Ekspert o komisji w sprawie podsłuchów: Wyjaśni niewiele, może obali rząd

Lider Kukiz'15 Paweł Kukiz. Fot.  PAP/Leszek Szymański
Lider Kukiz'15 Paweł Kukiz. Fot. PAP/Leszek Szymański
Dzięki komisji sporo faktów ujrzy światło dzienne. To trafi do opinii publicznej i może być przysłowiową kroplą, która przechyli szalę. Bo pandemia jest i będzie. Drożyzna jest i będzie. Pieniędzy z Unii nie ma i nie będzie. Jak do tego wszystkiego dojdą przesłuchania komisji, to może być tak, że nastroje wyborców zmienią się diametralnie, o 180 stopni. Ale mocy sprawczej w sensie wyjaśnienia dogłębnie sprawy i pociągnięcia do odpowiedzialności ta komisja mieć nie będzie – mówi Salonowi 24 prof. Kazimierz Kik, politolog, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Powstaje komisja śledcza w sprawie inwigilacji z lat 2007 – 2021. Znajdzie się w niej pięciu przedstawicieli opozycji, pięciu strony rządowej. Jedenastym członkiem komisji i jej przewodniczącym będzie Paweł Kukiz. Jaki może być efekt pracy tej komisji,?

Prof. Kazimierz Kik: Przede wszystkim uczyni zadość oczekiwaniom Pawła Kukiza, który w ostatnim czasie szukał swojego miejsca. I bardzo dobrze, że ta komisja najprawdopodobniej powstanie, że na jej czele stanie właśnie Paweł Kukiz, a nie jakiś polityk Prawa i Sprawiedliwości. Dobrze, że jest parytet i są politycy opozycji, natomiast nie oszukujmy się – ta komisja choć jest potrzebna, to nie ma najmniejszych szans na to, by rzeczywiście wyjaśnić tę aferę.

Przeczytaj też:

Zaczęło się, czołgi, rakiety i szturmowce w gotowości. Manewry wojskowe Białorusi i Rosji

Polski Ład dla firm - ulgi i estoński CIT

Zwolennicy powołania komisji mówią, że prokuratura nie wyjaśni sprawy, a niezależna komisja ma uprawnienia prokuratorskie. Może więc prawda o sprawie podsłuchów – nie tylko za rządów PiS – trafić do opinii publicznej. Dlaczego sądzi Pan, że ta komisja nie osiągnie swojego celu?

Nie do końca nie osiągnie, bo rzeczywiście odsłoni jakąś zasłonę, coś pokaże. Ale nie liczmy na to, że komisja będzie na tyle skuteczna, że zaowocuje miażdżącym dla służb i rządu raportem. Rząd wciąż ma większość, nawet gdy ją chwilowo traci to Prawo i Sprawiedliwość ma ogromną umiejętność pozyskiwania nowych posłów w Sejmie. Do tego dochodzi słabość parlamentarnej opozycji, niestabilność Konfederacji, która nie wiadomo jak gdy przyjdzie do przyjmowania raportu, zagłosuje. Oczywiście może tu inaczej zagłosować Senat, ale prezydent będzie raczej stać na posterunku. Poza tym państwem polskim rządzą służby specjalne, nie politycy. A więc nie sądzę, by ta komisja mogła w jakikolwiek sposób im zaszkodzić. Co nie zmienia faktu, że bardzo się cieszę z jej powstania. Ta komisja jest niezbędna, bo jakieś szczegóły, fakty, do przestrzeni publicznej trafią.

No właśnie, komisja śledcza w sprawie afery Rywina, chyba najbardziej znana, przeszła do historii nie dlatego, że jej raport doprowadził do ukarania winnych, ale zmieniło się i to diametralnie podejście wyborców do rządzącego SLD. Sojusz stracił władzę, a dawnej pozycji już nigdy nie odzyskał. Tu może być podobnie?

Faktycznie, tamta komisja wpłynęła i to bardzo na nastroje wyborców. I ta także może odegrać podobną rolę. To znaczy nieco faktów ujrzy światło dzienne. To trafi do opinii publicznej i może być przysłowiową kroplą, która przechyli szalę. Bo pandemia jest i będzie. Drożyzna jest i będzie. Pieniędzy z Unii nie ma i nie będzie. Jak do tego wszystkiego dojdą przesłuchania komisji, to może być tak, że nastroje wyborców zmienią się diametralnie, o 180 stopni. Ale mocy sprawczej w sensie wyjaśnienia dogłębnie sprawy i pociągnięcia do odpowiedzialności ta komisja mieć nie będzie.

Przeczytaj też:

Kompendium wiedzy o Polskim Ładzie

Podał się do dymisji, ale na Polskim Ładzie jeszcze zarobi. Monstrualna odprawa

Wojna i biznes. Jak rosyjska agresja na Ukrainę zniszczyła polską firmę

Koniec obostrzeń. Wirusolog: Decyzja ryzykowna. Łóżek nie zabraknie, zapłacimy zgonami


Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka