodziny i środowiska, za co jesteśmy głęboko wdzięczni" - zwraca uwagę prezydent.

"Wolna Polska składa dziś hołd swoim zabitym córkom i synom. Pamiętamy o wszystkim, co ich spotkało, aby z historii wyciągać wnioski na przyszłość" - zaznaczył.

Prezydent podkreślił również, że dla współczesnych Polaków pamięć o tych krwawych wydarzeniach jest przede wszystkim zobowiązaniem wobec następnych pokoleń. 

"Pamięć o cierpieniu i śmierci naszych rodaków wzywa nas także do budowania dobrych relacji z narodem i państwem ukraińskim – na fundamencie prawdy, wspólnych doświadczeń i współczesnych dążeń. Jestem przekonany, że tak działając, wypełnimy testament naszych męczenników, którzy ponieśli śmierć tylko dlatego, że byli Polakami" - napisał prezydent.

WP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj65 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura