fot. Radio Plus
fot. Radio Plus

Kaczyński o misji pokojowej na Ukrainie: Nie umiem odpowiedzieć na najważniejsze pytanie

Redakcja Redakcja Ukraina Obserwuj temat Obserwuj notkę 30
- Rosja weszła na ścieżkę wojenną i trzeba na tej ścieżce ją zatrzymać - oświadczył wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński. - Jeżeli ktoś chce być w tych sprawach ostrożny, to w gruncie rzeczy działa przeciwko polskiej racji stanu, bo, jeszcze raz użyję tego określenia, to jest pozorna ostrożność, a w gruncie rzeczy jest to po prostu nieumiejętność przewidywania i oceny Rosji - zaznaczył.

Kaczyński: NATO już powinno prowadzić akcję pokojową na terenie Ukrainy

Kaczyński został zapytany w piątek w Radiu Plus, czy jest granica, jeżeli chodzi o skalę rosyjskich zbrodni, broń użytą na Ukrainie, po przekroczeniu której NATO powinno podjąć decyzję: "wchodzimy na Ukrainę".

- Ja sądzę, że jest, stąd ta propozycja misji pokojowej, która miała być osłonięta zbrojnie - odpowiedział wicepremier, nawiązując do jego propozycji złożonej podczas wizyty w Kijowie. Jak dodał, nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie, które jest najważniejsze, czyli co na ten temat sądzi NATO i Stany Zjednoczone.

- Ja uważam, że już od dłuższego czasu została przekroczona ta granica, w której NATO - nie w formie zbrojnej sensu stricto, czyli nie w tym sensie, żeby rozpoczynało wojnę z Rosją - ale powinno prowadzić akcję pokojową na terenie Ukrainy pod osłoną sił zbrojnych - ocenił Kaczyński. - Nie dążyć do starcia, nie atakować wojsk rosyjskich, ale wkraczać na terytorium Ukrainy - oczywiście za zgodą rządu Ukrainy - dodał.

Podkreślił, że jeżeli rząd Ukrainy wyrazi taką zgodę to - w jego ocenie - jest to najlepsze rozwiązanie, ale do tego potrzebna jest zgoda także NATO i Stanów Zjednoczonych.

"Zbytnia ostrożność to działanie przeciwko polskiej racji stanu"

Pytany, czy polską racją stanu jest działanie ostrożne, aby nie wciągnąć Polski w wojnę czy żeby wykorzystywać wszystkie siły i środki, aby pomóc Ukrainie, żeby także osłabić rosyjski potencjał obronny czy gospodarczy.

- Ostrożność tutaj jest pozorna - stwierdził wicepremier. - Trzeba działać tak, żeby Rosjanie wiedzieli, że agresja ich bardzo dużo kosztuje i bardzo dużo będzie kosztować - podkreślił. - Tutaj chodzi zarówno o wsparcie Ukrainy, w tym także wsparcie, jeżeli chodzi o broń, a z drugiej strony chodzi także o operacje, o których tutaj mówiłem, na razie ta sprawa jest w zawieszeniu, i w końcu - takie bardzo twarde sankcje. To musi kosztowa - dodał.

Jak wskazał Kaczyński, "jeżeli ktoś chce być w tych sprawach bardzo ostrożny - to w gruncie rzeczy działa przeciwko polskiej racji stanu". - To jest pozorna ostrożność, a w gruncie rzeczy - nieumiejętność przewidywania, nieumiejętność ocen Rosji - podkreślił.

- Rosja weszła na ścieżkę wojenną i trzeba na tej ścieżce ją zatrzymać - stwierdził polityk.

"Niektórzy naprawdę na stosunkach z Rosją robili świetne interesy"

Dopytywany, czy NATO w swoich działaniach nie powinno być bardziej odważne, bo Zachód boi się o użycia broni jądrowych i wciągnięcia NATO w wojnę.

Kaczyński przyznał też, że NATO powinno być bardziej odważne. - Sądzę, że nie można tych motywów, które powstrzymują przed bardziej zdecydowanym działaniem, sprowadzać tylko do tych motywów lękowych - one niewątpliwie istnieją, są także inne - powiedział.

- Niektórzy naprawdę na stosunkach z Rosją robili świetne interesy - i w wymiarze szerszym, państwowym, w wymiarze wielkich firm i wreszcie w wymiarze indywidualnym - i to bardzo różnymi metodami - tymi legalnymi i tymi mniej legalnymi - mówił prezes PiS.

Jak podkreślał, "jest potężne lobby, które - mówiąc krótko i używając znanego w Polsce powiedzenia - "żeby było, jak było".

ja

Czytaj także:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj30 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka