Klienci Biedronki są wściekli. Ceny towarów wyższe niż przed obniżką

Biedronka (źródło: Wikipedia)
Biedronka (źródło: Wikipedia)
Biedronka jakiś czas temu ogłosiła obniżenie cen ponad 3000 produktów, w związku z wejściem w życie założeń rządowej tarczy inflacyjnej 2.0. Nieco ponad tydzień temu największa sieć detaliczna w Polsce zdecydowała się podnieść ceny towarów. Nie umknęło to uwadze klientom sklepu, którzy nie szczędzą krytyki w mediach społecznościowych, żądając przy tym wyjaśnień ze strony Biedronki.

1 lutego 2022 roku weszły w życie założenia tarczy inflacyjnej 2.0, w efekcie czego produkty spożywcze będą tańsze o podatek VAT. To tymczasowe rozwiązanie ma pomóc obywatelom zaoszczędzić środki podczas obecnej trudnej sytuacji gospodarczej wynikającej z wysokiej inflacji. 

— Jesteśmy zdeterminowani, żeby klienci Biedronki korzystali z naszej obietnicy codziennie niskich cen, szczególnie teraz w dobie rosnącej presji inflacyjnej. A dzięki transparentnej polityce cenowej, widocznej w każdym sklepie, klienci będą mogli w łatwy sposób zobaczyć, ile zaoszczędzą dzięki nowym cenom — mówił wówczas Maciej Łukowski, dyrektor działu zakupów i członek zarządu sieci Biedronka.

Biedronka podniosła ceny tuż przed planowaną obniżką

W komunikatach Biedronka nie przekazała jednak informacji o wprowadzeniu z dniem 24 stycznia podwyżki cen wielu podstawowych produktów spożywczych, objętych stawką VAT w wysokości 5 procent. Zmiany wprowadzono bez rozgłosu.

Sprawa nagłośniona została przez Rafała Mundrego, o czym informowaliśmy już na łamach naszego portalu. Wrocławski ekonomista, znany jest z komentowania na Twitterze faktów dotyczących polskiej gospodarki. Dzień przed planowanymi podwyżkami zamieścił wpis, w którym zauważył, że w aplikacji Glovo, umożliwiającej dostarczenie zakupów w zaplanowanym wcześniej terminie, już wtedy widać było nowe, wyższe ceny produktów. Sieć tłumaczyła się wówczas, że podwyżki były konieczne, w wyniku przedłużających się negocjacji z dostawcami.

Zobacz też:

Nowe etykiety produktów. Oburzeni klienci nie szczędzą krytyki

Biedronka wprowadziła w swoich placówkach nowe etykiety, na których można dostrzec nie tylko obecną cenę produktów. Uwzględniono w nich też cenę, jaka obowiązywałaby przy 5-procentowym VAT-cie. W mediach społecznościowych wylała się fala negatywnych komentarzy skierowanych w stronę sieci sklepów. Klienci narzekają na droższe produkty spożywcze. Wśród komentarzy są głosy, w których zarzucano sieci oszustwo, fikcyjne obniżki i manipulację cenami. Pojawiło się także wiele głosów zachęcających do masowego zrezygnowania zakupów w Biedronce. Niektórzy internauci oczekują zainteresowania się sprawą przez UOKiK.

— Rozmawiałem z kuzynką, co pracuje w Biedronce, że wielu ludzi jest delikatnie mówiąc rozczarowanych tym, co odwaliła Biedronka. — czytamy na Twitterze.

image


RB


Czytaj też:


Lubię to! Skomentuj115 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka