Nowe wieści ws. śmierci Izy z Pszczyny. Na jaw wychodzą nowe fakty

PAP/Leszek Szymański
PAP/Leszek Szymański
Jest wynik kontroli NFZ w szpitalu w Pszczynie. Minister zdrowia mówił o "złych decyzjach".

- Jest wynik kontroli NFZ w szpitalu w Pszczynie. Niestety wypada on kiepsko dla zespołu, który tam pracował. Były to błędne decyzje, które niestety się zdarzają – poinformował we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski i zapowiedział, że szczegóły wyników kontroli zostaną przedstawione już wkrótce.

Sprawa 30-letniej Izabeli

Chodzi o sprawę 30-latki, która we wrześniu zmarła w szpitalu w Pszczynie. Była w 22. tygodniu ciąży, kiedy odeszły jej wody płodowe. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci 30-latki.

NFZ 2 listopada rozpoczął kontrolę w szpitalu w Pszczynie. Sprawdzano, czy pacjentki na oddziale ginekologiczno-położniczym miały właściwą opiekę

Minister zdrowia, pytany w TVN24 o tę sprawę, poinformował, że znane są już wyniki kontroli NFZ.

- Niestety wypada to kiepsko dla zespołu, który tam pracował – powiedział.

- Były to błędne decyzje, które niestety się zdarzają – dodał Niedzielski. Zapowiedział, że szczegóły raportu zostaną wkrótce przedstawione.

Zobacz: Jutro wchodzą w życie nowe przepisy. Można stracić ogromne pieniądze

Lekarze zostali zawieszeni

Szpital zawiesił realizację kontraktów dwóch lekarzy pełniących dyżur w czasie pobytu pacjentki w szpitalu.

Zarząd szpitala w wydanym oświadczeniu zapewnił, że jego personel zrobił wszystko, aby uratować pacjentkę i jej dziecko, a wszystkie decyzje lekarskie zostały podjęte z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów prawa i standardów postępowania.

Przepisy prawa o aborcji zostały zmienione po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ub. roku. Wcześniej obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zwana kompromisem aborcyjnym, zezwalała na dokonanie aborcji w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo) i w razie ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Jedynie tę ostatnią przesłankę TK uznał za niekonstytucyjną – przepisy nadal dopuszczają możliwość przerywania ciąży, gdy stanowi ona zagrożenie dla życia i zdrowia kobiety, a także jeśli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża jest skutkiem czynu zabronionego, m.in. gwałtu.

Sprawa wywołała protesty w wielu miastach w Polsce, a także za granicą, które odbywały się pod hasłem "Ani jednej więcej".

WP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj81 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości