Minister Niedzielski o lockdownie. „Szkół nie zamkniemy”

Koronawirus w Polsce. Mural przed szpitalem miejskim im. J. Strusia w Poznaniu. Fot. PAP/Marek Zakrzewski
Koronawirus w Polsce. Mural przed szpitalem miejskim im. J. Strusia w Poznaniu. Fot. PAP/Marek Zakrzewski
Naszą intencją nie jest wprowadzanie kolejnego lockdownu, na który Polska nie bardzo może sobie pozwolić. Decyzje będą zapadać na początku listopada. Musimy mieć jasność, co do przebiegu rozwoju pandemii w ostatnim tygodniu października, ale szkół nie zamkniemy – powiedział Adam Niedzielski, szef Ministerstwa Zdrowia.

Nowe obostrzenia? Decyzja w listopadzie

W sobotę resort zdrowia podał, że odnotowano 6274 nowe zakażenia koronawirusem, zmarło 75 osób z COVID-19.

– Jeśli będziemy na koniec października na średnim poziomie powyżej 7 tys. zachorowań w ciągu doby, to trzeba będzie zastanowić się, czy nie podjąć jakichś bardziej restrykcyjnych kroków. Decyzje będą zapadać na początku listopada – powiedział szef resortu zdrowia.

Polecamy:

Morawiecki w wywiadzie dla "FT". Oskarża Brukselę o "przystawianie pistoletu do głowy"

Sondaż poparcia po debacie w PE. Główne partie mają powody do zadowolenia


Dla rządu restrykcje są ostatecznością ze względu na to, jakie pociągają za sobą koszty społeczne i gospodarcze. Wiemy, co się dzieje, kiedy dzieci nie chodzą do szkoły. Wiemy, co oznacza zamykanie gospodarki dla firm i PKB


– podkreślił. 

– Ale oczywiście bierzemy pod uwagę, że trzeba będzie wprowadzić jakieś zdecydowane działania, jeśli będzie ryzyko, że system ochrony zdrowia będzie zagrożony paraliżem – zaznaczył.

Zamknięcie szkół wykluczone

Ponowne zamknięcie szkół „jest wykluczone” - zapewnił szef resortu zdrowia: „Nie ma takiego planu, szkoły pozostaną otwarte. Oczywiście, w razie konieczności, pojedyncze placówki będą czasowo przechodziły na nauczanie zdalne, inne na hybrydowe, ale co do zasady – dzieci będą uczyły się stacjonarnie”.

Rząd nie wyklucza regionalizacji obostrzeń, gdyż „widać duże rozwarstwienie”. Wschód Polski, a zwłaszcza dwa województwa - podlaskie i lubelskie - bardzo odstają pod kątem zakażeń. – To one znajdą się pod lupą, ale proszę nie pytać o konkretne rozwiązania, bo jeszcze na to za wcześnie – mówił minister Niedzielski.

Kwalifikując dany region do konkretnej strefy bezpieczeństwa epidemicznego rząd będzie się kierować nie tylko liczbą zakażeń na 100 tys. mieszkańców, ale także poziomem wyszczepienia i obłożeniem szpitali oraz możliwością dalszego budowania buforu łóżek.

"Nie bardzo możemy pozwolić sobie na lockdown"

– Jeszcze raz chcę podkreślić, uspokoić – naszą intencją nie jest wprowadzanie kolejnego lockdownu, na który Polska, tak samo, jak inne kraje, nie bardzo może sobie pozwolić. Apeluję do wszystkich, żeby jeszcze trochę się zmobilizowali, zachowali dyscyplinę. To naprawdę wystarczy – mówił szef resortu zdrowia.

Jego zdaniem „jesteśmy w dużo lepszej sytuacji, niż rok temu. Teraz ryzyko utraty wydolności systemu ochrony zdrowia jest o wiele mniejsze”. – W zeszłym roku, o tej porze, mieliśmy do czynienia już z ponad dwunastoma tysiącami nowych przypadków dziennie - obecnie jest ich o połowę mniej. Wtedy ponad 10 tys. pacjentów przebywało w szpitalach - dziś o połowę mnie – wyjaśniał.

Resort przygotowuje również infrastrukturę na niekorzystny scenariusz: „W tej chwili mamy 8700 łóżek w gotowości, ale w 48 godzin możemy ją zwiększyć o 10 tys., tzn. o ponad 8 tys. w standardowych szpitalach, a 1,6 tys. w szpitalach tymczasowych”.

Co z ustawą o sprawdzaniu pracowników?

Zapytany o ustawę, która da możliwość pracodawcom sprawdzać, czy ludzie, których zatrudniają, są zaszczepieni, minister Niedzielski odpowiedział: „Oceniliśmy, że w tej chwili, przy obecnej liczbie zakażeń, ten projekt ma na tyle duże koszty społeczne, wiązałby się z taką negatywną reakcją, że na razie nie dojdzie do jego wprowadzenia. Sytuacja epidemiczna mimo wszystko jeszcze tego nie wymaga. Ale zastrzegam, że to się może zmienić... bardzo szybko”.

KW

Czytaj dalej:

Rosjanie muszą jechać do Warszawy, by starać się o wizę do USA

Morawiecki spędził czas z rodziną w "niezwykłym miejscu". Bardzo osobisty wpis premiera

Do Sejmu wpłynęła petycja w sprawie zakazu WiFi w szkołach. Powód nie taki, jak myślisz

Polsko-niemiecka współpraca w ochranianiu granic - szef MSW Niemiec chwali Polskę

Pandemie będą się często powtarzać? "Trzeba się z tym pogodzić i unikać lockdownu"


Lubię to! Skomentuj51 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości