1 lutego 2022 roku weszły w życie założenia tarczy inflacyjnej 2.0, w efekcie czego produkty spożywcze będą tańsze o podatek VAT. To tymczasowe rozwiązanie ma pomóc obywatelom zaoszczędzić środki podczas obecnej trudnej sytuacji gospodarczej wynikającej z wysokiej inflacji.
— Jesteśmy zdeterminowani, żeby klienci Biedronki korzystali z naszej obietnicy codziennie niskich cen, szczególnie teraz w dobie rosnącej presji inflacyjnej. A dzięki transparentnej polityce cenowej, widocznej w każdym sklepie, klienci będą mogli w łatwy sposób zobaczyć, ile zaoszczędzą dzięki nowym cenom — mówił wówczas Maciej Łukowski, dyrektor działu zakupów i członek zarządu sieci Biedronka.
Biedronka podniosła ceny tuż przed planowaną obniżką
W komunikatach Biedronka nie przekazała jednak informacji o wprowadzeniu z dniem 24 stycznia podwyżki cen wielu podstawowych produktów spożywczych, objętych stawką VAT w wysokości 5 procent. Zmiany wprowadzono bez rozgłosu.
Sprawa nagłośniona została przez Rafała Mundrego, o czym informowaliśmy już na łamach naszego portalu. Wrocławski ekonomista, znany jest z komentowania na Twitterze faktów dotyczących polskiej gospodarki. Dzień przed planowanymi podwyżkami zamieścił wpis, w którym zauważył, że w aplikacji Glovo, umożliwiającej dostarczenie zakupów w zaplanowanym wcześniej terminie, już wtedy widać było nowe, wyższe ceny produktów. Sieć tłumaczyła się wówczas, że podwyżki były konieczne, w wyniku przedłużających się negocjacji z dostawcami.
Zobacz też:
- Biedronka obniży ceny produktów. Wcześniej zdrożały o nawet 20 proc.
- TVP znowu dostanie miliardy. Duda podpisał
Nowe etykiety produktów. Oburzeni klienci nie szczędzą krytyki
Biedronka wprowadziła w swoich placówkach nowe etykiety, na których można dostrzec nie tylko obecną cenę produktów. Uwzględniono w nich też cenę, jaka obowiązywałaby przy 5-procentowym VAT-cie. W mediach społecznościowych wylała się fala negatywnych komentarzy skierowanych w stronę sieci sklepów. Klienci narzekają na droższe produkty spożywcze. Wśród komentarzy są głosy, w których zarzucano sieci oszustwo, fikcyjne obniżki i manipulację cenami. Pojawiło się także wiele głosów zachęcających do masowego zrezygnowania zakupów w Biedronce. Niektórzy internauci oczekują zainteresowania się sprawą przez UOKiK.
— Rozmawiałem z kuzynką, co pracuje w Biedronce, że wielu ludzi jest delikatnie mówiąc rozczarowanych tym, co odwaliła Biedronka. — czytamy na Twitterze.

RB
Czytaj też:
- Premier Morawiecki: umowa ws. Turowa podpisana
- Sławomir Jastrzębowski o Ordo Iuris, Logos i całym tym "miłosnym" zamieszaniu
- Olaf Scholz pokazał swoją prawdziwą twarz? Buńczuczna wypowiedź kanclerza Niemiec
- Andrzej Duda zwołał dziś pilną konferencję. Niespodziewane oświadczenie prezydenta
- Po wybuchu afery kolejne problemy organizacji byłego wiceprezesa Ordo Iuris. Nagłe zmiany


Komentarze
Pokaż komentarze (115)