Film z półnagimi mężczyznami na skrzynce Michała Dworczyka
Skandal związany z atakiem na skrzynkę mailową Michała Dworczyka trwa. Telegram zamyka każde nowe konto, z którego wypływają kolejne materiały mniej lub bardziej kompromitujące ministra, jednak na miejscach usuniętych szybko pojawiają się nowe "zdobycze".
Dzięki temu Gazeta Wyborcza dotarła do filmu nagranego w pokoju hotelowym, na którym widać trzy osoby - dwóch półnagich mężczyzn (jeden tańczy w samych slipkach, drugi leży na łóżku i wszystko nagrywa) oraz ubraną kobietę, która wydaje się by rozbawiona całą sytuacją. Tajemnicza kobieta boi się, że tańczący mężczyzna wyleje jej herbatę, relacjonuje Gazeta Wyborcza i zauważa, że film nie wygląda wcale na zmontowany czy w jakiś sposób sfałszowany.
Zobacz także:
- „Niedźwiecki to postać kultowa. To, co ujawniono, to drobne korekty, nie ustawianie listy”
- PiS buduje strategię dotyczącą Tuska. „Wrzeszczący staruszek”
Kim jest tajemnicza kobieta?
Internauci zaczęli zastanawiać się, kto pojawia się w filmiku. Użytkownicy Telegrama szybko rozpoznali jednak w kobiecie minister Annę Schmidt, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej i posłankę z Jarosławia.
Redakcja GW zapytała Annę Schmidt, czy to ona znajduje się na filmiku. Kobieta stanowczo zaprzeczyła i cały materiał wideo nazwała "manipulacją".
"Nie. Nawet nie znam Pana radnego, który pojawia się w filmie. Każda z osób, które mnie znają zauważyły, że kobieta uwieczniona na filmie nie przypomina mnie ani z twarzy ani tym bardziej z głosu"
- powiedziała posłanka Anna Schmidt.
"Film jest tak kiepską manipulacją, że nawet nie zamierzam się do tego odnosić" - dodała w oświadczeniu wysłanym redakcji GW.
WP
Czytaj dalej:
- Konstantin Vassiljev: Legia jest faworytem, ale liczę, że napsujemy im krwi
- Marek Niedźwiecki jednak robił „ręczne korekty” na Liście Przebojów Trójki
- Plejada gwiazd na Campus Polska. Zobacz, kto zagra u Trzaskowskiego
- ZUS zdradził ile bonów turystycznych aktywowano. Kwota zwala z nóg
- „Inni nam nie pomogą. Amerykanie być może”. Ekspert mówi, jak niebezpiecznie igramy z USA


Komentarze
Pokaż komentarze (91)