"Wilki Przyszłości" przyniosły Mejzie gigantyczny zarobek. Zawiadomienie do prokuratury

Łukasz Mejza, fot. PAP/Tomasz Gzell
Łukasz Mejza, fot. PAP/Tomasz Gzell
Władze samorządowe regionu lubuskiego zawiadomiły prokuraturę ws. podejrzenia wyłudzenia dofinansowania unijnego przez firmę Łukasza Mejzy Future Wolves. Polityk w oświadczeniu majątkowym napisał, że firma przyniosła mu zarobek w wysokości miliona złotych.

Władze regionu lubuskiego zawiadomiły prokuraturę

Onet.pl dotarł do kopii zawiadomienia o przestępstwie, które przeciwko Mejzie złożyły władze samorządowe regionu lubuskiego.

W zawiadomieniu wskazano, że firma Future Wolves Łukasz Mejza wystawiła faktury na kwotę brutto 883 800 zł, z czego dofinansowano ze środków projektu "Lubuskie Bony Rozwojowe" kwotę w wysokości 664 075 zł. Firma Mejzy miała szkolić nisko wykwalifikowanych pracowników w wieku powyżej 50 lat. W projekcie mogły wziąć udział drobne przedsiębiorstwa z województwa lubuskiego.

Zarząd Województwa Lubuskiego ma wątpliwości dotyczące rozliczenia projektu.

W toku kontroli ustalono, że Agencja Rozwoju Regionalnego, która jest wyłonionym w konkursie beneficjentem projektu, nie ma materiałów pokazujących, jak wyglądały szkolenia zrealizowane przez firmę Mejzy, w związku z czym nie można zweryfikować, czy usługa była adekwatna do kosztów. Brak jest możliwości potwierdzenia uczestnictwa w szkoleniach w przypadku 18 osób.

Szkolenia były fikcyjne?

Wykazano również brak materiałów szkoleniowych udostępnionych na platformie szkoleniowej, co utrudnia zweryfikowanie zakresu szkolenia. Wątpliwości budzi sposób przeprowadzenia szkolenia - logowania w godzinach nocnych przez uczestników, logowania rozpoczynające się jednego dnia a kończące kolejnego, realizacja poszczególnych modułów szkolenia w czasie znacznie krótszym niż przewidziano w informacji o usłudze. Zdaniem władz samorządowych część szkoleń była całkowicie fikcyjna — np. uczestnicy włączali prezentację on-line firmy Mejzy bez oglądania jej lub wypełniali test, znając wcześniej odpowiedzi.

Władze regionu podejrzewają ponadto, że Mejza znacznie zawyżył koszty swoich szkoleń. Wątpliwość budzi adekwatność czasu zaplanowanego na poszczególne moduły szkolenia (szkolenie – 18 godzin; 1 godzina szkoleniowa — 368,06 zł), a rzeczywisty czas realizacji szkolenia przez uczestnika — napisano w zawiadomieniu do prokuratury.

Future Wolves Łukasz Mejza w okresie od kwietnia do września 2020 r. przeprowadziła 72 usługi rozwojowe w formie e-learningu dla 37 przedsiębiorców i rozliczyła zrealizowane usługi rozwojowe na łączną wartość dofinansowania w kwocie 664.075,00 zł - informuje Agencja Rozwoju Regionalnego (ARR) S.A. w Zielonej Górze. Były to zazwyczaj jednoosobowe działalności gospodarcze: sklepy spożywcze, agencje ubezpieczeniowe, studia kosmetyczne, salony fryzjerskie, firmy budowlane, siłownie.

Jeśli okaże się, że władze samorządowe woj. lubuskiego miały rację, to wielotysięczna dotacja będzie musiała być zwrócona.

Jastrzębowski wyciska - zobacz rozmowę z Łukaszem Mejzą:


Terlecki: Mejza nie będzie w rządzie

Niedawno Mejza poinformował, że zawiesza swój udział w pracach resortu sportu, wystąpił też o urlop od wykonywania obowiązków poselskich, który kończy się 24 grudnia. Wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki pytany przez dziennikarzy o Mejzę oświadczył, że po powrocie z urlopu zostanie odwołany z rządu.

- Mejza z pewnością nie będzie już w rządzie - powiedział Terlecki.

Wcześniej w środę premier Mateusz Morawiecki pytany o Mejzę, w kontekście doniesień medialnych oświadczył, że decyzje personalne zapadną do końca roku.

ja

Czytaj także:



Lubię to! Skomentuj42 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka