Dziennikarz TVN24 pyta, gdzie teraz są obrońcy życia. Wywołał ogromną reakcję

Tragedia w Pszczynie jest cały czas komentowana w sieci.
Tragedia w Pszczynie jest cały czas komentowana w sieci.
Reporter TVN 24 Radomir Wit prowokacyjnie zapytał w mediach społecznościowych, gdzie po tragedii kobiety w ciąży w Pszczynie są obrońcy życia. Niektórzy z nich weszli w konwersację z dziennikarzem.

Trwa spór o prawo aborcyjne, wyrok Trybunału Konstytucyjnego i powody, dla których doszło 22 września do dramatu w szpitalu w Pszczynie. Tam zmarła 30-letnia pacjentka w 22 tygodniu ciąży, bo - jak twierdzi rodzina - lekarze nie chcieli przystąpić do działań w chwili obumierania płodu. Mieli tłumaczyć zaniechanie stanem prawnym w Polsce. Pacjentka zmarła dobę później w wyniku ataku sepsy. Prokuratura prowadzi śledztwo i sprawdzi, kto odpowiada za śmierć kobiety.  

Dziennikarz TVN24 postanowił wzbudzić dyskusję o osób deklarujących się jako pro-life - przeciwników aborcji. 

- I gdzie teraz są Ci wszyscy „obrońcy życia”, którzy jeszcze tak niedawno mieli tyle do powiedzenia? - zapytał Radomir Wit. 

Odpowiedź przeciwników aborcji

Obrońcy życia, których wywołał Witt, natychmiast się odezwali. 

Jestem tu. Mam coś powiedzieć? Ok. Sprawa jest do zbadania i jest za mało danych, żeby teraz wyrokować. A już dziennikarze powinni być ostatni, którzy w tej sprawie zabierają głos. Za chwilę wyjdzie inna sprawa, w której Radomirze nawet słowem się nie odezwiesz. Bo "taka praca" - odparł Mateusz Maranowski, dziennikarz TVP INFO, który wychowuje ciężko chore dziecko. 


- Jak masz tyle do powiedzenia to spójrz mi albo mojej żonie w oczy i powiedz czy nazywanie dziecka w 22 tc płodem do usunięcia jest ok - dodał. 


Przecież dwie przesłanki do wykonania aborcji cały czas funkcjonują. Czy jak kobieta umrze w trakcie porodu to też będzie wina TK i obrońców życia? - ocenił Błażej. 


- Zgłaszam się - zadeklarował jeden z internautów. 

Głosów było znacznie więcej, bo wpis Wita powielono kilkaset razy w sieci, zyskał też kilka tys. polubień. 

Zobacz: 

Tragedia kobiety w Pszczynie. Nowe ustalenia prokuratury

Izabela zmarła na sepsę, bo lekarze czekali aż płód umrze. Protesty w całej Polsce

Szpital broni lekarzy w Pszczynie po śmierci kobiety. "Osobną oceną stan prawny w Polsce"


GW

Lubię to! Skomentuj207 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo