Trzaskowski nie poleci do Waszyngtonu na debatę o stanie demokracji w Polsce

Prezydent miasta stołecznego Warszawy Rafał Trzaskowski, fot. PAP/Radek Pietruszka
Prezydent miasta stołecznego Warszawy Rafał Trzaskowski, fot. PAP/Radek Pietruszka
Rafał Trzaskowski nie pojawi się w siedzibie Kongresu USA - jak zapowiadały wcześniej media. Debata na temat stanu demokracji w Polsce i Europie Środkowej ma odbyć się zdalnie w jednej z podkomisji. Oprócz prezydenta Warszawy są na nią zaproszeni również prezydenci Budapesztu, Pragi i Bratysławy.

Prezydent Warszawy zaproszony na rozmowy amerykańskich kongresmenów

"2.12, na zaproszenie Kongresu USA, wezmę udział w wysłuchaniu na temat stanu demokracji w Polsce i Europie Środkowej. To nie pierwszy raz, kiedy amerykańscy kongresmeni dyskutują o sytuacji w Polsce, ale pierwszy, kiedy do takiej rozmowy zostaje zaproszony prezydent Warszawy. Wiem, jak duża to odpowiedzialność, dlatego przed wysłuchaniem w Kongresie spotkam się z ekspertami, by razem wypracować stanowisko, które będzie wspólnym i obiektywnym głosem wielu środowisk w kwestii kondycji polskiej demokracji. Pierwsze spotkanie w poniedziałek z OSCE/ODIHR" - poinformował w czwartek wieczorem na Twitterze Rafał Trzaskowski.


Wcześniej Onet informował, że "Trzaskowski wygłosi mowę w Kongresie USA na temat polskiej demokracji".

Przeczytaj: Trzaskowski przemówi w Kongresie USA. Będzie krytykował polski rząd

Debata odbędzie się zdalnie

Tymczasem, jak dowiedziała się Interia, prezydent Warszawy nie poleci do Waszyngtonu. Debata, ze względu na pandemię COVID-19, odbędzie się w formie online.

Informację tę potwierdziła rzeczniczka stołecznego ratusza. - To będzie posiedzenie podkomisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów ds. Europy, energetyki, środowiska oraz cybernetyki. Rozmowy będą poświęcone m.in. wolności słowa i wymiarowi sprawiedliwości - wyjaśniła Monika Beuth-Lutyk.

Razem z prezydentem Warszawy udział w debacie wezmą prezydenci Budapesztu, Pragi i Bratysławy,  założyciele Paktu Wolnych Miast.

Rzecznik rządu Piotr Mueller zakpił z "ofensywy" dyplomatycznej Rafała Trzaskowskiego. "Czyli nie w Kongresie USA, nawet nie w komisji, tylko w podkomisji. I nie w USA, tylko z wygodnego fotela w warszawskim ratuszu. I nie w sprawach warszawskich, nie dla wsparcia Polski, tylko żeby uderzać w polski wizerunek" - napisał na Twitterze.



Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj91 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka