Dziecko chodziło po parapecie przy otwartym oknie. Pijana matka spała

Piqsels
Piqsels
Dwulatka chodziła po parapecie przy otwartym oknie, podczas gdy jej matka spała pijana. Na szczęście ktoś w porę dostrzegł dziecko i wezwał policję. Funkcjonariusze z Zabrza przyjechali na miejsce i zatrzymali 32-letnią mamę dziewczynki.

Dwulatka mogła wypaść z okna

W środę rano po godz. 9:00 dyżurny Komisariatu II Policji w Zabrzu odebrał zgłoszenie dotyczące dziecka, które chodzi po parapecie okna mieszkania przy ul. Grunwaldzkiej.

- Na miejsce skierowano dzielnicowych, którzy rzeczywiście zobaczyli otwarte okno w mieszkaniu usytuowanym na wysokim parterze. Z pomocą drabiny interweniujący policjanci weszli do środka. W mieszkaniu zastali dziewczynkę w wieku 2 lat. Jej matka spała w łóżku. Kiedy policjanci ją obudzili, jej wypowiedzi były nieskładne i nielogiczne. Kobieta nie miała świadomości, że jej dziecko stało na parapecie - relacjonują policjanci.

Zobacz: Wzrost PKB w 2021, czyli mocne odbicie polskiej gospodarki. Zaskoczenie?

Zanim na miejscu pojawiły się inne służby, dziewczynka zdążyła poskarżyć się, że jest głodna. 

- Na szczęście jeden z mundurowych miał pączka, którym poczęstował dziecko - dodali zabrzańscy policjanci.

Badanie alkomatem wykazało, że matka dwulatki miała w organizmie prawie 2,6 promila alkoholu. Decyzją pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie dziecko przekazano pod opiekę rodziny. 

32-latka usłyszała zarzuty dotyczące narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia swojej córki. Grozi jej do 5 lat więzienia.

Tragedie z blokowisk

Tyle mówi się o niebezpieczeństwie, jakie stwarza otwarte okno dla małego dziecka. Mimo to do tragedii dochodzi bardzo często. Na przełomie lipca i sierpnia lekarze walczyli o życie półtorarocznej dziewczynki, która 25 lipca wypadła z okna mieszkania na drugim piętrze w miejscowości Dwikozy.

Zobacz: Zgorzelski: Marzę, by w naszym projekcie nie było wyznawców Trzaskowskiego

Walka o zdrowie i życie dziewczynki trwało długo, niestety nie udało się jej uratować - dziewczynka zmarła.

W tym czasie w pokoju przebywało rodzeństwo zmarłej dziewczynki w wieku 4 i 13 lat. W mieszkaniu była też matka trójki dzieci (była trzeźwa).

WP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości