„Można pytać o fascynację Michnika Jaruzelskim. Ale nie w taki sposób”

Wojciech Jaruzelski. Fot. PAP/Adrian Starus
Wojciech Jaruzelski. Fot. PAP/Adrian Starus
Nie jest problemem to, że ktoś zajmuje się relacją Adama Michnika i Wojciecha Jaruzelskiego. Bo rzeczywiście tu widzimy w latach 90-ych dużą fascynację Adama generałem. Problem tego materiału polega na tym, że sugeruje on, iż ta relacja trwała wcześniej, w latach 80-ych. A więc w czasie, gdy Adam Michnik siedział w więzieniu, działał w Solidarności, sprzeciwiał się władzy i narażał się. Taki materiał jak w TVP służy być może premii dla autorów, poklepania po plecach przez przełożonego, który bardzo nie lubi Adama Michnika. Ale na pewno nie służy dojściu do prawdy, opisaniu rzeczywistości taką, jaka ona jest – mówi Salonowi 2 Jacek Żakowski, publicysta Polityki.

TVP ujawnia materiał, w którym Adam Michnik bardzo ciepło wyraża się na temat generała Wojciecha Jaruzelskiego. Jak Pan to ocenia?

Jacek Żakowski: Tu są dwie kwestie. Jedną są relacje Michnika i Jaruzelskiego, które są ciekawe i warte poznania, opowiedzenia. Fascynacje redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”. Czym innym jest jednak materiał TVP, które jest manipulacją.

Przeczytaj też:

"Miłość Michnika do Jaruzelskiego nie zaskakuje. Pod koniec PRL grali do jednej bramki"

Skoro są to relacje ciekawe, to obowiązkiem dziennikarzy jest takie sprawy ujawniać. W ten sposób tłumaczą to zresztą autorzy programu?

Nie jest problemem to, że ktoś zajmuje się relacją Adama Michnika i Wojciecha Jaruzelskiego. Bo rzeczywiście tu widzimy w latach 90-ych dużą fascynację Adama generałem. Problem tego materiału polega na tym, że sugeruje on, iż ta relacja trwała wcześniej, w latach 80-ych. A więc w czasie, gdy Adam Michnik siedział w więzieniu, działał w Solidarności, sprzeciwiał się władzy i narażał się. Taki materiał jak w TVP służy być może premii dla autorów, poklepania po plecach przez przełożonego, który bardzo nie lubi Adama Michnika. Ale na pewno nie służy dojściu do prawdy, opisaniu rzeczywistości taką, jaka ona jest.

Z czego wynika ta zmiana stosunku Adama Michnika do Wojciecha Jaruzelskiego?

Po pierwsze wydaje się, że chodzi o sposób oddania władzy. W roku 1989 Wojciech Jaruzelski władzę oddał. A miał wszelkie instrumenty by tego nie robić. Podlegały mu wojsko, milicja, bezpieka, prokuratura. Cały aparat państwa. Mógł wywrócić stolik. Nie tylko tego nie zrobił, ale też nie uległ innym przedstawicielom władzy komunistycznej, którzy mieli ochotę to zrobić. Pamiętajmy też, że Wojciech Jaruzelski – co jest opisane, ale nie wszyscy mają tego świadomość – sprzeciwił się Margaret Thatcher, która naciskała, aby władze Polski sprzeciwiły się zjednoczeniu Niemiec. By to zrobić musiałby prosić o wsparcie Sowietów. Oczywiście oni by na to ochoczo przystali. Ale możemy dziś zadać pytanie, gdzie dziś bylibyśmy, gdyby de facto została w tej części Europy utrzymana sowiecka strefa wpływów. Jaruzelski się postawił, było to działanie i racjonalne i patriotyczne. U pokazuje, że można na jednym etapie odegrać rolę złowieszczą, w innym pozytywną. Jak najbardziej można to dziennikarsko opisywać. Ale nie w taki sposób, jak TVP.

Przeczytaj też:

„W Polsce mamy kolejne przejawy rasizmu ekonomicznego wobec przedsiębiorców”

W trakcie procesu ginęły dowody, teraz sąd zgubił biegłą. Farsa toczy się dalej


Lubię to! Skomentuj75 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura