- Sankcje mają swoją cenę i są bronią obosieczną, a my wkrótce zapłacimy tę cenę - ostrzegał węgierski szef rządu w wywiadzie dla publicznego radia. W opinii Orbana, prawdziwy kryzys dopiero przed nami. Premier zapowiedział też podjęcie działań, które uchronią Węgrów od negatywnych skutków nakładanych sankcji.
W czwartek na granicy węgiersko-ukraińskiej lidera Fideszu zapytano o to, co ma do powiedzenia Ukrainie walczącej z wrogiem. Orban odparł, że nie trzeba nic mówić. - Oni dobrze wiedzą, co robią, nie potrzebują deklaracji ode mnie. Najważniejsze to pokój, pokój, pokój - stwierdził.
Zobacz:
- Viktor Orban zabrał głos w sprawie ataku Rosji na Ukrainę. Nagle zaczął mówić o Polsce
- Elektrownia jądrowa w rękach Rosjan. Mierzą do pracowników
- Senator Republikanów ma prosty plan na zakończenie inwazji. Zabić Putina
- Krychowiak i Szymański w złotej klatce. Patowa sytuacja polskich piłkarzy w Rosji
GW


Komentarze
Pokaż komentarze (91)