Brutalnie pobili kierowcę, który stanął w obronie pasażerów

Autobus linii 169, fot. MPK Poznań
Autobus linii 169, fot. MPK Poznań
Policja zatrzymała drugiego ze sprawców pobicia kierowcy poznańskiego autobusu MPK. Mężczyzna trafił do szpitala.

Kierowca brutalnie pobity

W środę na poznańskich Naramowicach dwaj pijani i agresywni mężczyźni wdali się w awanturę z pasażerami miejskiego autobusu, następnie dotkliwie pobili kierowcę, który stanął w obronie pasażerów.

Polecamy:

Sprawcy ujęci

Pierwszego z agresorów, 46-latka, udało się zatrzymać w czwartek, drugiego w niedzielę. Mł. asp. Marta Mróz z poznańskiej policji poinformowała, że 40-letniego mężczyznę zatrzymali funkcjonariusze z komisariatu Poznań-Północ.Ukrywał się w jednym z mieszkań na Piątkowie. Jak poinformowała poznańska policja, trzy tygodnie temu wyszedł z zakładu karnego.


W sobotę zarzut pobicia usłyszał pierwszy z zatrzymanych; mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 3 lat. Marta Mróz podała, że wyrok może być jeszcze wyższy ze względu na to, że czyn miał charakter chuligański.

Kierowca w szpitalu

Pobity kierowca trafił do szpitala. Mężczyzna nie pamięta, ile razy został uderzony. Był cały we krwi. - Krew lała się dość soczyście z nosa i oczu, bo jestem chory na zakrzepicę i biorę środki rozcieńczające krew - mówił pan Tadeusz w rozmowie z TVN24.

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych także prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. W swoim wpisie wyraził "wielki szacunek i wsparcie dla kierowcy autobusu, który został brutalnie pobity po tym, jak stanął w obronie zaatakowanego przez grupkę pijanych osób pasażera".

Pomógł monitoring

Zdarzenie zarejestrowała kamera umieszczona w autobusie. Nagranie wideo opublikowała w mediach społecznościowych wielkopolska policja.

Po zatrzymaniu drugiego z mężczyzn służbom za sprawną akcję podziękował już Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. "Liczymy teraz na surowe wyroki w Sądzie. Będzie to też przestroga przed ew.kolejnymi takimi zdarzeniami! Nikt bowiem nie pozostanie anonimowy z racji monitoringu w naszych pojazdach" - napisał na Facebooku.

Spółka MPK Poznań podkreśliła w komunikacie opublikowanym po zdarzeniu, że zaoferowała pobitemu kierowcy wszelką możliwą pomoc.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj73 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo