„Zdanie odrębne” do raportu podkomisji ws. 10/04. Komentarz Antoniego Macierewicza

Powstało „zdanie odrębne” do raportu smoleńskiego. Fot. PAP
Powstało „zdanie odrębne” do raportu smoleńskiego. Fot. PAP
Raport końcowy z prac podkomisji wyjaśniającej okoliczności katastrofy smoleńskiej nie jest jedynym dokumentem, który zostanie opublikowany na zakończenie jej prac - czytamy w nowym wydaniu tygodnika „Sieci”. Do „zdania odrębnego” krytycznie odnosi się jednak Antoni Macierewicz, szef podkomisji smoleńskiej.

„Zdanie odrębne” do raportu smoleńskiego

Autorzy „zdania odrębnego” twierdzą, że metodologia prac podkomisji wyjaśniającej okoliczności katastrofy smoleńskiej zawiera błędy. Mówią również o „zaniechaniu wielu badań”.

Polecamy:

Policja złapała Białorusina poszukiwanego przez Interpol. Chce go dopaść Łukaszenka

Morawiecki nie planuje spotkania z protestującymi medykami. Chyba, że...

Byli członkowie zespołu skłaniają się ku tezie,


że „bezpośrednią, techniczną przyczyną katastrofy” mogła być niesprawność układu sterowania, „co skutkowało opóźnieniem w odejściu samolotu na drugi krąg”. Aby to udowodnić (bądź wyeliminować) chcieli przeprowadzić eksperymenty na innym TU-154. Poczynili starania, by za niewielką kwotę kupić taką maszynę za granicą. Choć było blisko finalizacji umów, przewodniczący je zablokował.


Macierewicz: Nie należą do zespołu badawczego

Antoni Macierewicz, były szef MON i przewodniczący podkomisji smoleńskiej odpowiada, że osoby, które stoją za „zdaniem odrębnym” nie należą już do zespołu badawczego. – Przestali być [jego członkami – red.] na początku 2021 r. w wyniku decyzji ministra obrony narodowej. To, co teraz robią ci ludzie, to nie tylko wprowadzanie opinii publicznej w błąd, ale i podszywanie się pod członków podkomisji, a więc pod funkcjonariuszy publicznych. W związku z tym poważnie rozważamy złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa do prokuratury.


Zdaniem Macierewicza „zdanie odrębne” w ogóle nie odnosi się do samego końcowego raportu smoleńskiego, gdyż z tym dokumentem jego autorzy się nie zapoznali.


– Charakterystyczne, że jako główną przyczynę tragedii smoleńskiej podają "niesprawność układu sterowania", czym wpisują się w kremlowską narrację zrzucania winy na Polaków, bo to przecież strona polska odbierała samolot po remoncie. Nie podaje się przy tym żadnych dowodów na tę tezę, jednocześnie lekceważąc wskazujące na eksplozję dane z punktu TAWS 38 – powiedział szef podkomisji smoleńskiej.

"Wybuch w Smoleńsku niewykluczony"

Autorzy „zdania odrębnego” nie wykluczają wybuchu w Smoleńsku. Jak jednak zaznaczają, na wystąpienie eksplozji na wrakowisku istnieją „zupełnie inne, poważne przesłanki”, niż wskazywane przez podkomisję. W jednym z załączników wymieniają 14 negatywnie zweryfikowanych hipotez (autorstwa zarówno MAK, komisji Millera, wojskowej prokuratury, jak i podkomisji). W tym tę o wysokiej trajektorii lotu - według podkomisji samolot nawet nie zderzył się z brzozą.

Autorzy opracowania w piśmie przewodnim skarżą się, że „od momentu objęcia funkcji na początku 2018 r. przewodniczący Podkomisji A. Macierewicz konsekwentnie utrudniał lub wręcz uniemożliwiał Zespołowi Lotniczo-Nawigacyjnemu prace z zakresu ustalenia stanu technicznego układu sterowania (ABSU-154.2) samolotu Tu-154M 101 i rekonstrukcji działań załogi w dniu katastrofy. Spowodowało to niemożność powołania ekspertów oraz wykonania kluczowych dla Zespołu badań, ekspertyz i eksperymentów, dotyczących sprawności maszyny w dniu katastrofy.”

"Upubliczniano luźne dywagacje"

W głównym dokumencie opisującym zdanie odrębne czytamy m.in., że „w materiałach do raportu końcowego Podkomisji z 2020 r. kwestie lotnicze zostały przedstawione w sposób rażąco błędny i uproszczony. Tematyka ta była też nieobecna w prezentowanym w mediach w latach 2018-2021 przekazie publicznym. W zamian za to upubliczniane były luźne dywagacje, a przekaz zawierał błędnie interpretowane dane, w tym dotyczące trajektorii lotu i stanu technicznego samolotu.

KW

Czytaj dalej:

Zamach na World Trade Center. FBI odtajnia pierwsze materiały dotyczące 11 września 2001

Pierwszy lot komercyjny w Kabulu od rewolty talibów. Relacja pasażera samolotu

Kantar dla TVN. Niewielka różnica między PiS a PO

Wielka Brytania w orbicie Trójmorza? Jest taki plan

Zaostrzenie przepisów drogowych jednak przyniosło skutki. Najnowsze dane


Lubię to! Skomentuj403 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka